Na stronie Kancelarii Prezydenta w czwartek wieczorem opublikowano prezydencki projekt odnoszący się do sądownictwa wraz z uzasadnieniem. Jak podkreślono w uzasadnieniu do projektu, jego celem jest doprowadzenie do respektowania porządku konstytucyjnego.


Według uzasadnienia celem proponowanych zapisów jest m.in. „skuteczne przeciwdziałanie bezprawnym próbom podważania nominacji sędziowskich udzielonych na wniosek KRS z uwagi na niezgodną z przepisami konstytucji i orzecznictwa TK praktykę orzeczniczą”.
Na mocy planowanej przez prezydenta ustawy miałaby także zostać wprowadzona odpowiedzialność karna „za działania godzące w konstytucyjny ustrój państwa i prawidłowe funkcjonowanie organów wymiaru sprawiedliwości”. „Przepisy te mają na celu zapewnienie ochrony ustrojowej sądów oraz zapobieganie świadomym naruszeniom prawa przez funkcjonariuszy publicznych” - wskazano.
Prezydent Karol Nawrocki o przedłożeniu takiego projektu powiedział w czwartkowym wystąpieniu informującym o zawetowaniu przygotowanej przez resort sprawiedliwości nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Projekt nosi tytuł: Ustawa o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.
Wkrótce potem na stronie prezydenta opublikowano liczący 26 artykułów projekt wraz z blisko 40-stronnicowym uzasadnieniem. Projekt - jak wynika z pisma także zamieszczonego na stronie prezydenta - już czwartek trafił do marszałka Sejmu.
Z uwagi na brak dotychczas normatywnych, skutecznych instrumentów służących wyegzekwowaniu poszanowania obowiązującego prawa, przeciwdziałaniu uzurpacji kompetencji pod pozorem sprawowania wymiaru sprawiedliwości konieczne jest poszukiwanie narzędzi i wprowadzenie konstrukcji prawnych zawartych w niniejszym projekcie, którego celem jest doprowadzenie do respektowania porządku konstytucyjnego, właściwej równowagi władz, gwarancji realizacji prawa obywatela do sądu oraz odbudowania zaufania obywateli do sądu - podkreślono w uzasadnieniu.
Co zawiera projekt Nawrockiego?
W preambule, która ma otwierać proponowaną ustawę wskazano m.in., że ma zostać ona uchwalona „w poszanowaniu wartości demokratycznego państwa prawnego oraz niezależności i apolityczności sędziów”.
Jak głoszą niektóre z artykułów projektu, sędzia i asesor sądowy „nie może kwestionować istnienia konstytucyjnych organów państwa, podważać ich kompetencji i umocowania”; „nie może kwestionować orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ani podważać ich istnienia lub skuteczności” i „nie może dokonywać oceny skuteczności uchwał podejmowanych w sprawach indywidualnych przez Krajową Radę Sądownictwa”.
„Umyślna odmowa wykonywania wymiaru sprawiedliwości jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziowskiego” - stanowi inny z artykułów.
Weto Nawrockiego ws. KRS. Minister Żurek: Mamy plan B i będziemy go realizować
Szef MS Waldemar Żurek powiedział PAP po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, że „nie ustąpi w doprowadzaniu do przywrócenia organów konstytucyjnych obywatelom”. Mamy plan B i będziemy go realizować – podkreślił minister.
Przez taką „umyślną odmowę wykonywania wymiaru sprawiedliwości” jak sprecyzowano w projekcie rozumie się m.in.: „odmowę udziału sędziego w składzie sądu z sędziami albo asesorami sądowymi ze względu na ustalenie nieistnienia albo ocenę ich statusu”, a także „uchylenie, uznanie za nieistniejące, pominięcie orzeczenia (...) wydanego z udziałem sędziego (...) ze względu na ustalenie okoliczności lub ocenę dotyczącą ich powołania albo mianowania”.
„Regulacja ma charakter dyscyplinujący i gwarancyjny, stanowiąc odpowiedź na przypadki, w których sędziowie odmawiają orzekania lub podejmują czynności orzecznicze, powołując się na własne oceny zgodności z prawem statusu sędziego, prawidłowości powołań innych sędziów lub asesorów. Takie działania prowadzą do paraliżu wymiaru sprawiedliwości, naruszenia prawa obywatela do sądu i podważenia zasad legalizmu oraz trójpodziału władzy” - uzasadniono propozycje takiej regulacji.
Ponadto na wniosek zgłoszony przez strony w toku postępowania przed sądem, sędzia byłby zobowiązany do złożenia pisemnego oświadczenia o członkostwie w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu o charakterze zawodowym i politycznym, funkcji pełnionej w organie fundacji nieprowadzącej działalności gospodarczej, a także członkostwie w partii politycznej przed powołaniem na stanowisko sędziego, a także w okresie sprawowania urzędu przed 29 grudnia 1989 r.
Jeden z rozdziałów projektu zawiera przepisy odnoszące się do odpowiedzialności karnej.
Funkcjonariusz publiczny, który w zakresie swoich obowiązków albo uprawnień zawodowych lub służbowych, uporczywie kwestionuje konstytucyjne lub ustawowe uprawnienia Prezydenta RP, TK, KRS oraz TS lub wydawane przez te organy akty lub orzeczenia lub dokonywane przez te organy inne konstytucyjne lub ustawowe czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5 - głosi proponowany w projekcie przepis. Kolejny z zapisów stanowi, że „jeżeli sprawca dopuszcza się takiego czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Jak czytamy w uzasadnieniu, „działania uderzające w porządek ustrojowy RP oraz kwestionowanie organów oraz statusu sędziów jest czynem o bardzo wysokiej społecznej szkodliwości - powoduje bowiem destabilizację działania państwa, generuje chaos oraz potęguje krzywdę stron czy uczestników postępowań”. „Odpowiedzialność dyscyplinarna w tym stanie rzeczy jest niewystarczająca, a konieczność ochrony porządku konstytucyjnego oraz stabilności działania państwa wymaga uchwalenia stosownych przepisów przewidujących odpowiedzialność karną” - wskazano w tym uzasadnieniu.
Niezależnie od odpowiedzialności karnej w projekcie przewidziane są „szczególne zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i asesorów sądowych” w sytuacjach m.in. kwestionowania istnienia konstytucyjnych organów państwa, podważania ich kompetencji lub umocowania oraz podważania istnienia lub skuteczności orzeczeń TK lub pomijaniu ich w stosowaniu.
Prezydent Nawrocki w swoim wystąpieniu podkreślił, że „celem jest stabilność i realne skrócenie czasu postępowań”. – Jeżeli propozycje dialogu zostaną odrzucone, zgodnie ze swoim zobowiązaniem, ostatecznie zwrócę się do narodu z wnioskiem o referendum w sprawie przywrócenia normalności w funkcjonowaniu sądów. Niech zdecydują obywatele. To ich głos zawsze jest najważniejszy – mówił.
Według projektu planowana ustawa miałaby wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Marcin Jabłoński (PAP)
mja/ par/










































