Nie wolno pozwolić na to, żeby Polska weszła do programu SAFE; to mechanizm pożyczkowy, który „na łańcuchu” będzie trzymać państwa prowadzące samodzielną politykę - powiedział w sobotę w Stalowej Woli szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Przedstawił też propozycje programowe partii dotyczące obronności.


Pod hasłem „Myśląc Polska - Alternatywa 2.0: Czas na bezpieczną Polskę” w Stalowej Woli (woj. podkarpackie) została zorganizowana konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości.
Szef klubu PiS, były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wskazywał, że trudne czasy wymagają zaangażowania i twardej postawy. Jak mówił, jeśli nie przyjdzie otrzeźwienie, to Polska zostanie na peryferiach bezpieczeństwa. Jego zdaniem, bezpieczeństwo państwa wystawione jest na próbę, bo rządzi „fatalny rząd”.
Ocenił, że unijny program SAFE to mechanizm pożyczkowy, który „niczym na łańcuchu trzymać będzie państwa, które odważą się prowadzić samodzielną politykę”. - Nie wolno pozwolić na to, żeby Polska do tego mechanizmu weszła - oświadczył polityk PiS.
Przyjęta w czwartek z poprawkami przez Senat ustawa, wdrażająca unijny program dozbrajania SAFE, zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE. W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
Błaszczak podczas konwencji przedstawił też najważniejsze propozycje programowe PiS dotyczące obronności. Jedna z nich dotyczy budżetu obronnego. - Nie można pozwolić na to, żeby inne zadania, zadania dotyczące innych ministerstw były finansowane z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. Zadłużenie państwa polskiego też nie może być finansowane z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. Ustawowo zagwarantujemy takie zasady - zadeklarował szef klubu PiS.
Dodał, że należałoby też wprowadzić podatek bankowy, aby znacząca część bankowych zysków płynęła na obronność. Postulatem PiS jest także możliwość przeznaczenia 1,5 proc. podatku PIT na polskie wojsko. - Wtedy każdy z nas miałby poczucie tego, że uczestniczy w procesie budowy siły polskiego wojska. Oczywiście nie byłoby przymusu - powiedział Błaszczak.
Wskazał, że kolejnym postulatem jest m.in. powołanie polskiej agencji DARPA na wzór amerykańskiej Defense Advanced Research Projects Agency.
- Wprowadzimy podstawowy standard wyposażenia żołnierza wojska polskiego - powiedział były szef MON.
Dodał, że kolejną propozycją jest, aby na przykładzie żandarmerii wojskowej stworzyć służbę gotową do wspierania policji, straży granicznej, straży pożarnej. - Chodziło nam też o to, żeby odciążyć Wojska Obrony Terytorialnej, gdyż one dziś taką funkcję sprawują. Trochę inna jest rola formacji typu żandarmeria, typu karabinierzy niż rola, jaką dziś pełnią Wojska Obrony Terytorialnej - wyjaśnił Błaszczak.
Zapowiedział też, że w przypadku objęcia władzy PiS od razu przystąpi do negocjacji z USA w sprawie udziału Polski w programie nuclear sharing.
Szef klubu PiS wskazał także na potrzebę utworzenia kwatery głównej Rzeczpospolitej Polskiej. - Chodzi o to, żeby powstała kwatera odporna na ataki, żeby powstało narodowe centrum dowodzenia, Pentagon, taki drugi Pentagon w Polsce - powiedział Błaszczak.
Blokowanie programu SAFE - działanie antypolskie
Blokowanie programu SAFE przez polityków PiS jest działaniem antypolskim - powiedział PAP rzecznik rządu Adam Szłapka. Ocenił, że miliardy euro z programu SAFE na rozwój polskiego potencjału zbrojeniowego, to gigantyczna szansa dla polskiego bezpieczeństwa i gospodarki.
PAP poprosiła rzecznika rządu o komentarz do wystąpienia polityka PiS. Jego zdaniem, słowa Błaszczaka to "oczywista bzdura i kłamstwo".
- Pan Błaszczak celowo dezinformuje. Program SAFE cały czas pozwala Polsce kupować u naszych sojuszników - na przykład w Stanach Zjednoczonych - sprzęty, które trudno jest wyprodukować na przykład w państwach europejskich. Ale najważniejsze jest to, że ten program to są olbrzymie środki: 43,5 miliarda euro na rozwój polskiego potencjału zbrojeniowego, na rozwój polskiego przemysłu obronnego. To jest gigantyczna szansa dla naszego bezpieczeństwa, dla naszej gospodarki, dla naszego przemysłu obronnego - ocenił.
Jak podkreślił, blokowanie programu SAFE przez polityków PiS "jest działaniem antypolskim". Zaznaczył, że słowa o "trzymaniu na łańcuchu" państw, które odważą się prowadzić samodzielną politykę, to "kłamstwo". - Błaszczak wie, że tak nie jest, tylko próbuje budować antyunijną retorykę - stwierdził.
- Politycy PiS zdają sobie sprawę z tego, że pieniądze z programu SAFE będą pracować bardzo szybko w polskiej gospodarce i to będzie odczuwalne. A oni działają zgodnie z zasadą: im gorzej dla Polski, tym lepiej dla PiS - powiedział Szłapka.
Domański: Program SAFE to do 60 mld zł oszczędności
- Program SAFE to obecnie najtańsze i najbardziej efektywne źródło finansowania modernizacji polskiej armii – powiedział minister finansów Andrzej Domański, który w sobotę przyjechał do Rzeszowa. Według szefa resortu to rozwiązanie może przynieść polskim podatnikom od 36 do nawet 60 mld zł oszczędności w porównaniu do alternatywnych metod finansowania.
Minister finansów podkreślił, że program SAFE opiera się na wieloletnich pożyczkach z bardzo długim okresem karencji w spłacie. W jego ocenie budżet państwa nie byłby w stanie pozyskać tak znaczących środków. – Mówimy przecież o prawie 200 miliardach złotych. Tak potężnych kwot budżet państwa z całą pewnością nie byłby w stanie zaciągnąć w horyzoncie najbliższych kilku lat – stwierdził Domański.
Zdaniem szefa resortu finansów, wybór programu SAFE oznacza dla budżetu oszczędności w obsłudze długu. Minister wskazał, że w porównaniu do kosztów emisji standardowych obligacji skarbowych, zysk dla państwa wyniesie 36 mld zł, natomiast w zestawieniu z finansowaniem przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, kwota ta rośnie do 60 mld zł. - To dziesiątki miliardów złotych, które zostaną w kieszeniach podatników. Nie ma tańszego źródła finansowania modernizacji polskiej armii – powiedział Domański.
Pytany o kwestię zaciągania zobowiązań w euro i związane z tym ryzyko kursowe, minister przypomniał, że poprzednie rządy również finansowały zakupy uzbrojenia (m.in. z USA czy Korei Południowej) w walutach obcych.
Szef resortu finansów zapewnił, że program SAFE jest spójny z rządową strategią zarządzania długiem państwa, która precyzyjnie określa mechanizmy kontroli ryzyka kursowego. - Zresztą, BGK ma również swoje narzędzia do zabezpieczenia ryzyka walutowego – dodał minister.
Protest przeciwko wdrożeniu programu SAFE
Przeciwnicy programu SAFE zgromadzili się w sobotę przed Pałacem Prezydenckim. Podczas manifestacji jej przewodniczący Adam Borowski zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowanie ustawy wdrażającej program. W czwartek ustawa wróciła do Sejmu po poprawkach zaproponowanych przez Senat.
Protestujący zebrali się pod siedzibą prezydenta, gdzie zaapelowali do głowy państwa o zawetowanie ustawy wdrażającej unijny program. Obecni na manifestacji demonstrowali banery o hasłach m.in. „Nie dla SAFE. Tak dla Polski”.
SAFE to 3 mld zł dla policji, ale przyjmę każde pieniądze
- Wchodzimy w nowy program modernizacji, który opiewa na kwotę ponad 7 miliardów zł. Program SAFE daje nam dodatkowe możliwości, czyli ponad 3 miliardy, to jest nam niezbędne - poinformował w sobotę na antenie TVN24 generalny inspektor Policji Marek Boroń.
Podkreślił, że przyjmie każde środki, bo „budują one odporność policji na wyzwania, które są przed nami”. Jak zaznaczył, pieniądze te są potrzebne, by zabezpieczyć policjantów przed potencjalnymi zagrożeniami, np. zakup kamizelek z wkładami balistycznymi.
- Widzimy, z czym mamy dzisiaj do czynienia; akty sabotażu, dywersja. Jesteśmy na torach, na granicy. Każde pieniądze dla policji są dobrze wydane, każdą złotówkę oglądamy i inwestujemy w to, co jest ważne - podkreślił Boroń. Wskazał na inwestycje budowlane, w teleinformatykę i w uzbrojenie formacji, co - jak dodał - przekłada się na bezpieczeństwo obywateli.
PiS w ciągu trzech miesięcy zmienił zdanie w sprawie programu SAFE
Prawo i Sprawiedliwość w ciągu trzech miesięcy o 180 stopni zmieniło zdanie w sprawie programu SAFE - ocenił wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (KO). W tym kontekście wskazał na słowa byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka z ub. r. o tym, że „SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP”.
- Dlaczego tak jest, że PiS w ciągu trzech miesięcy o 180 stopni zmienił zdanie w sprawie programu SAFE? - pytał Tomczyk w niedzielę na antenie TVN24.
Przypomniał jednocześnie słowa byłego ministra obrony narodowej, a obecnie posła PiS Mariusza Błaszczaka, który we wpisie na platformie X z września ub.r. pisał, że „fundusz SAFE to szansa na rozwój Sił Zbrojnych RP”. „Nie możemy pozwolić na to, aby te środki zostały zmarnowane lub skierowane do zagranicznego przemysłu zbrojeniowego” - podkreślał wówczas Błaszczak. Wskazywał jednocześnie na to, co polska armia powinna pozyskać z krajowego przemysłu zbrojeniowego dzięki tym środkom, np. co najmniej tysiąc sztuk BWP (bojowy wóz piechoty - PAP) Borsuk.
- Zaledwie pół roku temu padały te słowa. Teraz jest odwrót w zupełnie inną stronę - ocenił Tomczyk. Jego zdaniem zmiana opinii w tej kwestii to „zwykła polityka”, gdyż PiS próbuje rywalizować z liderem Konfederacji Korony Polskiej Grzegorzem Braunem.
Stwierdził jednak, że jest też druga możliwa odpowiedź. - Kilka miesięcy temu pojawił się artykuł - nie chciałbym przechodzić do meritum, bo to są informacje, powiedzmy, różne, ale - że jedno z państw przeznaczyło 100 milionów euro i przelało je do polskich lobbystów, którzy mieli wpływać na zawieranie kontraktów w polskim przemyśle zbrojeniowym. Ten przelew miał być wykonany kilka lat temu - powiedział Tomczyk.
(PAP)








































