Rewolucja na GPW. eWalne coraz popularniejsze

redaktor Bankier.pl

Koronawirusowe zagrożenie przyspieszyło giełdową rewolucję i obecnie coraz więcej spółek decyduje się na przeprowadzenie tzw. eWalnego. To szczególnie ważne rozwiązanie dla drobnych inwestorów, którzy mogą w ten sposób zaoszczędzić czas i pieniądze, korzystając ze swoich praw w domowym zaciszu.

Walne Zgromadzenia Akcjonariuszy podejmują kluczowe decyzje dotyczące przyszłości spółek, w tradycyjnej wersji wymagają jednak fizycznego spotkania się inwestorów w jednym miejscu. Rozwiązanie to było mało praktyczne już przed koronawirusem, pandemia i związana z nią zasada utrzymywania dystansu społecznego sprawiły jednak, że przeprowadzenie walnych stanęło pod znakiem zapytania. W sukurs przyszły eWalne, czyli rozwiązanie pozwalające inwestorom na wzięcie udziału w walnym za pomocą tzw. środków komunikacji elektronicznej. O ile życie codzienne pokazuje, iż próby głosowań korespondencyjnych w czasie pandemii nie zawsze bywają udane, tak w kwestii zdalnych walnych nastąpił zauważalny przełom.

- W ciągu ostatniego miesiąca odbyło się lub zostało już zwołanych więcej eWalnych zgromadzeń, niż w ciągu ostatnich 10 lat. Zewnętrzne bodźce przekonały spółki, że przeprowadzenie eWalnego jest nie tylko możliwe, ale również potrzebne, właściwe. eWalne, hybrydowe walne nie jest utrudnieniem, lecz ułatwieniem dla wszystkich zainteresowanych podmiotów. W obszarze zdalnego głosowania na rynku funkcjonują dwa rozwiązania. Szczególnie duże nadzieje wiążę z aplikacją eVoting stworzoną przez KDPW w oparciu o blockchain – tłumaczy Mariusz Kanicki, inwestor, analityk ładu korporacyjnego.

Rewolucja na GPW. eWalne coraz popularniejsze
Rewolucja na GPW. eWalne coraz popularniejsze (fot. Robert Gardziński / FORUM)

KDPW ma rozwiązanie

Wspomniany eVoting został udostępniony przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych (KDPW) pod koniec września 2019 roku i jak słyszymy w KDPW, zainteresowanie usługą w trakcie pandemii koronawirusa rośnie.

- Od samego początku rozmawialiśmy ze spółkami i zachęcaliśmy je do korzystania z rozwiązania eVoting. Ponieważ była to nowość, nie tylko w skali rynku polskiego, ale patrząc także globalnie, naturalne były pewne obawy przed tym, co nowe. Pierwsze walne z wykorzystaniem aplikacji eVoting miało miejsce już w czasie panującej epidemii koronawirusa. W tym okresie już kilka spółek zapowiedziało lub przeprowadziło WZ z użyciem aplikacji eVoting i liczba ta rośnie – komentuje w rozmowie z Bankier.pl, Maciej Trybuchowski, prezes KDPW.

Kliknij, żeby zapisać się na webinar Bankier.pl »
Kliknij, żeby zapisać się na webinar Bankier.pl »

W KDPW liczą na to, że nie tylko pandemia, ale funkcjonalności aplikacji skłaniać będą do korzystania z niej. - eVoting oferuje znacznie więcej, niż tylko możliwość zdalnego głosowania (w tym głosowania tajnego). Wśród innych funkcjonalności aplikacji znajdziemy m.in. dostęp i zarządzanie informacją o akcjonariuszach i ich pełnomocnikach, porządkiem obrad oraz projektami uchwał. eVoting umożliwia głosowanie przed, jak i w trakcie walnego zgromadzenia. Pozwala na przeprowadzenie i publikację jego wyników, a także wspiera sporządzanie protokołu z walnego zgromadzenia – dodaje Trybuchowski.

Duży problem drobnych inwestorów

Obserwatorzy rynku liczą z kolei, że eWalne i rozwiązania typu eVoting zaktywizują inwestorów, o ile bowiem instytucjonalni walczą o swoje prawa na walnych, o tyle indywidualni w zdecydowanej większości na walne nie jeżdżą. Z Ogólnopolskiego Badania Inwestorów organizowanego corocznie przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych wynika, że w walnych nie bierze udziału aż 94,6 proc. inwestorów indywidualnych. To przytłaczająca większość.

Jako główne powody absencji na walnych ankietowani wskazywali brak czasu (51,5 proc.), brak wpływu na przebieg (34,4 proc.), wysokie koszty dojazdu (20,5 proc.) oraz brak możliwości udziału online (19,5 proc.). eWalne wprost rozwiązuje tę ostatnią kwestię, którą wskazał co piąty inwestor, ale warto zauważyć, że wpływa także i dwie inne najczęściej wskazywane kwestie: wysokie koszty dojazdu i brak czasu. Wyprawa na tradycyjne walne dla niektórych inwestorów oznacza koszt nawet kilkuset złotych, do tego dochodzi konieczność brania urlopu, a czasem nawet noclegu. Dodatkowo walne bywają przerywane co jeszcze bardziej podnosi koszty. Nic dziwnego, że inwestorzy posiadający niewielkie pakiety akcji, niechętnie brali udział w tego typu przedsięwzięciach.

Wyniki Ogólnopolskiego Badania Inwestorów 2019 - Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych
Wyniki Ogólnopolskiego Badania Inwestorów 2019 - Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (Bankier.pl)

Uczestnictwo z domu wymaga poświęcenia zdecydowanie mniejszej ilości czasu, znika także konieczność dojazdu, a nawet brania urlopu, głosowanie można bowiem zaplanować wcześniej. Inwestor tylko potwierdza swoje prawa do głosowania i nie ponosi żadnych innych kosztów związanych z udziałem na walnym. To wielka rewolucja w stosunku do tego, jakie inwestor ponosił koszty do tej pory.

eWalne zatem może być istotnym przełomem w kwestii zaangażowania inwestorów indywidualnych w życie spółki, a co za tym idzie i walki o ich prawa oraz w podnoszeniu świadomości dotyczącej rynku finansowego. - Uważam, że każdy inwestor indywidualny powinien uczestniczyć w przynajmniej jednym walnym zgromadzeniu, a inwestor długoterminowy na walnych swoich wybranych spółek powinien pojawiać się częściej. Kupując za około 30 zł „bilet” na walne, czyli zaświadczenie o prawie uczestnictwa w danym walnym, inwestor ma możliwość przekonania się, czy jest dla spółki ważny oraz poznania zachowań innych akcjonariuszy. Upowszechnienie hybrydowych walnych zgromadzeń będzie miało pozytywny wpływ na podwyższenie standardów ładu korporacyjnego, o którym tyle się mówi w Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego – twierdzi Mariusz Kanicki.

Komu opłaca się eWalne?

Warto dodać, że elementem rewolucji jest także transmisja online walnego. Połączenie transmisji, z narzędziem do zdalnego głosowania oraz komunikatorem, przez który można zabierać głos, daje de facto inwestorom paletę pozwalającą na pełnoprawny udział w walnym. Oczywiście w takiej formie odpada kwestia rozmów kuluarowych, jednak pamiętajmy, że walne online to uzupełnienie zwykłego walnego. Wciąż zatem istnieje możliwość pojechania do spółki i porozmaiwania z prezesem, czy innymi inwestorami.

Co istotne organizacja eWalnego wcale nie wiąże się z istotnymi kosztami dla spółki. Jak tłumaczy prezes Trybuchowski, opłata KDPW za udostępnienie rozwiązania eVotingu wynosi 1500 zł. - Aplikacja nie wymaga, aby inwestor czy emitent aktywnie uczestniczyli w sieci blockchain. Podmioty zamierzające wyłącznie korzystać z dostępnych funkcjonalności nie muszą ponosić zatem kosztów budowy i utrzymania sieci – wyjaśnia prezes KDPW. Organizacyjnie eWalne wymaga wprawdzie nieco więcej zachodu, jednak cały proces nie jest skomplikowany i spółki bez problemu powinny tę kwestię opanować.

Czy jednak organizaowanie eWalnego jest dla spółek korzystne? Budowanie relacji inwestorskich i świadomego akcjonariatu to istotna część giełdowego życia wielu spółek, pozwala m.in. poprawić wycenę, otwartość na dialog jest bowiem wysoko punktowana przez drobnych, ale i instytucjonalnych inwestorów. Gorzej, gdy spółka ma wiele do ukrycia. Na GPW nie brakuje niestety firm, które traktują inwestorów jak ciężar i raczej bez entuzjazmu podejdą one do tematu eWalnego i budowania świadomości inwestorskiej. Dla inwestorów zatem eWalne może być wyznacznikiem tego, której spółce zależy na budowaniu relacji z akcjonariuszami, a które akcjonariuszy traktują jedynie jako dawców kapitału.

Kodeks „za”, a nawet „przeciw”

Lekiem na opornych mogą być przepisy. W Kodeksie Spółek Handlowych widnieje już nawet art. 406(5) § 4, mówiący iż „spółka publiczna zapewnia transmisję obrad walnego zgromadzenia w czasie rzeczywistym”. Sam zapis jest jednak na tyle mało przejrzysty, iż eksperci spierają się, czy dotyczy on jedynie spółek, które chcą przeprowadzać eWalne, czy wszystkich spółek. Nie wiadomo też, czy transmisja ma być skierowana do wszystkich, czy tylko do uprawnionych do udziału.

Przykładowo Komisja Nadzoru Finansowego w swoim stanowisku z 29 kwietnia 2020 roku, informuje iż w ocenie urzędu "obowiązek zapewnienia transmisji obrad walnego zgromadzenia w czasie rzeczywistym dotyczy jedynie tych spółek publicznych, które umożliwią udział w swoich walnych zgromadzeniach przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej". Przepis, zdaniem KNF, tyczy sie zatem tylko eWalnych, a nie wszystkich walnych.

Z kolei zdaniem Piotra Rybickiego, eksperta corporate governance i członka wielu rad nadzorczych, interpretacja powinna być zupełnie inna. – W mojej osobistej ocenie art. 406(5) § 4 kodeksu spółek handlowych nie pozostawia żadnej wątpliwości, że każde walne spółki publicznej powinno być transmitowane. I brawa dla każdej ze spółek, która myśli tymi samymi kategoriami. – komentuje Rybicki. Jego zdaniem postawa KNF może wręcz zniechęcać spółki do transmisji innych niż eWalne walnych, mimo iż kierunek transmisji wszystkich walnych jest słuszny. - Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i poszanowanie akcjonariuszy, w tym tych mniejszościowych, zostanie postawione na pierwszym miejscu i transmisje obrad walnego zgromadzenia w czasie rzeczywistym staną się standardem – dodaje Rybicki.

Koronawirus, przy całej tragedii którą przyniósł, stanowi także świetne środowisko do rozwoju tego typu rozwiązań. Kiedy przeforsowywać podobne projekty, jak nie właśnie w takich okolicznościach? Warto byłoby, aby ustawodawcy i nadzorcy wsparli rewolucję i widzieli eWalne, jako nowy, obowiązkowy standard. Szczególnie, ze nie jest to wielki koszt dla spółek, niesie zaś znaczące korzyści dla drobnych inwestorów, którym przy obecnej konstrukcji rynku najciężej walczyć o swoje prawa.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 sammler

Oglądałem transmisję ostatniego walnego mBanku. Prawie usnąłem.

! Odpowiedz
0 0 marianpazdzioch

Coraz popularniejsze, a konkrotnie w ogóle nie odbywa się. E-voting nie leży w interesie spółek-kogucik z GPW.

! Odpowiedz
10 3 inwestycje_spa

Walne zgromadzenie to nie festiwal. Chcesz w nim uczestniczyć musisz się poświęcić, mieć czas i pieniądze. Czy Pan Redaktor i Piotr Rybicki wyobrażają sobie wza gdzie siedzą inwestorzy którzy się pofatygowali na walne, wykładają pieniądze poświęcają czas,.a za monitorem siedzi setka gapiów i co ? Zadają pytania ? Jedzą popkorn i oglądają małpy w zoo? Albo jeszcze lepiej, oprotestowują uchwały, każda po kolei.?
A co jeśli notariusz czy prezes nie zgadzają się na nagrywanie zgromadzenia ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,95% 50 202,54
2020-06-04 17:15:01
WIG20 1,12% 1 786,58
2020-06-04 17:15:00
WIG30 1,04% 2 070,74
2020-06-04 17:15:00
MWIG40 0,28% 3 555,70
2020-06-04 17:15:01
DAX -0,47% 12 428,10
2020-06-04 17:34:00
NASDAQ -0,42% 9 641,85
2020-06-04 17:35:00
SP500 -0,25% 3 115,01
2020-06-04 17:35:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.