W Rosji trwa poważny kryzys demograficzny, a działania kraju nie powstrzymają w najbliższej przyszłości spadku liczby ludności. Putin obiera poprawę sytuacji jako swój strategiczny cel, ale eksperci wskazują, że problem może mieć głębsze przyczyny.


Wojna, panująca w związku z tym emigracja i kryzys urodzeń, pogłębiają kryzys w Rosji. Ta demograficzna zapaść, może mieć bardzo poważne konsekwencje dla społeczeństwa, a przede wszystkim gospodarki. Może to także wpłynąć na pozycję międzynarodową Rosji. Sam kryzys pogłębia się od lat, ale wspomniane już wyżej czynniki nie pomagają.
"Tagesspiegel" przytacza informacje brytyjskiego wywiadu, który nakreśla, że wojna w Ukrainie, wiąże się z wysokimi stratami w ludziach, a także masową emigracją, zwłaszcza wykształconych i młodych Rosjan.
"Ku tradycji i wspaniałości"
"Zachowajmy i przywróćmy te wspaniałe tradycje. Rodziny wielodzietne muszą stać się normą, stylem życia wszystkich Rosjan. Rodzina to nie tylko fundament państwa i społeczeństwa, to zjawisko duchowe, źródło moralności. Utrzymanie i zwiększenie populacji Rosji jest naszym zadaniem na nadchodzące dziesięciolecia, a nawet pokolenia" - mówił Putin na Światowej Radzie Ludowej Rosji w Moskwie w 2023 roku. Minęły ponad dwa lata, a sytuacja wygląda gorzej.
Instytut Studiów nad Wojną wskazuje, że od początku wojny, Rosja mogła stracić ponad 1,2 mln osób, a kolejne 1,3 mln opuściło kraj. Putin od początku namawiał Rosjanki, aby posiadały nawet ośmioro dzieci.
W 2024 roku w Rosji urodziło się ok. 1,21 mln dzieci – to najniższy wynik od 1999 roku.
"Podjęte do tej pory działania na rzecz poprawy sytuacji demograficznej są niewystarczające. Negatywny trend utrzymuje się, a wskaźnik urodzeń nadal spada" - stwierdził Putin podczas spotkania z urzędniami - przytacza "Tagesspiegel".
Obecnie współczynnik dzietności w Rosji szacuje się na poziomie ok. 1,41 – 1,45. Jest to wynik znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, który wynosi 2,1. Plan Putina obejmuje wzrost do 1,6 do 2030 roku, a 2036 do 1,8.
Ma to ułatwić promocja tradycyjnych rodzinnych wartości, wsparcia dla rodzin wielodzietnych oraz nagradzanie dziadków z dużą liczbą wnuków. Te działania wkazują raczej jednak na wątpliwe efekty.
oprac. WM
























































