REKLAMA

Rzeź palladowych spekulantów

2019-03-28 20:53
publikacja
2019-03-28 20:53
Rzeź palladowych spekulantów
Rzeź palladowych spekulantów
fot. Ilya Naymushin / / FORUM

Budowana od miesięcy spekulacyjna bańka na rynku palladu pękła z wielkim hukiem. Tylko w czwartek notowania tego rzadkiego metalu zanurkowały o przeszło 7%, zaliczając najsilniejszą jednodniową przecenę od 19 lat.

To, co w 2019 roku dzieje się na rynku palladu, to niemal podręcznikowy przykład bańki spekulacyjnej. Tylko od początku roku do szczytu sprzed tygodnia notowania białego metalu wzrosły o blisko 32%, ustanawiając nominalny rekord wszech czasów na poziomie 1576,60 USD za uncję. Pomiędzy sierpniem a marcem kurs palladu wzrósł o 92%.

I to by chyba było na tyle, bo ostatnie trzy dni przyniosły potężną przecenę tego szlachetnego metalu. W czwartek wieczorem uncja pallady kosztowała 1325,60 USD i była o 7,1 % tańsza niż w środę, co w kategoriach nominalnych oznacza przecenę aż o sto dolarów na uncji! W ciągu trzech sesji pallad potaniał o 13%, a więc o 200 dolarów na uncji. Być może to zbliżający się koniec kwartału skłonił fundusze hedgingowe grające na długu do realizacji sporych, lewarowanych zysków.

- Naszym zdaniem korekta cen palladu należała się od dawna. Trudno jednak powiedzieć, czy wczorajsze spadki były pęknięciem bańki. Aby móc to powiedzieć, ceny powinny spaść jeszcze bardziej - tak dzień przed czwartkowym tąpnięciem napisali analitycy Commerzbanku.

- Uważam, że pękła bańka. Pallad wreszcie odczuł siłę grawitacji - skomentował Georgette Boele z holenderskiego banku ABN Amro cytowany przez agencję Bloomberg. Trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ nie pojawiła się jakaś konkretna informacja, która uzasadniałaby tak nagłą obniżkę cen palladu.

Zresztą tak samo jak wcześniej trudno było znaleźć wiadomości uzasadniające tak silne wzrosty cen tego niszowego surowca. Rzecz jasna fundamenty stojące za droższym palladem były znane od dawna i nie budziły wątpliwości. Zdumienie analityków budziła jedynie skala aprecjacji białego metalu. Na Bankier.pl po raz ostatni o "palladowym szaleństwie" pisaliśmy w połowie stycznia, gdy ceny dochodziły pod 1400 USD/oz. Wtedy to pallad po raz pierwszy w historii stał się cenniejszy od złota.

Była to prawdopodobnie kulminacja hossy rozpoczętej w styczniu2016 przez tzw. Dieselgate. Trwająca od dwóch lat europejska nagonka na osobówki z silnikiem wysokoprężnym doprowadziła do załamania się popytu na nowe auta napędzane olejem napędowym i wzrostu zapotrzebowania na samochody benzynowe i hybrydowe (czyli w zasadzie też benzynowe).

To właśnie pallad jest niezbędnym komponentem wykorzystywanym w katalizatorach spalin współczesnych aut benzynowych. Bez tego metalu trudno jest skonstruować samochód, który spełniałby europejskie normy emisji spalin. Tymczasem platyna wykorzystywana jest w katalizatorach dieslowskich. Na skutek zmian w preferencjach nabywców nowych aut w Europie pojawił się więc zwiększony popyt na pallad i zmalało zapotrzebowanie na platynę, co doprowadziło do powstania rynkowych niedoborów tego pierwszego metalu. Co więcej,  stan ten utrzymał się dłużej, niż przypuszczano, bowiem z powodów technologicznych nie udało się szybko zastąpić palladu innymi materiałami.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
hfjdj
To sami stanie sie ze zlotem.
zyga.
Jak możecie porównywać jakiś wirtualny badziewie że szlachetnym metalem ?
Bitcoinowa hossa się już skończyła podobnie jak w 2000 roku na internecie
Pallad ,Złoto ,srebro to metale które mają realne potrzeby w gospodarce
Giełda się kończy więc przychodzi czas na wzrosty surowców
Wystarczy zwrócić
Jak możecie porównywać jakiś wirtualny badziewie że szlachetnym metalem ?
Bitcoinowa hossa się już skończyła podobnie jak w 2000 roku na internecie
Pallad ,Złoto ,srebro to metale które mają realne potrzeby w gospodarce
Giełda się kończy więc przychodzi czas na wzrosty surowców
Wystarczy zwrócić uwagę na drożejące mięso ,wołowinę czy żywe widać presją inflacyjna zacznie nam już nie długo doskwierać a gotówka będzie systematycznie traciła swoją wartość
Ci co umaczyli na bitcoinie będą się rzucać że to przyszłość i tp. Ale prawda jest taka że dużo gotówki po prostu wyparowala i tyle to była bańka tulipanowa 21 wieku .
roza_von_schweinkopf
Na tym polega spekulacja. Raz pallad raz platyna raz srebro. Kto zdążył wycofać się na górce to zarobił, kto nie to utopił. W dłuższym horyzoncie każdy surowiec przynosi zysk, pytanie tylko za ile na starcie się go kupiło.
jjozi
Dokładnie miałem to samo napisać . Rzeż to jest teraz leszczy którzy się podpieli do wesołego autobusu , mozliwe że banka na palladzie sie wcale jeszcze nie skonczyła , rosnąć może dalej ale jest bardzo duże prawdopodobienstwo że po palladzie bedzie kolej na platyne . W tamty roku był bitcoin.
lightning_network odpowiada jjozi
w tamtym roku był bitcoin, w tym a już na pewno w kolejnym będzie bitcoin :)
średnio będzie jakieś 18% rocznie :)
grzegorzkubik
Poszedł za złotem w dół ale radykalnie. Odbije się.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki