Zarówno rządowe, jak i prywatne obliczenia indeksu PMI wskazują na to, że w grudniu do chińskiego przemysłu powróciła recesja. To pierwsza taka sytuacja od lutego 2016 r.
W poniedziałek chińskie biuro statystyczne, opracowujące wskaźnik PMI przy współpracy z Federacją Logistyki, podało, że w ostatnim miesiącu ubiegłego roku indeks spadł do 49,4 pkt. Dziś swój odczyt przedstawili analitycy z sektora prywatnego - także w tym przypadku spadł on poniżej bariery 50 pkt. - do 49,7 pkt. Oba indeksy znalazły się pod kreską oddzielająca ożywienie od recesji w chińskim sektorze przemysłowym po raz pierwszy od marca 2016 r.
Indeks "rządowy" (CFLP) oraz prywatny (Caixin) różnią się w swojej konstrukcji, dlatego warto przyglądać się obu. Pierwszy mierzy koniunkturę w większych, często państwowych spółkach, drugi z kolei bada sytuację w mniejszych, prywatnych firmach. Stąd (a nie jak się uważa - wyłącznie manipulacji statystycznych) wynikają rozbieżności w odczytach. Obecnie jednak oba indeksy znajdują się w wyraźnym trendzie spadkowym, spadając z poziomów powyżej 51 pkt. przed kilkoma miesiącami poniżej bariery 50 pkt.
Według CFLP w grudniu indeks spadł do 49,4 pkt z 50 miesiąc wcześniej i oczekiwań na poziomie odnotowanym w listopadzie. Wynik był najniższy od lutego 2016 r., a aktywność kurczyła się po raz pierwszy od czerwca 2016 r. Subindeks mierzący nowe zamówienia również znalazł się poniżej "pięćdziesiątki" (sięgnął 49,7 pkt), a subindeks mierzący nowe zamówienia eksportowe był pod kluczową barierą już siódmy miesiąc z rzędu.
Z kolei według wyliczeń Caixin i Markit Economics w grudniu indeks PMI dla sektora przemysłowego spadł do 49,7 pkt z 50,2 pkt w listopadzie i oczekiwań na poziomie 50,1 pkt. Tym samym znalazł się najniżej od maja 2017 r. Subindeksy nowych zamówień oraz nowych zamówień eksportowych również wskazały na kurczenie się aktywności.
Odczyty indeksów PMI wskazują na to, że chiński przemysł musi się mierzyć ze słabnącym popytem wewnętrznym i zewnętrznym. Wśród przyczyn takiego stanu, obok najczęściej (a niekoniecznie sensownie) przywoływanych kwestii związanych z relacjami na linii Waszyngton-Pekin, są m.in. zmniejszenie ekspansji kredytowej czy cykliczne ochłodzenie w sektorze nieruchomości. Słabsze odczyty mogą być również wynikiem ograniczenia aktywności w niektórych sektorach w okresie zimowym, co jest spowodowane próbami ograniczenia emisji zanieczyszczeń przez władze w Pekinie.
Najnowsze dane makroekonomiczne zza Muru dołączają do grona miar wskazujących na pogorszenie koniunktury w chińskiej gospodarce. Na razie władze nie decydują się na podjęcie drastycznych kroków w celu pobudzenia aktywności, lecz delikatnie stymulują zwalniającą gospodarkę. Podczas ostatniego zgromadzenia najważniejszych chińskich liderów pod koniec grudnia na dorocznej Centralnej Roboczej Konferencji ds. Gospodarki ustalono, że władze centralne będą w przyszłym roku prowadziły luźniejszą politykę fiskalną i monetarną: podatki i opłaty na rzecz państwa mają zostać obniżone "na wielką skalę", więcej kredytu ma trafiać do małych i średnich przedsiębiorstw, a władze lokalne mają emitować więcej specjalnych obligacji w celu pozyskania środków na inwestycje infrastrukturalne. Nie jest to jednak stymulus na skalę znaną z niedawnej przeszłości, gdy Pekin w momencie kryzysu pompował w gospodarkę biliony juanów.
Maciej Kalwasiński


























































