REKLAMA
PALIWA

Wojna o OZE. UE wyklucza chińskie komponenty, koszty inwestycji gwałtownie wzrosną

2026-02-01 06:00
publikacja
2026-02-01 06:00

W krótkim terminie odejście od importowanych z Chin m.in. paneli słonecznych może spowodować wzrost kosztów budowy źródeł OZE i spowolnić ich instalacje w Europie - wskazali w raporcie Energy Outlook 2026 analitycy ING. Dodali, że same Chiny będą kontynuować rozwój OZE pełną parą.

Wojna o OZE. UE wyklucza chińskie komponenty, koszty inwestycji gwałtownie wzrosną
Wojna o OZE. UE wyklucza chińskie komponenty, koszty inwestycji gwałtownie wzrosną
fot. Tom Fisk / / Pexels

Rozwód z Chinami podbije koszty

"W 2026 r. energia słoneczna i wiatrowa odnotują dynamiczny wzrost, ale ich wdrażanie staje się coraz bardziej skomplikowane ze względu na ograniczenia sieciowe, politykę handlową i presję kosztową. Chiny dominują zarówno w sektorze energii słonecznej, jak i wiatrowej, koncentrując się na konkurencyjności przemysłowej. Europa i Stany Zjednoczone są napędzane innymi driverami: Europa bezpieczeństwem energetycznym, a Stany Zjednoczone napędzanym sztuczną inteligencją wzrostem popytu na energię" - napisali analitycy ING.

Podkreślili, że zarówno Europa, jak i Stany Zjednoczone wdrożyły polityki mające na celu wzmocnienie krajowej produkcji sprzętu do wytwarzania energii słonecznej i wiatrowej.

"Jednak w krótkim terminie odejście od tanich produktów z Chin, które stanowią 98 proc. importu paneli słonecznych do UE, może spowodować wzrost kosztów, zakłócić współpracę z dostawcami i spowolnić instalacje. W 2026 r. zrównoważenie długoterminowych korzyści przemysłowych z krótkoterminowym, tańszym importem stanie się większym wyzwaniem" - ocenili.

Dodali, że kraje UE obawiają się napływu z Chin i zaczynają wykluczać dostawy z Chin ze swojego systemu aukcji OZE.

Włochy forpocztą zmian

"W grudniu 2025 r. Włochy jako pierwsze państwo UE przeprowadziły aukcję na dostawy paneli słonecznych, na której zakazano udziału chińskich modułów, ogniw i falowników. Spodziewamy się, że w 2026 r. kolejne kraje wprowadzą podobne zasady aukcji – albo poprzez całkowity zakaz udziału chińskich komponentów, albo poprzez priorytetowe traktowanie komponentów wyprodukowanych w UE. Chociaż środki te wspierają krajową produkcję, korzyści z nich wynikające będą widoczne dopiero po pewnym czasie" - wskazali.

Zauważyli, że wykluczenie chińskich komponentów lub nadanie priorytetu częściom z Europy może podnieść koszty projektów.

"W przypadku Włoch - o 17 proc., zgodnie z szacunkami BNEF. Tymczasem finansowanie w ramach unijnej polityki neutralności klimatycznej wydaje się niewystarczające, aby przyciągnąć znaczące inwestycje prywatne. Dlatego też w najbliższej przyszłości jest mało prawdopodobne, aby zdolności produkcyjne UE w zakresie energii słonecznej znacznie wzrosły" - oceniono w raporcie.

Analitycy wskazali, że w Stanach Zjednoczonych cła spowodują w tym roku zmianę łańcuchów dostaw komponentów do produkcji energii słonecznej i wiatrowej. W 2025 r. Stany Zjednoczone nałożyły wysokie cła na komponenty PV – średnio od 350 proc. do 670 proc. – na Kambodżę, Tajlandię i Wietnam, które dostarczają znaczną część importu do Stanów Zjednoczonych. Nałożono również 50-proc. cło na produkty pochodne stali, w tym wieże wiatrowe i gondole. Wreszcie Stany Zjednoczone rozpoczęły dochodzenie w sprawie importu komponentów PV z Indii, Laosu i Indonezji, co sugeruje, że na kraje te mogą zostać nałożone dodatkowe cła.

Ożywienie na rynku magazynowania energii

Autorzy raportu ING zwrócili też uwagę, że pilna potrzeba zwiększenia udziału energii odnawialnej powoduje ożywienie na rynku magazynowania energii i oczekują oni jeszcze silniejszego rozwoju tego rynku w 2026 r. Zwrócili też uwagę na spadek kosztów bateryjnych magazynów energii osiągnięty dzięki postępowi technologicznemu - koszty te spadły o 61 proc. między 2020 a 2025 r.

"W połączeniu z rosnącym popytem powinno to spowodować 31-procentowy roczny wzrost mocy zainstalowanej do 2030 r. Dzięki przewadze w zakresie kosztów i wdrażania bateryjnych systemów magazynowania energii (BESS) Chiny będą miały 46-proc. udział w globalnej mocy zainstalowanej w 2026 r." - oszacowali.

Zauważyli też, że chociaż polityki w zakresie bateryjnego magazynowania energii i produkcji odgrywają coraz większą rolę, pozostają wyzwania związane z łańcuchami dostaw.

"Pomimo tych przeszkód, odnawialne źródła energii pozostają najszybciej rozwijającą się częścią globalnego krajobrazu energetycznego" - podsumowali analitycy banku.

Odnosząc się do samych Chin, zaznaczyli, że chiński rynek energii odnawialnej będzie się rozwijał dzięki absolutnej przewadze w produkcji sprzętu do wytwarzaniu energii słonecznej i wiatrowej oraz dzięki celowi zmniejszenia emisji o 7-10 proc. do 2035 r. wobec szczytowego ich poziomu.

"Oznacza to, że Chiny będą kontynuować pełną parą rozwój odnawialnych źródeł energii" - podkreślono w raporcie.

Europa wiązała duże nadzieje na obniżenie emisji CO2

Odnosząc się do innych technologii, z którymi m.in. Europa wiązała duże nadzieje na obniżenie emisji CO2, napisali, że w 2026 r. w technologii CCS uwaga skupi się na budowie infrastruktury do transportu i przechowywania CO2, ale uruchomienie wychwytywania CO2 pozostaje powolne ze względu na wysokie koszty i słaby popyt.

"Pojawiają się zintegrowane modele łańcucha wartości, przy silniejszym wsparciu publicznym w Europie i zrewidowanych zachętach w Stanach Zjednoczonych. Jednak szybsze inwestycje w wychwyt wymagają bardziej klarownego mandatu i silniejszych polityk po stronie popytu" - napisano w raporcie.

Analitycy wskazali też na zatrzymany postęp w zielonym wodorze przez rosnące koszty i opóźnienia w odbiorze instalacji.

Co z wodorem?

"Nadzieje na szybki rozwój sektora wodoru zbladły, a branża utknęła w fazie pilotażowej. Koszty pozostają wysokie, popyt jest słaby, a wsparcie rządowe osłabło. W tym roku uwaga świata skupia się na Chinach, które uczyniły wodór kluczowym filarem swojego 15. planu pięcioletniego" - napisali eksperci ING.

Dodali, że budowa wielkoskalowych elektrolizerów i nowe programy subsydiów w Chinach mogą na nowo zdefiniować globalne krzywe kosztów.

"Jednak ograniczenia handlowe oznaczają, że Europa i Stany Zjednoczone mogą z tego nie skorzystać w pełni. W 2026 r. nacisk kładziony jest tam na postępy w projektach pilotażowych w kierunku ostatecznych decyzji inwestycyjnych, a nie na ekspansję na dużą skalę" - dodali.

Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent USA Donald Trump powiedział, że Chiny wytwarzają niemal wszystkie turbiny wiatrowe na świecie, ale trudno tam znaleźć farmy wiatrowe.

W maju ubiegłego roku energetyczny think tank Ember podał, że w kwietniu 2025 r. źródła wiatrowe i słoneczne w Chinach łącznie wygenerowały 26 proc. energii elektrycznej kraju. (PAP Biznes)

jz/ ana/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (11)

dodaj komentarz
to_i_owo
"...koszty inwestycji gwałtownie wzrosną"

To chyba dobrze? przecież o to chodzi w Zielonym Ładzie żeby zaorać wszystko?

Poza tym nikt nie buduję OZE za swoje ale za dotacje
Po prostu więcej dopłacimy, energia zdrożeje nawet szybciej niż w pierwotnym planie internacjonalistów

Czyli wg UE super
nierzad
na zdjeciu widac ile lasu wycieto pod panele
tomitomi
ograniczenie CO2 to mordowanie flory ! podstawowego czynnika spożywczego dla fauny i człowieka !! Europa proponuje nam , sterowany , pod kontrolą , system samobójstwa na raty !
1a2b
kolega nie rozumie mądrości etapu. Nie może być tak, że byle kto może sobie za free robić fotosyntezę. Tendencja jest taka, że wycinamy lasy (jak na zdjęciu) a CO2 jest dostarczane hydro-uprawom tunelowym w obiegu zamkniętym i wszystko jest pod kontrolą... i jest git.

a tak poważnie to kto wie czy CO2 nie jest dla Ziemi ważniejszy
kolega nie rozumie mądrości etapu. Nie może być tak, że byle kto może sobie za free robić fotosyntezę. Tendencja jest taka, że wycinamy lasy (jak na zdjęciu) a CO2 jest dostarczane hydro-uprawom tunelowym w obiegu zamkniętym i wszystko jest pod kontrolą... i jest git.

a tak poważnie to kto wie czy CO2 nie jest dla Ziemi ważniejszy niż tlen, gdyby rozważyć poważne niedobory tych gazów to chyba wygra CO2
tomitomi odpowiada 1a2b
no pięknie , pięknie napisane ,

Dzięki powstaniu CO2 i ozonu - poprzez burze atmosferyczne i procesy gnilne pierwotnych glonów - życie fauny mogło wyjść z wody , gdyż dzięki tym gazom - które utworzyły otoczkę ochronną - przestało docierać do Ziemi zabójcze promieniowanie kosmiczne !!! Życie na powierzchni stało się
no pięknie , pięknie napisane ,

Dzięki powstaniu CO2 i ozonu - poprzez burze atmosferyczne i procesy gnilne pierwotnych glonów - życie fauny mogło wyjść z wody , gdyż dzięki tym gazom - które utworzyły otoczkę ochronną - przestało docierać do Ziemi zabójcze promieniowanie kosmiczne !!! Życie na powierzchni stało się możliwe , teraz , dzięki poczynaniom KE ten proces zostanie odwrócony , dla dobra Matki Ziemi - Gai !!! Tak działa Komisja Europejska .
PS.
Tlen dla większości roślin jest trujący .
samsza
Wyeliminowanie Chin wydłuży transformację, a podatek CO2, który stanowi obecnie 60% kosztu to nie wydłuża ?
To transformacja po koszcie wyraźnie niższym nie przyspieszyłaby ?
itso_egzagejrejszon
to jest polityka sabotażu transformacji żeby monopole państwowe nadal nas okradały
zoomek
"Odnosząc się do innych technologii, z którymi m.in. Europa wiązała duże nadzieje na obniżenie emisji CO2, napisali, że w 2026 r. w technologii CCS uwaga skupi się na budowie infrastruktury do transportu i przechowywania CO2, ale uruchomienie wychwytywania CO2 pozostaje powolne ze względu na wysokie koszty i słaby popyt."
Chodzi
"Odnosząc się do innych technologii, z którymi m.in. Europa wiązała duże nadzieje na obniżenie emisji CO2, napisali, że w 2026 r. w technologii CCS uwaga skupi się na budowie infrastruktury do transportu i przechowywania CO2, ale uruchomienie wychwytywania CO2 pozostaje powolne ze względu na wysokie koszty i słaby popyt."
Chodzi o wywołanie kolejnej epoki lodowcowej i obniżenie produktywności rolnictwa aby głód wyeliminował z połowę ludzkiej populacji planety?
"W 2011 grupa geochemików z Uniwersytetu Stanforda wysunęła teorię, że odkrycie Ameryki przez Krzysztofa Kolumba mogło być ważną współprzyczyną wystąpienia małej epoki lodowej. W tamtym okresie w wyniku kolonizacji mogło szybko wyginąć 90 procent rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, którzy wypalali tereny leśne pod pola uprawne. Na pozostawionych nieużytkach roślinność regenerując się pochłonęła 2–17 miliardów ton dwutlenku węgla, przez co osłabł efekt cieplarniany"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82a_epoka_lodowa
zoomek
"Mała epoka lodowa (w skrócie MEL, ang. Little Ice Age – LIA) – okres ochłodzenia znany głównie z rejonu północnego Atlantyku, który nastąpił po okresie średniowiecznego optimum klimatycznego. Średnie temperatury na półkuli północnej spadły o około 1 °C.
...
W latach 70. XVI wieku Europę nawiedziła ekstremalna fala mrozów,
"Mała epoka lodowa (w skrócie MEL, ang. Little Ice Age – LIA) – okres ochłodzenia znany głównie z rejonu północnego Atlantyku, który nastąpił po okresie średniowiecznego optimum klimatycznego. Średnie temperatury na półkuli północnej spadły o około 1 °C.
...
W latach 70. XVI wieku Europę nawiedziła ekstremalna fala mrozów, która na trwałe zapisała się w pamięci ówczesnych ludzi. W 1569 roku zamarzła laguna w Wenecji, a trzy lata później na Jeziorze Bodeńskim utworzyła się gruba warstwa lodu. W 1594 roku zima sparaliżowała także śródziemnomorski port Marsylii[16]. Pastor Daniel Schaller ze Stendal zanotował w tym czasie:
Nie ma już stałego blasku słońca, ani pewnej zimy czy lata, owoce i rośliny na ziemi nie dojrzewają już tak dobrze, nie są już tak zdrowe, jak to bywało dawniej.

Lata od około 1570 do 1630 stanowiły szczególnie zimny okres."
sajetan
Dodatkowo WSZYSTKIE paliwa kopalne (gaz, ropa węgiel) są pochodną CO2 zasymilowanego i wyeliminowanego z atmosfery Ziemi przez roślinność w procesie fotosyntezy. W wyniku tego Ziemia od miliona lat doświadcza ZLODOWACENIA przeplatanego bardzo krótkimi okresami ocieplenia (interglacjałami) - we wcześniejszym okresie Ziemi nie występowały Dodatkowo WSZYSTKIE paliwa kopalne (gaz, ropa węgiel) są pochodną CO2 zasymilowanego i wyeliminowanego z atmosfery Ziemi przez roślinność w procesie fotosyntezy. W wyniku tego Ziemia od miliona lat doświadcza ZLODOWACENIA przeplatanego bardzo krótkimi okresami ocieplenia (interglacjałami) - we wcześniejszym okresie Ziemi nie występowały zlodowacenia, a to dlatego, że stężenie CO2 w atmosferze było kilkukrotnie wyższe niż obecnie. I jakoś planeta NIE PŁONĘŁA, tylko przeżywała eksplozję wszelakich form życia !
Ergo: nie chcemy kolejnego glacjału i wyginięcia ludzkości (ostatnio lodowiec pokrywał połowę terytorium Polski) ? To należy zasilać atmosferę CO2 ze złóż kopalnych !

Powiązane: Transformacja energetyczna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki