REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Inflacja we wrześniu jednak jeszcze wyższa. Paliwa drożeją na potęgę

Michał Kubicki2026-10-14 09:58, akt.2026-10-14 10:03redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-10-14 09:58
aktualizacja
2026-10-14 10:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Wzrost cen benzyny o ponad 30 proc. i oleju napędowego o blisko 46 proc. pokazał GUS w szczegółowym raporcie na temat wrześniowej inflacji w Polsce. Indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych znalazł się na najwyższym poziomie od przeszło roku i okazał się wyższy niż wstępny odczyt.

Inflacja we wrześniu jednak jeszcze wyższa. Paliwa drożeją na potęgę
Inflacja we wrześniu jednak jeszcze wyższa. Paliwa drożeją na potęgę
fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Główny Urząd Statystyczny wyliczył, że inflacja konsumencka we wrześniu 2026 roku wyniosła 4,1%, a nie jak pokazał wstępny szacunek sprzed dwóch tygodni równo 4,0%. Przypomnijmy, że było to spore zaskoczenie, bowiem analitycy szacowali wzrost cen na poziomie 3,4%. Bieżący odczyt to najwyższy wynik wskaźnika wzrostu cen od czerwca 2025 r.

W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,7%, przy czym ceny towarów wzrosły o 1,2%, przy spadku cen usług o 0,5%. Z kolei w ujęciu rocznym usługi podrożały o 5,3%, a towary o 3,6%. 

Za przyspieszenie odpowiadają przede wszystkim galopujące ceny paliw. Według GUS w kategorii „transport” we wrześniu odnotowano wzrost cen aż o 17,9% rdr. Przy czym benzyna przez rok podrożała o 33,9%, a olej napędowy o 45,9% - wynika z danych GUS. Co ciekawe, zarówno benzyna jak i diesel w ujęciu miesięcznym zdrożały o tyle samo czyli o 9,7%. "Główną przyczyną przyspieszenia względem sierpnia oczywiście paliwa" - stwierdzili analitycy mBanku, pokazując wizualizację najnowszych danych na wykresie. 

Ponadto w ujęciu rocznym użytkowanie mieszkania lub domu, zaopatrzenie w wodę, energię elektryczną, gaz i inne paliwa zdrożało o 5,1%, wydatki na rekreację, sport i kulturę o 5,5%, ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych podrożały o 6,9% oraz usług związanych ze zdrowiem o 4,6%. Patrząc na gusowską tabelę, w oczy rzucają się też dynamiczne podwyżki w edukacji (4,5% rdr) usługach restauracyjnych i hotelowych (4,1% rdr), czy cen w komunikacji i informacji (3,5% rdr).

Scammingout
GUS

Inflacja bazowa według wyliczeń ekonomistów ING na podstawie opublikowanych danych mogła spaść do ok. 3,1% r/r. Nie ma "rozlewania się" szoku energetycznego. "Program CPN” pozwoli na spadek inflacji blisko 3,5% r/r do końca roku, co daje RPP argument, by nie spieszyć się z podwyżkami stóp, skomentowali analitycy ING.

„Po uwzględnieniu pełnych danych szacujemy, że inflacja bazowa we wrześniu obniżyła się do 3,2% r/r z 3,3% r/r w sierpniu. W październiku oczekujemy spadku inflacji poniżej 4,0% r/r, za sprawą wejścia w życie programu CPN” – napisali z kolei analitycy z PKO BP.

Od początku 2026 roku wskaźnik CPI dla Polski wynosi 2,9%. W całym 2025 roku inflacja konsumencka w Polsce wyniosła 3,6% i była taka sama jak rok wcześniej i zdecydowanie niższa niż w latach poprzednich. Wynik za rok 2023 to bowiem 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja wyniosła aż 14,4%, a w 2021 roku 5,1%. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5%.

mBank: W kolejnych miesiącach inflacja może spaść do ok. 3,5 proc.

W kolejnych miesiącach inflacja może obniżyć się w kierunku górnego odchylenia od celu NBP, czyli do ok. 3,5 proc., a następnie wzrosnąć na początku 2027 roku do powyżej 4 proc. - oszacowali w środę analitycy mBanku. Podkreślili, że projekcja ta jest mocno podatna na ceny paliw.

Główny Urząd Statystyczny przekazał w środę, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu wzrosły rdr o 4,1 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,7 proc. Wcześniej w szybkim szacunku GUS podawał, że CPI wyniósł we wrześniu 4,0 proc. rdr i 0,7 proc. mdm.

Zdaniem analityków mBanku dane potwierdzają, że za wzrostem inflacji z 3,4 proc. w sierpniu odpowiadały głównie ceny paliw po zniesieniu programu CPN. „Przyspieszeniu inflacji sprzyjały też wyższe ceny biletów lotniczych, które są mocno wrażliwe na zmiany cen paliw. Szacujemy, że inflacja bazowa obniżyła się w okolicę ok. 3 proc. po tym, jak w sierpniu obserwowaliśmy jej przyspieszenie do 3,3 proc.” - podali.

„W kolejnych miesiącach roku zakładamy obniżenie się inflacji w kierunku górnego odchylenia od celu NBP (efekt ponownego wprowadzenia programu CPN), a następnie wzrostu na początku 2027 roku wyraźniej do powyżej 4 proc. na fali wyższych cen taryf na energię elektryczną i gaz oraz wyższych cen żywności. Jednocześnie podkreślamy, że ścieżka ta jest mocno podatna na przyszłe zmiany dotyczące programu CPN” - podkreślili ekonomiści mBanku.

Zgodnie z opracowanymi przez RPP Założeniami Polityki Pieniężnej celem NBP jest utrzymanie inflacji – rozumianej jako procentowa roczna zmiana indeksu cen towarów i usług konsumpcyjnych – na poziomie 2,5 proc. z symetrycznym przedziałem odchyleń o szerokości +/- punktu procentowego w średnim okresie. (PAP)

fos/ mmu/

MKu

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
cyber_Folks tworzy się na nowo. AI będzie fundamentem, a nie narzędziem
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
antyoni
Hahahahahaha
Oj tam, oj tam! Nie banknot w sercu go$ci. Pocieszcie się dla radości, że obligacje śmieciowej wartości gwarantują poziom zwrotów dobry dla niepiśmiennych kmiotów! Żeby tylko jeszcze dorównywały stopie inflacji! Ale co tam, najważniejsze ze sankcje na Rosję działają. Żeby tylko jeszcze działały w zamierzonym kierunku
Hahahahahaha
Oj tam, oj tam! Nie banknot w sercu go$ci. Pocieszcie się dla radości, że obligacje śmieciowej wartości gwarantują poziom zwrotów dobry dla niepiśmiennych kmiotów! Żeby tylko jeszcze dorównywały stopie inflacji! Ale co tam, najważniejsze ze sankcje na Rosję działają. Żeby tylko jeszcze działały w zamierzonym kierunku i zwycięstwo murowane, zwłaszcza przy murowanych gwarancjach od Ameryki. Czy to Afryka, czy Arktyka, wolność i pokój zapewnia Ameryka. Hahahahahaha
trpaslik
Masz na myśli sankcje na Europejczyków.
Dzisiaj starlinki wysiadły na Ukrainie. Ale bagaż ukraiński zostanie z Europą jeszcze na dziesiątki lat.
Za chwilę będziemy z otwartymi buziami patrzyli jak Niemcy, Francuzi, Jankesi kręcą biznesy na Ukrainie wspólnie z Rosjanami i ukraińskimi oligarchami. Nie, Polaków tam nie będzie,
Masz na myśli sankcje na Europejczyków.
Dzisiaj starlinki wysiadły na Ukrainie. Ale bagaż ukraiński zostanie z Europą jeszcze na dziesiątki lat.
Za chwilę będziemy z otwartymi buziami patrzyli jak Niemcy, Francuzi, Jankesi kręcą biznesy na Ukrainie wspólnie z Rosjanami i ukraińskimi oligarchami. Nie, Polaków tam nie będzie, bo i tak by nam nie płacili.
trpaslik
Ciekawe że w Czechach inflacja jest na poziomie 2,5% r/r. Oni kupują inną ropę i gaz?
A może chodzi o pierdyliardy złotych wydawane przez Domańskiego, który z każdych pożyczonych 300 mld zł robi 100 mld zł dodatkowego PKB?
Wiemy przynajmniej dlaczego od półrocza złoty się osłabia. Wyrażone w USD nasze PKB spadło o 10% z 1
Ciekawe że w Czechach inflacja jest na poziomie 2,5% r/r. Oni kupują inną ropę i gaz?
A może chodzi o pierdyliardy złotych wydawane przez Domańskiego, który z każdych pożyczonych 300 mld zł robi 100 mld zł dodatkowego PKB?
Wiemy przynajmniej dlaczego od półrocza złoty się osłabia. Wyrażone w USD nasze PKB spadło o 10% z 1 bln USD do 900 mld USD.
tomitomi
Czesi ?? są mądrzejsi ! - braci , nie muszą utrzymywać ! ! ! to i inflacyjne ceny niższe !
obywatel_86
Ta jasne Domański podnosi osobiście ceny paliw w Polsce i w ogóle to nie ma nic wspólnego z sytuacją na Bliskim Wschodzie i zamknięciem Cieśniny Ormuz.

W Czechach także wzrosła inflacją z odczytem sierpniowym choć mniej niż w Polsce głównie dzięki jednoczesnemu spadkowi cen cen żywności.

"Wrzesień 2026: Inflacja
Ta jasne Domański podnosi osobiście ceny paliw w Polsce i w ogóle to nie ma nic wspólnego z sytuacją na Bliskim Wschodzie i zamknięciem Cieśniny Ormuz.

W Czechach także wzrosła inflacją z odczytem sierpniowym choć mniej niż w Polsce głównie dzięki jednoczesnemu spadkowi cen cen żywności.

"Wrzesień 2026: Inflacja CPI wyniosła 2,5% w ujęciu rocznym (wobec 1,9% w sierpniu), lekko przewyższając rynkowe prognozy (ok. 2,4%–2,5%).Główne czynniki wzrostu: Przyspieszenie wynikało przede wszystkim z silniejszego wzrostu cen energii (5,9% r/r wobec 2,3% w sierpniu) oraz towarów (1,2% wobec 0,2%), przy jednoczesnym złagodzeniu deflacji na żywności i napojach bezalkoholowych (-3,5% wobec -4,3%)"

Czeska gospodarka jest może i mniej podatna na inflację, ale za to charakteryzuje się dużo wolniejszym wzrostem gospodarczym niż Polska (3,9% za Q2 w ujęciu rocznym (r/r) w stosunku do 1,8% dla Chech).

https://pl.tradingeconomics.com/poland/gdp-growth-annual

https://pl.tradingeconomics.com/czech-republic/gdp-growth-annual
trpaslik odpowiada obywatel_86
Jeżeli mają deficyt 2%, a my ponad 7% to znaczy że blisko 2% wzrostu PKB robią podobnym poziomem zadłużania się.
My od 4 lat mamy 300 mld zł długu rocznie i co roku nasze PKB rośnie o 100 mld zł. Widzisz różnicę?
Zadłużajmy się na 1 bln zł rocznie, to nasze PKB będzie rosło 10% rocznie, przecież to proste!
obywatel_86 odpowiada trpaslik
Mylisz pojecie budżetu państwa z budżetem domowym. Państwo jest emitentem pieniądza, a ten dług to po prostu nadwyżka sektora prywatnego który służy sektorowi do generowania wzrostu gospodarczego. Takie głupie 2% różnicy wzrostu to na przestrzeni 25 lat sprawia, że po ćwierćwieczu jedna gospodarka staje się o ponad 60% większa od Mylisz pojecie budżetu państwa z budżetem domowym. Państwo jest emitentem pieniądza, a ten dług to po prostu nadwyżka sektora prywatnego który służy sektorowi do generowania wzrostu gospodarczego. Takie głupie 2% różnicy wzrostu to na przestrzeni 25 lat sprawia, że po ćwierćwieczu jedna gospodarka staje się o ponad 60% większa od drugiej, nawet jeśli obie startowały z dokładnie tego samego poziomu. Limitowanie własnego wzrostu gospodarczego w imię walki z mitycznym długiem jest irracjonalne. Dług państwa jest po prostu narzędziem które można wykorzystać w lepszy lub gorszy sposób, a nie jakimś "życiem na kredyt" jak w przypadku gospodarstwa domowego.
trpaslik odpowiada obywatel_86
Mylisz inwestowanie z wyrzucaniem pieniędzy na lewo i prawo.
Jeżeli zadłużę się na 100 mln zł i zbuduję za tą kasę fabrykę, która z zysków i dodatnik przepływów finansowych spłaci to zadłużenie w ciągu 10 lat i zacznie pracować na mnie to jest OK i to jest inwestowanie.
Na co wydaje kasę Domański? Na konsumpcję. Nawet wydatki
Mylisz inwestowanie z wyrzucaniem pieniędzy na lewo i prawo.
Jeżeli zadłużę się na 100 mln zł i zbuduję za tą kasę fabrykę, która z zysków i dodatnik przepływów finansowych spłaci to zadłużenie w ciągu 10 lat i zacznie pracować na mnie to jest OK i to jest inwestowanie.
Na co wydaje kasę Domański? Na konsumpcję. Nawet wydatki na obronę budują gospodarkę Jankesów a nie naszą.
wizytator odpowiada obywatel_86
"Czeska gospodarka jest może i mniej podatna na inflację, ale za to charakteryzuje się dużo wolniejszym wzrostem gospodarczym niż Polska"

Ciekawe że co chwilę, nawet tu na Bankierze, kiedy jest mowa o wskaźnikach gospodarczych Czesi są ZAWSZE przed nami. Cos mi sie tu nie spina w twojej narracji.
trpaslik odpowiada trpaslik
Rynek widzi różnicę. Nasze 10-latki płacą 6,4%, czeskie 5,3%.
Nikt nam nawet nie chce powiedzieć jakie odsetki płacimy za SAFE.
Jeżeli weźmiesz pożyczkę na 300 tys. zł i kupisz nowy samochód, to Twoje bogactwo wzrośnie czy spadnie?
Zależy od samochodu. Jeżeli świadczysz usługi transportowe, to możliwe że masz klientów i
Rynek widzi różnicę. Nasze 10-latki płacą 6,4%, czeskie 5,3%.
Nikt nam nawet nie chce powiedzieć jakie odsetki płacimy za SAFE.
Jeżeli weźmiesz pożyczkę na 300 tys. zł i kupisz nowy samochód, to Twoje bogactwo wzrośnie czy spadnie?
Zależy od samochodu. Jeżeli świadczysz usługi transportowe, to możliwe że masz klientów i usługami spłacisz pożyczkę.
Ale my kupujemy samochody "osobowe". Jakbyśmy chcieli je sprzedać od razu po zakupie dostaniemy najwyżej 240 tys.
Lokujemy kasę w rynku, pożyczoną kasę, biznes się kręci i PKB rośnie. Ale o ile wzrośnie jeżeli przestaniemy pożyczać?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki