W poniedziałek gracze z Wall Street nie bardzo przejmowali się danymi makro, co pozwoliło na wygenerowanie solidnej acz pozbawionej fundamentów zwyżki. Liczyły się tylko nastroje i chęć wyśrubowania wyników przed zbliżającym się końcem roku. Dziś zadanie wydaje się wręcz trudniejsze: dobre nastroje oraz poziomy indeksów należy za wszelką cenę utrzymać.
W przeciwnym wypadku inwestorzy mogą potraktować wczorajsze wybicie za fałszywy sygnał i znów zacząć się obawiać o wyrysowanie prospadkowej formacji podwójnego szczytu. W tym kontekście wiele może zależeć od danych z przemysłu. Według ekonomistów w październiku amerykańska produkcja przemysłowa wzrosła o 0,4% m/m po zwyżce o 0,7% we wrześniu. Wyniki poznamy tuż przed rozpoczęciem sesji – o godzinie 15:15 czasu polskiego.
Jak na razie nie brakuje jednak pretekstów do kupowania akcji. O nowych inwestycjach w walory naftowego Exxon Mobile oraz sieci handlowej Wal-Mart Stores poinformował Berkshire Hathaway – czyli wehikuł inwestycyjny kierowany przez Warrena Buffetta. Z kolei fundusz George’a Sorosa kupił akcje Forda. Można więc pomyśleć, że skoro na rynek wchodzą znani i zasobni inwestorzy, to nie czas na spadki.
Dodatkowo niezłe wyniki za ostatni kwartał obrachunkowy przedstawił Home Depot. Największa w USA sieć sprzedaży materiałów do wykańczania mieszkań zarobiła 689 mln dolarów, czyli o 8,9% mniej niż przed rokiem przy obrotach niższych o 8% (16,4 mld $). Wynik na akcję wyniósł 41 centów, czyli o pięć więcej od mediany prognoz analityków.
K.K.
























































