REKLAMA
PILNE

Run na bank – sposób na protest?

Michał Kisiel2015-08-10 13:42analityk Bankier.pl
publikacja
2015-08-10 13:42

„Nie musimy korzystać z broni i zabijać ludzi, żeby rozpocząć rewolucję. Rewolucja w dzisiejszych czasach to prosta sprawa. Czym jest system? System oparty jest na władzy banków. A więc zniszczyć go trzeba przez banki” – te słowa byłego piłkarza pięć lat temu zapoczątkowały internetowy ruch. W Polsce też znalazł naśladowców.

Run na bank – sposób na protest?
Run na bank – sposób na protest?
/ thetaXstock

Umieszczony w serwisie YouTube wywiad przeprowadzony przez lokalną gazetę „Presse Ocean” z Nantes stał się początkiem ruchu „Stop Banque”. Bohaterem klipu był Eric Cantona, były piłkarz m.in. Manchesteru United, który na sportowej emeryturze zajął się działalnością polityczną i społeczną.

„Musimy pójść do banków. To spowoduje prawdziwą rewolucję. Sprawa nie jest skomplikowana. Zamiast wychodzić na ulicę czy jechać kilkadziesiąt kilometrów samochodem, wystarczy, że pójdziesz do swojego banku i wypłacisz pieniądze. Jeśli odpowiednia liczba ludzi to zrobi, system się załamie. Bez broni, rozlewu krwi.” powiedział Cantona w wywiadzie.

Reklama

Myśl podchwyciła grupa francuskich użytkowników Facebooka, organizując pierwszy nowoczesny, zorganizowany „run na bank”. Grupa wspierających pomysł w mediach społecznościowych szybko urosła do kilkudziesięciu tysięcy. 7 grudnia 2010 r. miał być dniem „zero”. Protest przeszedł prawie bez echa, jeśli nie liczyć medialnych doniesień o kilku mniej znanych celebrytach wypłacających demonstracyjnie gotówkę. Francuskie banki nie zauważyły wzmożonego ruchu w placówkach i bankomatach.

Na podobny pomysł wpadł Zbigniew Stonoga, który za pośrednictwem Facebooka nawołuje do skoordynowanego wypłacania gotówki z banków. „W istotny sposób zaszkodzi to obcym bankom, które będą musiały zapłacić za dowózkę pieniędzy do bankomatów. Tego typu legalna akcja może być stałym batem na panoszące się banki, które narzucają nam własne reguły gry często napisane małym druczkiem” - czytamy na stronie wydarzenia.

Czy taki protest może być skuteczny?

Grupowe wypłacanie gotówki z banków jako forma protestu znacząco różni się od prawdziwego runu na bank. Jeśli przybierze rzeczywiście masową skalę, banki mogą mieć problem z zapewnieniem odpowiedniej ilości gotówki klientom. To może spowodować przerwy w działaniu bankomatów lub zatrzymanie operacji w oddziałach do czasu sprowadzenia dodatkowych środków. Niedogodności odczują przede wszystkim klienci, niekoniecznie zainteresowani akcją.

Prawdziwy run na bank ma miejsce wtedy, gdy deponenci obawiają się o bezpieczeństwo swoich pieniędzy. Spodziewane, krótkotrwałe problemy związane z brakiem gotówki nie są w stanie spowodować lawiny. Paradoksalnie, medialne doniesienia o proteście wcale nie destabilizują banków, dają bowiem klientom gotową odpowiedź na pytanie „dlaczego nie działają bankomaty?”.

Nie oznacza to, że zorganizowane akcje, np. przenoszenia oszczędności do innych instytucji nie mogą przynieść efektów. Kilka lat temu przekonał się o tym wielki Bank of America. Skoordynowana za pomocą Facebooka akcja „Bank Transfer Day”, będąca protestem przeciwko wprowadzeniu opłat za karty płatnicze, skłonił giganta do zmiany cennika. W tym przypadku liczą się jednak przede wszystkim efekty wizerunkowe, a nie ekonomiczne. Bank obawiając się kryzysu PR, może być gotowy ulec presji klientów.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (37)

dodaj komentarz
~qqq
Jedyne co banki by zabolało to nie brać kredytów.
Wszystkie inne pomysły nic nie dadzą ( dla pana Cantony)
NIE BRAĆ KREDYTÓW, NIE BRAĆ KREDYTÓW

Ale jak tu nie pokazać się przed znajomymi nowym :samochodem ,domem itp itd i tak to się kręci.
~bx
Piszesz prawdę, ale nie całą prawdę. Gdyby ceny najmu były niższe, to może bym nie wybrał kredytu... ale przy tych samych poziomach - w najmowanym nie będziesz urządzał i ulepszał pod siebie bo po co komuś remontować...
Także nie każdemu o szpan chodzi...
~ola
Kredyty dla ludzi to tylko 30% działalności, cała reszta to pożyczanie ale Państwu, to się nazywa efekt wypychania......zadłużona Polsce pożycza na potęgę a lichwiarskie banki z tego żyją
~plutarch
Kim jest Michał Kisiel?
~Coroner
Coraz bardziej niepokojące tematy pojawiaja się na głównych stronach portali ale jak ja od dłuższego czasu piszę jak jest to byłem i jestem obśmiewany. Powtarzam że: (Fragment, tłumaczenie własne z angielskiego) : Przerażające ciemne lata rozpoczynają się dla świata i stoi on obecnie przed największym ryzykiem obniżenia życia w swojej Coraz bardziej niepokojące tematy pojawiaja się na głównych stronach portali ale jak ja od dłuższego czasu piszę jak jest to byłem i jestem obśmiewany. Powtarzam że: (Fragment, tłumaczenie własne z angielskiego) : Przerażające ciemne lata rozpoczynają się dla świata i stoi on obecnie przed największym ryzykiem obniżenia życia w swojej historii: Banki świata doprowadziły poprzez nadmierny dług do zniszczenia głównych gospodarek zachodniego świata. Mają one obecnie około $ 200 bilionów (1 bilion milion milionów) Długu, oraz $ 1,5 biliarda (1 biliard tysiąc bilionów) w derywatach w stanie zapaści.. W zasadzie wszystkie banki są w stanie bankructwa. To doprowadzi w prostej linii do zniszczenia bogactwa zgromadzonego na globalnych rynkach akcji i obligacji. Zobaczymy też dramatyczny spadek cenowy na rynkach nieruchomości oceniany na 75 - 95 procent. Światowy handel będzie również dramatycznie tym dotknięty, zobaczymy ogromne trudności na całym świecie. Ponieważ utraci wszystko na wartości za którym stoi dług. Metale szlachetne zyskają ponieważ obecnie w formie fizycznej nie można ich nabyć podpierając się pożyczką. Spodziewamy się tego niewyobrażalnego sztormu ekonomicznego w najbliższych miesiącach. Oficjalna propaganda zaczyna dostrzegać ten problem i nazywa go szybką korektą.
~plutarch
lepiej zacytuj Ryszarda Ewiaka, przynajmniej będzie wesoło.
~qqq odpowiada ~tad
Biliard to trochę mniej niż tryliard to proste
~sab
M bank I tak nie ma gotowki ,sprawdzilem, :( musialem czekac 3dni

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki