Wzrost cen benzyny o ponad 30 proc. i oleju napędowego o blisko 46 proc. pokazał GUS w szczegółowym raporcie na temat wrześniowej inflacji w Polsce. Indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych znalazł się na najwyższym poziomie od przeszło roku i okazał się wyższy niż wstępny odczyt.


Główny Urząd Statystyczny wyliczył, że inflacja konsumencka we wrześniu 2026 roku wyniosła 4,1%, a nie jak pokazał wstępny szacunek sprzed dwóch tygodni równo 4,0%. Przypomnijmy, że było to spore zaskoczenie, bowiem analitycy szacowali wzrost cen na poziomie 3,4%. Bieżący odczyt to najwyższy wynik wskaźnika wzrostu cen od czerwca 2025 r.
W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,7%, przy czym ceny towarów wzrosły o 1,2%, przy spadku cen usług o 0,5%. Z kolei w ujęciu rocznym usługi podrożały o 5,3%, a towary o 3,6%.
Za przyspieszenie odpowiadają przede wszystkim galopujące ceny paliw. Według GUS w kategorii „transport” we wrześniu odnotowano wzrost cen aż o 17,9% rdr. Przy czym benzyna przez rok podrożała o 33,9%, a olej napędowy o 45,9% - wynika z danych GUS. Co ciekawe, zarówno benzyna jak i diesel w ujęciu miesięcznym zdrożały o tyle samo czyli o 9,7%. "Główną przyczyną przyspieszenia względem sierpnia oczywiście paliwa" - stwierdzili analitycy mBanku, pokazując wizualizację najnowszych danych na wykresie.
🇵🇱 Inflacja we wrześniu jednak nieco wyższa niż we wstępnych danych (4,1% vs. 4%). Główną przyczyną przyspieszenia względem sierpnia oczywiście paliwa, co widać na poniższym wykresie. Inflacja bazowa obniżyła się w okolicę ~3% po uprzednim skoku miesiąc wcześniej. https://t.co/JrV8QbrjL7
— mBank Research (@mbank_research) October 14, 2026
Ponadto w ujęciu rocznym użytkowanie mieszkania lub domu, zaopatrzenie w wodę, energię elektryczną, gaz i inne paliwa zdrożało o 5,1%, wydatki na rekreację, sport i kulturę o 5,5%, ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych podrożały o 6,9% oraz usług związanych ze zdrowiem o 4,6%. Patrząc na gusowską tabelę, w oczy rzucają się też dynamiczne podwyżki w edukacji (4,5% rdr) usługach restauracyjnych i hotelowych (4,1% rdr), czy cen w komunikacji i informacji (3,5% rdr).

Inflacja bazowa według wyliczeń ekonomistów ING na podstawie opublikowanych danych mogła spaść do ok. 3,1% r/r. Nie ma "rozlewania się" szoku energetycznego. "Program CPN” pozwoli na spadek inflacji blisko 3,5% r/r do końca roku, co daje RPP argument, by nie spieszyć się z podwyżkami stóp, skomentowali analitycy ING.
„Po uwzględnieniu pełnych danych szacujemy, że inflacja bazowa we wrześniu obniżyła się do 3,2% r/r z 3,3% r/r w sierpniu. W październiku oczekujemy spadku inflacji poniżej 4,0% r/r, za sprawą wejścia w życie programu CPN” – napisali z kolei analitycy z PKO BP.
Od początku 2026 roku wskaźnik CPI dla Polski wynosi 2,9%. W całym 2025 roku inflacja konsumencka w Polsce wyniosła 3,6% i była taka sama jak rok wcześniej i zdecydowanie niższa niż w latach poprzednich. Wynik za rok 2023 to bowiem 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja wyniosła aż 14,4%, a w 2021 roku 5,1%. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5%.
mBank: W kolejnych miesiącach inflacja może spaść do ok. 3,5 proc.
W kolejnych miesiącach inflacja może obniżyć się w kierunku górnego odchylenia od celu NBP, czyli do ok. 3,5 proc., a następnie wzrosnąć na początku 2027 roku do powyżej 4 proc. - oszacowali w środę analitycy mBanku. Podkreślili, że projekcja ta jest mocno podatna na ceny paliw.
Główny Urząd Statystyczny przekazał w środę, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu wzrosły rdr o 4,1 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,7 proc. Wcześniej w szybkim szacunku GUS podawał, że CPI wyniósł we wrześniu 4,0 proc. rdr i 0,7 proc. mdm.
Zdaniem analityków mBanku dane potwierdzają, że za wzrostem inflacji z 3,4 proc. w sierpniu odpowiadały głównie ceny paliw po zniesieniu programu CPN. „Przyspieszeniu inflacji sprzyjały też wyższe ceny biletów lotniczych, które są mocno wrażliwe na zmiany cen paliw. Szacujemy, że inflacja bazowa obniżyła się w okolicę ok. 3 proc. po tym, jak w sierpniu obserwowaliśmy jej przyspieszenie do 3,3 proc.” - podali.
„W kolejnych miesiącach roku zakładamy obniżenie się inflacji w kierunku górnego odchylenia od celu NBP (efekt ponownego wprowadzenia programu CPN), a następnie wzrostu na początku 2027 roku wyraźniej do powyżej 4 proc. na fali wyższych cen taryf na energię elektryczną i gaz oraz wyższych cen żywności. Jednocześnie podkreślamy, że ścieżka ta jest mocno podatna na przyszłe zmiany dotyczące programu CPN” - podkreślili ekonomiści mBanku.
Zgodnie z opracowanymi przez RPP Założeniami Polityki Pieniężnej celem NBP jest utrzymanie inflacji – rozumianej jako procentowa roczna zmiana indeksu cen towarów i usług konsumpcyjnych – na poziomie 2,5 proc. z symetrycznym przedziałem odchyleń o szerokości +/- punktu procentowego w średnim okresie. (PAP)
fos/ mmu/
MKu






























































