Na Wall Street bez echa przeszły zarówno nominacja nowego szefa Rezerwy Federalnej jak też ujawnienie detali wielkiej reformy podatkowej Donalda Trumpa. S&P500 i Nasdaq zakończyły czwartkową sesję płasko.
Tegoroczne Zaduszki obfitowały w ważne wydarzenia. Prezydent Donald Trump potwierdził wcześniejsze spekulacje, nominując Jerome'a Powella na stanowiska przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Powell od ponad 5 lat zasiada w zarządzie Fedu i zapewne będzie kontynuował łagodną linię Janet Yellen. Zatem dla inwestorów to czynnik neutralny.
Nie było też reakcji na ujawnienie długo oczekiwanego planu redukcji podatków. Republikanie w Kongresie ogłosili liczący 429 stron dokument będący największą reformą prawa podatkowego od czasów Ronalda Reagana. Zmiany mają na celu obniżenie opodatkowania zysków przedsiębiorstw z 35% do 20% i wyeliminowanie wielu ulg i luk podatkowych, co wielu politykom może się nie spodobać.
Reakcja głównych indeksów była po prostu żadna. S&P500 zyskał 0,02%, zaś Nasdaq stracił 0,02%. Jakąkolwiek istotną zmianę odnotował jedynie Dow Jones, który urósł o 0,35% i ustanowił nowy rekord wszech czasów.
Sporo działo się jednak na poszczególnych spółkach. Warto odnotować fatalne wręcz debiuty na Nasdaqu. Akcje Funko Inc. na dzień dobry przeceniono aż o 41%. Notowania Allena Pharmaceuticals zanurkowały o blisko 30%, a kurs Spero Therapeutics spadł o 12%. Podrożały (o 7%) jedynie walory Evoqua Water Technologies.
Kiepski dzień mieli też akcjonariusze Tesli, której akcje po publikacji beznadziejnie słabych wyników kwartalnych potaniały o 6,8%. Po publikacji rezultatów za trzeci kwartał walory Facebooka potaniały o ponad 2%.
Generalnie trwający sezon publikacji raportów kwartalnych przynosi lekkie rozczarowanie. Według danych agencji Reuters jak dotąd spółki tworzące indeks S&P500 pochwaliły się wzrostem zysków o 7,7% rdr. To tylko nieco więcej od prognoz analityków zakładających wzrost o 5,9%. Tymczasem przez ostatnie 12 miesięcy S&P500 poszedł w górę o niemal 23%, dyskontując znacznie silniejszy wzrost zysków.
Krzysztof Kolany





















































