REKLAMA

Paraliż TK dobiega końca? Koalicja rządząca ujawnia plan naprawczy

2026-03-12 15:32
publikacja
2026-03-12 15:32

Kluby koalicji rządzącej opowiedziały się w czwartek w Sejmie za projektem uchwały ws. Trybunału Konstytucyjnego; wniosek o jego odrzucenie złożył klub PiS. Inicjatywę skrytykowali też posłowie Konfederacji. Projekt ponownie został skierowany do sejmowej komisji.

Paraliż TK dobiega końca? Koalicja rządząca ujawnia plan naprawczy
Paraliż TK dobiega końca? Koalicja rządząca ujawnia plan naprawczy
fot. Mateusz Szymański / / Bankier.pl

W czwartek Sejm dyskutował nad sprawozdaniem komisji sprawiedliwości i praw człowieka o poselskim projekcie uchwały ws. działań „niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”. Projekt ma związek z planowanym na piątek wyborem przez Sejm sędziów TK.

Sprawozdawca komisji Patryk Jaskulski (KO) podkreślił, że komisja poparła projekt uchwały. Jak zauważył, w ostatnich latach narastało wiele sporów prawnych, politycznych i instytucjonalnych wokół TK, których skutki odczuwają obywatele. - Uchwała, nad którą pracowała komisja, jest próbą nazwania problemu i wskazania drogi jego rozwiązania - zaznaczył.

Jak dodał, komisja uznała, że Sejm powinien jasno zabrać głos w sprawie TK. Zaapelował też o niepodważanie decyzji Sejmu ws. wyboru sędziów TK. - Proszę was raz jeszcze, abyście zaakceptowali wybory, abyście też namówili prezydenta do tego, aby przyjął ślubowania od - mam nadzieję - wybranych przez Sejm nowych sędziów, po to, aby paraliż Trybunału - najważniejszego sądu konstytucyjnego - nie trwał - zaapelował Jaskulski.

W podobnym tonie wypowiadał się wiceszef komisji sprawiedliwości Maciej Tomczykiewicz (KO), który podkreślił, że za czasów PiS do TK wprowadzono trzech byłych posłów tej formacji. - Trybunał Konstytucyjny nie jest miejscem dla czynnych polityków, ani dla polityków, którzy byli czynni jeszcze chwilę temu – zauważył poseł KO.

Michał Pyrzyk (PSL) przypomniał orzeczenie TSUE z grudnia ub.r., w którym wskazano, że polski TK nie spełnia wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu. Wyrażając swoje poparcie dla projektu uchwały dodał, że „tylko prawidłowe obsadzenie składu osobowego TK stanowi warunek konieczny do przywrócenia jego zdolności do wykonywania zadań w sposób zgodny z zasadami demokratycznego państwa prawa”.

Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska podkreśliła, że Polacy potrzebują TK „z prawdziwego zdarzenia”, który „nie ma szybkiego łącza do żadnego z polityków, żeby ustalać z nim treści wyroków”. Zachęcała posłów do poparcia projektu „zmierzającego do przywrócenia TK należnej mu rangi”. Bo inaczej – oceniła – „będziemy mieli problem z uznaniem, czy ta instytucja jest w polskim porządku prawnym jeszcze potrzebna”.

Zdaniem Sławomira Ćwika (Centrum), dyskusja nad uchwałą ma pokazać obywatelom, dlaczego TK jest ważnym organem. Poseł zarzucił politykom PiS, że uczynili z Trybunału „polityczną wydmuszkę, która spełniała polityczne zachcianki partii rządzącej”. Wyśmiał też złożony do TK wniosek grupy posłów PiS w sprawie przepisów dotyczących procedury wyboru sędziów, a także wniosek o zabezpieczenie i czasowe wstrzymanie Sejmu od wyboru sędziów TK. - Klub parlamentarny Centrum będzie oczywiście głosował za przedmiotowym projektem uchwały - zadeklarował.

Szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz również zadeklarował poparcie dla projektu uchwały. W jego ocenie, obecni sędziowie TK rozpoznają wnioski PiS w tzw. trybie fast-track. - Ile obywatel czeka na rozpoznanie sprawy w TK? Miesiącami. Ile politycy PiS czekają na rozpoznanie swoich wniosków? Jak są trzy tygodnie, to jest max - zauważył Śliz.

Marcin Warchoł (PiS) złożył wniosek o odrzucenie projektu. Według niego, premier Donald Tusk dokonuje zamachu na TK, by zlikwidować organ, który ma „chronić Polaków przed łajdactwami patowładzy”. - Pan potrzebuje swojego Trybunału, który zaakceptuje armię migrantów, ekoharacze, gigantyczne podwyżki podatków - zwracał się do premiera poseł PiS.

Według Przemysława Wiplera (Konfederacja), fundamentalnym problemem Trybunału nie jest to, że wybierani do niego byli politycy, bo z tym – jak zaznaczył – mieliśmy już do czynienia w przeszłości, a to, że „stosując triki prawne i niekonstytucyjne interpretacje przepisów” zablokowano publikowanie wyroków TK. Zapowiedział, że klub Konfederacji poprze wniosek PiS o odrzucenie projektu uchwały.

W związku z wnioskiem PiS, wicemarszałkini Sejmu Monika Wielichowska skierowała projekt ponownie do komisji.

Projekt uchwały wniosła grupa ponad 30 posłów z wszystkich ugrupowań koalicji rządzącej: KO, Lewicy, PSL-TD, Centrum i Polski 2050. Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem upoważniono posłów: Macieja Tomczykiewicza (KO), Michała Pyrzyka (PSL-TD), Annę Marię Żukowską (Lewica), Sławomira Ćwika (Centrum) i Pawła Śliza (Polska2050).

Sejm RP - głosi projekt uchwały - „uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego Trybunału Konstytucyjnego w taki sposób, by Trybunał ten spełniał wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności dokonania wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu”.

Jak podkreślono, „nadrzędnym celem podejmowanych działań jest przywrócenie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego jako organu wykonującego określone w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zadania, w sposób zgodny z obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej porządkiem prawnym”.

Na środowym posiedzeniu komisji odbyła się burzliwa dyskusja nad projektem. Wówczas poseł niezrzeszony Tomasz Zimoch zgłosił poprawkę uzupełniającą projekt uchwały o zdanie, że „właściwy wybór sędziów TK stwarza szansę na przywrócenie możliwości publikowania wyroków TK, w szczególności w sprawach inicjowanych w trybie skargi konstytucyjnej”. Takie uzupełnienie poparło dwóch posłów, 23 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Zimoch zgłosił poprawkę jako wniosek mniejszości.

Głosowanie nad projektem uchwały odbędzie się w piątek.

Również w piątek zaplanowano głosowanie w sprawie wyboru sześciu sędziów TK.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował w środę, że Prezydium Sejmu zgłosiło sześć nazwisk. Są to: sędzia, obecny przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda; sędzia, obecnie prezes Sądu Okręgowego w Opolu, Anna Korwin-Piotrowska; dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek; adwokat Magdalena Bentkowska.

Swoich kandydatów zgłosiło też później Prawo i Sprawiedliwość, są to: prof. dr hab. Artur Kotowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz adiunkt z Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego dr Michał Skwarzyński.

Od drugiej połowy grudnia 2025 r. w Trybunale Konstytucyjnym na 15 stanowisk sędziowskich jest sześć wakatów. Jeszcze w 2026 r. kończą się kadencje Andrzeja Zielonackiego - 28 czerwca i Justyna Piskorskiego - 18 września. Do tej pory Sejm cztery razy nie wybrał kandydatów, których zgłaszał tylko klub PiS; byli to poseł Marek Ast i profesor nauk prawnych Artur Kotowski. (PAP)

andr/ from/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jas2
Odpolitycznienie Trybunału, czyli wstawienie tam swoich ludzi.
techniki-manipulacji
A czyich ludzi mają tam wstawić, teraz są tylko nasi i wasi, czarne i białe.
prawnuk
A teraz nie ma wyjścia.

dojdzmy do żródła: Tusk w 2007 roku na szefa CBA mianował Kamińskiego z PiS - twierdząc, że opozycja powinna przejąć CBA by kontrolować rząd,
podobnie twierdził, że prokuraturę powinien kontrolować ktoś inny, a nie rząd.....

Co robił Kamiński - jako minister Tuska? Wiadomo. Chyba jest oczywiste,
A teraz nie ma wyjścia.

dojdzmy do żródła: Tusk w 2007 roku na szefa CBA mianował Kamińskiego z PiS - twierdząc, że opozycja powinna przejąć CBA by kontrolować rząd,
podobnie twierdził, że prokuraturę powinien kontrolować ktoś inny, a nie rząd.....

Co robił Kamiński - jako minister Tuska? Wiadomo. Chyba jest oczywiste, że prokuratura ze służbami wysadziła rząd Tuska.

Co zrobił PiS - stworzył system, że do dziś nie ma prokuratora potrafiącego prowadzić śledztwo przeciwko np Żiarkiewiczowi /prokurator trzymajacy dokumeenty w garażu, zajmujący się odwlekaniem często oczywistych spraw/. Przez 8 lat PiS całkowicie zdemolował te instytucje od sądów po slużby.

Po prostu na starość Tusk nie chce być frajerem
prawnuk
Rozumiem, że pojmujesz instytucję sędziego - hejtera?

Ja bym NAUCZYCIELA - hejtera zwalniał z pracy.

Oczywiście nie chodzi mi o poglądy, bo te może mieć nauczyciel i sędzia. Chodzi mi o branie oczywiście tajnych informacji i ich pokazywanie.

Jeśli mam w sądzie mówić prawdę, że muszę mieć określone gwarancje w
Rozumiem, że pojmujesz instytucję sędziego - hejtera?

Ja bym NAUCZYCIELA - hejtera zwalniał z pracy.

Oczywiście nie chodzi mi o poglądy, bo te może mieć nauczyciel i sędzia. Chodzi mi o branie oczywiście tajnych informacji i ich pokazywanie.

Jeśli mam w sądzie mówić prawdę, że muszę mieć określone gwarancje w tym zakresie. Jeśli robię rzeczy być może niegodne /wychodzę z pracy wcześniej/, to sąd może o tym wiedzieć, ale nie ma powodu wieszać tego na billbordy
ekier
że brak nazwiska autora tekstu to mnie wcale nie dziwi.
Kto chciałby to firmować?
stain
Paraliż trybunału był efektem działań rządzącego reżimu - więc jeśli to ma być "plan naprawczy", to naprawiają to co sami zepsuli. Ale o tym paltfonsowscy wyrobnicy medialni nie napiszą
samsza
Tyle tekstu i zero konkretów.

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki