Centralny Bank Rosji w ostatnich miesiącach prowadzi bardzo aktywną politykę, szczególnie w zakresie operacji na rynkach walutowych. Dziś bank ogłosił, że rozpoczyna zakup dolarów.


Rosyjski bank centralny ogłosił, że zamierza skupować zagraniczne waluty na krajowym i zagranicznym rynku walutowym. Celem takich działań ma być „uzupełnienie rezerw walutowych”.
- Decyzja została podjęta w związku z normalizacją sytuacji na rynkach walutowych. Nie został ustalony oczekiwany poziom kursu rubla – czytamy w komunikacie.
Z zapowiedzi CBR wynika, że codziennie będzie kupował on obce waluty za równowartość 100-200 milionów dolarów. W celu minimalizacji wpływu tych transakcji na kurs rubla, zakupy mają być rozłożone równomiernie i prowadzone przez cały dzień. Rosyjskie władze monetarne zastrzegły jednakże, że jeżeli sytuacja na rynkach się zmieni, to zmianie może także ulec ich polityka.
W ostatnich miesiącach stan rezerw walutowych Centralnego Banku Rosji był jednym z kluczowych wskaźników obserwowanych w kontekście gospodarczych konsekwencji wojny rosyjsko-ukraińskiej. W połowie kwietnia ich stan zszedł do 350,5 mld dolarów, co było najniższym poziomem od początku kwietnia 2007 r. W ostatnich tygodniach rosyjskie rezerwy znów zaczęły rosnąć i 1 maja wyniosły już 358,5 mld dolarów.

W odpowiedzi na dzisiejszy komunikat banku centralnego, notowania USD/RUB zbliżyły się, a przez moment nawet przebiły, okrągły poziom 50 rubli za dolara. To oczywiście poziom dużo niższy niż notowane w trakcie ostrej grudniowej rejterady rosyjskiej waluty 80 rubli za dolara, jednakże warto pamiętać, że jeszcze rok temu Rosjanie za „zielonego” musieli zapłacić jedynie 34 ruble.
30 kwietnia rosyjskie władze monetarne postanowiły obniżyć stopy procentowe po raz trzeci z rzędu. Skala cięcia - z 14% do 12,5% - zaskoczyła analityków.
Michał Żuławiński


























































