REKLAMA

Sąd wydał nakaz zapłaty bez badania umowy kredytu frankowego. Jest skarga Prokuratora Generalnego

2022-07-01 07:53
publikacja
2022-07-01 07:53
Sąd wydał nakaz zapłaty bez badania umowy kredytu frankowego. Jest skarga Prokuratora Generalnego
Sąd wydał nakaz zapłaty bez badania umowy kredytu frankowego. Jest skarga Prokuratora Generalnego
fot. marekusz / / Shutterstock

Sąd wydał nakaz zapłaty, nie badając w ogóle ważności umowy, do czego był zobowiązany z mocy prawa; nie weryfikował też, w jaki sposób wyliczono zobowiązanie kredytobiorcy - wskazał Prokurator Generalny kierując skargę nadzwyczajną w sprawie niespłaconego kredytu frankowego.

"Kurs franka przedstawiany był jako charakteryzujący się wysoką stabilnością wśród walut obcych. Jednocześnie bank nie przedstawił kredytobiorcy symulacji wpływu kursu waluty na saldo kredytu, nie przedstawił też mechanizmu jego rozliczania i ustalania salda" - wskazał, uzasadniając skargę Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Jak dodał, mimo to "sąd nie uwzględnił faktu, iż pozwany jest konsumentem i jako słabsza strona umowy zawieranej z profesjonalistą podlega ochronie".

Jednocześnie Prokurator Generalny zawnioskował do Sądu Najwyższego o wydanie postanowienia o wstrzymaniu wykonania nakazu zapłaty do czasu rozpoznania tej skargi nadzwyczajnej w związku z prowadzonym już postępowaniem egzekucyjnym.

W sprawie chodziło o zawartą w maju 2008 r. umowę kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego. "Kwota kredytu została ustalona na ponad 284 tys. zł, bank wypłacił ją w całości w złotówkach. Sam kredyt również był spłacany w złotówkach. Zabezpieczeniem spłaty kredytu była hipoteka umowna kaucyjna do sumy ponad 568 tys. zł, ustanowiona na nieruchomości" - przekazano.

Ponieważ mężczyzna w pewnym momencie zaprzestał spłacania zobowiązania, bank w lutym 2020 r. wypowiedział mu umowę kredytu, po czym wysłał przedsądowe wezwanie do zapłaty, a w sierpniu 2020 r. wystąpił z pozwem, domagając się zapłaty blisko 443 tys. zł wraz z odsetkami.

Finalnie - we wrześniu 2020 r. - Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, zasądzając od pozwanego wnioskowaną kwotę, a przeciwko mężczyźnie zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne. W czerwcu 2021 r. doszło do zajęcia nieruchomości - lokalu mieszkalnego pozwanego.

Jak jednak wskazano w skardze nadzwyczajnej sąd w tej sprawie zaniechał zbadania z urzędu, czy przedłożona wraz z pozwem umowa kredytu nie zawierała niewiążących pozwanego klauzul niedozwolonych, w tym dotyczących wyliczenia kwoty kredytu i wysokość poszczególnych rat.

Tymczasem, jak zaznaczono, "do pozwu nie dołączono jakichkolwiek dokumentów, z których wynikałoby w jaki sposób wyliczono wysokość zobowiązania kredytobiorcy oraz pozwalających na zweryfikowanie faktycznego poziomu jego zadłużenia". "Takie braki były przeszkodą do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym" - argumentuje PG.

"Co więcej orzeczenie wydano w oparciu o oczywiście nieważną umowę kredytu. Umowa ta posiadała bowiem niezgodne z ustawą postanowienia dotyczące kursu przeliczeniowego oraz klauzule niedozwolone tożsame z klauzulami wpisanymi do Rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa UOKiK" - argumentuje PG w skardze.

Natomiast pozwanemu mężczyźnie w momencie brania kredytu bank udzielił tylko ogólnych informacji dotyczących umowy. "Zapewniono go, że taki sposób pozyskania środków jest bardzo popularny, ze względu na znacznie tańszy koszt kredytu i stosunkowo niewielkie ryzyko" - wskazuje prokuratura.

Dlatego, zdaniem PG, te wszystkie czynniki i rozpoznanie tej sprawy w postępowaniu upominawczym naruszyło równowagę kontraktową stron i doprowadziło do rażącego naruszenia interesów konsumenta, polegającego na "wprowadzeniu daleko idącej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść".

W skardze nadzwyczajnej Prokurator Generalny wniósł w związku z tym o uchylenie prawomocnego orzeczenia Sądu Okręgowego w Poznaniu i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu sądowi.

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona ustawą o SN, która weszła w życie w kwietniu 2018 r. Obecnie skargi takie mogą dotyczyć prawomocnych wyroków zapadłych nawet w końcu lat 90. W zeszłym roku termin na wnoszenie skarg od takich dawnych orzeczeń został przedłużony do początków kwietnia 2024 r. Skargi te rozpatruje Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Prokurator Generalny wniósł dotychczas najwięcej takich skarg. (PAP)

autor: Marcin Jabłoński

mja/ godl/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (16)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Państwo z dykty, a wymiar niesprawiedliwości z plasteliny.
drakejj
Pisowi udało się skutecznie zrujnować przemysł :(. Teraz usilnie pracują aby zniszczyć system bankowy! Oczywiście frankowicze im przyklaskują. Nie wiedzę jednak jaka będzie finalna cena takiej sytuacji! Mogą spaść z deszczu pod rynnę. W każdym razie pis prowadzi do "POLSKI W RUINIE". Zresztą tak jak Pisowi udało się skutecznie zrujnować przemysł :(. Teraz usilnie pracują aby zniszczyć system bankowy! Oczywiście frankowicze im przyklaskują. Nie wiedzę jednak jaka będzie finalna cena takiej sytuacji! Mogą spaść z deszczu pod rynnę. W każdym razie pis prowadzi do "POLSKI W RUINIE". Zresztą tak jak zapowiadał.
drakejj
PMI pokazuje wyraźnie! Czeka nas recesja i bankructwa firm - czyli mnóstwo niespłaconych kredytów. Do tego pis chce kupować elektorat spychając dodatkowe koszty na banki - wakacje kredytowe. Co tu może pójść nie tak? Do bankructwa pierwszego banku - wtedy czekają nas prawdziwe kłopoty! PIS da radę :P
jas2
Akurat za bankami nikt nie będzie płakał.
drakejj odpowiada jas2
Zapłaczesz jak będziesz potrzebował kredytu ,np. na inwestycję i się okaże że nie ma pieniędzy bo banki upadły i nie ma skąd go wziąć. Oczywiście wybrani taki dostęp będą mieli - a jak!. Polak przed szkodą i po szkodzie głupi!
drakejj odpowiada drakejj
A jak jas2 nie będzie potrzebował kredytu - bo przecież wszystko ma. To może firma w której jest zatrudniony. Firmy nie będą miały kapitału na inwestycje - więc będą nie konkurencyjne. A za tym może iść utrata pracy przez jasia2.

No ale jas2 teraz tego nie zrozumie. Zrozumie jak już będzie za późno.
jarunia
słusznie -wyroku tego sądu tez nie trzeba badać i należy umieścić koszu
drakejj
Czyli frankowicze długów nie muszą zwracać? Tylko kto za to zapłaci?
pozhoga
Oj tam. Ale za to ten sąd broni wolności i tej, no, demokracji przed kaczyzmem!
drakejj
Wg. Ciebie długów nie należy zwracać? Kto ma płacić za Twoją nieruchomość? Ci którzy tracą na lokatach? No kto?

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki