Choroba czeka, aż wyjedziesz na urlop
Jeśli coś złego może cię spotkać podczas urlopu, najpewniej będzie to choroba. To podstawowy wniosek, jaki nasuwa się z wyników ankiety, która trafiła do dziewięciu towarzystw ubezpieczeniowych*, mających w swojej ofercie ubezpieczenia dla turystów. Aż sześć na dziewięć firm wskazało, że najczęstszym powodem do wypłaty odszkodowania przy produktach dla podróżnych jest choroba i związana z nią konieczność skorzystania z pomocy medycznej. Ci, którzy zaopatrzyli się w ubezpieczenie kosztów leczenia, płacą najpierw z własnej kieszeni, a po powrocie występują do ubezpieczyciela o zwrot poniesionych wydatków. Ci, którzy wyjechali bez polisy, płacą sami.
| Raport specjalny "BEZPIECZNE WAKACJE Z BANKIER.PL" Przygotowujesz się do wakacji? Sprawdź, czy zrobiłeś wszystko, by po powrocie nie popaść w finansową ruinę. | ![]() |
Bez względu na to, jak złowieszczo to brzmi - niemal tak samo często, jak chorujemy, ulegamy wypadkom. Pięć na dziewięć firm wskazuje, że jest to drugi po leczeniu powód, dla którego ubezpieczeni otrzymują finansową rekompensatę. Lekarz orzeka, jak dużą szkodę poniesiono w wyniku wypadku i od wskazanej przez niego procentowej wartości utraty zdrowia uzależniona jest wysokość odszkodowania. Złamania rąk i nóg to najczęstsze powody tzw. uszczerbku na zdrowiu. Często poważniejszych kontuzji doznają fani aktywnego wypoczynku i sportów ekstremalnych. Niektórzy ubezpieczyciele (m. in. Allianz, Axa, Warta) dla tej grupy turystów przygotowali osobną ofertę ubezpieczeniową, opiewającą na inne sumy ubezpieczenia i sprzedawaną w innej cenie, w związku z podwyższonym ryzykiem doznania kontuzji. Inne firmy obejmują takie grupy ochroną albo pod warunkiem zwyżki składki (PZU), albo po rozpatrzeniu indywidualnego przypadku (Uniqa).
O ile z NNW i KL (ubezpieczenie kosztów leczenia) korzystamy najczęściej, o tyle przydatność innych typów polis turystycznych nie jest już tak jednoznaczna. Z ankiety wynika, że sporej i zbliżonej w rozmiarach grupie turystów wypłaca się odszkodowanie z powodu utraconego bagażu (22%), odwołania uczestnictwa w imprezie turystycznej lub jako pokrycie kosztów transportu medycznego z miejsca wypadku do najbliższego punktu medycznego (po 11%).
Licho czai się za granicą
Większość szkód, jaka dotyka turystów, ma miejsce poza granicami kraju. Najczęściej tuż za zachodnią granicą, bo w Niemczech (33%). Nieprzypadkowo właśnie tam – Niemcy to według danych udostępnianych przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, obok Włoch, jeden z dwóch najpopularniejszych kierunków obieranych w wakacje przez Polaków. Słoneczna Italia, Grecja czy Hiszpania (po 11%) stanowią grupę o również dość silnej „szkodowości”.

Źródło: opracowanie własne na podstawie wyników sondy
Okazuje się jednak, że największa liczba notowanych skarg niewiele ma wspólnego z wypoczynkiem w gorącym, letnim słońcu. Poproszeni o wskazanie najbardziej „szkodowego” miesiąca ubezpieczyciele wskazywali na… marzec (33% odpowiedzi). Nieco w tyle pozostawał luty (22%), styczeń i grudzień (11 proc.). Jeśli zatem idzie o turystyczne wypadki, to doznajemy ich przede wszystkim podczas śnieżnych szaleństw.
Nie ma wśród ubezpieczycieli jednomyślności co do tego, która grupa wiekowa dominuje wśród poszkodowanych. Odpowiedzi w tym obszarze były mocno rozbieżne – według jednych byli to najmłodsi (13-18 lat), według innych najstarsi (powyżej 50. roku życia).
Turyści specjalnej troski
O tej ostatniej grupie, w tzw. wieku 50+, często mówi się niemal w kontekście dyskryminacji na rynku finansowym. Dlatego też zapytano ubezpieczycieli, jak duży odsetek wśród ich klientów stanowią wiekowi turyści po 60. roku życia. Niemal w każdym przypadku była to grupa nieliczna, zwykle nieprzekraczająca kilku (3-5) procent ogółu. Szczególną rozwagą przy wyborze konkretnej oferty powinni wykazać się seniorzy w wieku powyżej 65 roku życia - dla nich bowiem niejedna firma (m. in. Axa, Generali) przewidziała zniżkę. Uwaga – ostateczna cena może podskoczyć aż o połowę.
Jak kupować, to w pakiecie
Oferta ubezpieczeń turystycznych na krajowym rynku wcale nie jest wąska. Na palecie produktów znajdą się typowe i proste w konstrukcji NNW, urozmaicone usługi assistance dla podróżnych, a nawet specjalne polisy, pokrywające koszty postępowania sądowego przeciwko nierzetelnemu organizatorowi turystyki. Wiele z tych produktów można nabyć z osobna, ale niezwykle często w ramach tzw. turystycznych pakietów. Są to oferty wiążące kilka typów ubezpieczeń, jakie mogą się przydać turyście. Niewątpliwą zaletą pakietu jest podpisanie jednej tylko umowy, wadą – niekiedy zbyt szeroka względem potrzeb ochrona ubezpieczeniowa, za którą przecież trzeba zapłacić.
Pięć na dziewięć firm ubezpieczeniowych wskazało, że ich klienci sięgają po ubezpieczenia turystyczne w pakietach. Te sprzedawane są z opcją „na kraj” i „ na zagranicę”. Prawie 90% turystów stawiających się w firmie ubezpieczeniowej potrzebuje ubezpieczenia, ponieważ wyjeżdża poza obszar RP.

Źródło: opracowanie własne na podstawie wyników sondy
„W okresie od stycznia do września 2009 Polacy spędzali zagranicą średnio 9 noclegów, przy czym rok wcześniej – 13” – informował Bankier.pl pod koniec ubiegłego roku. Jednak podróż trwająca tydzień czy weekend nie powinna stanowić wystarczającej wymówki, by podarować sobie ubezpieczenie. Niemal wszyscy ankietowani ubezpieczyciele (8 na 9) oferują ubezpieczenie turystyczne nawet na okres jednej doby.
Zdarza się, że krótka lub nagła, jak w przypadku ofert 'last minute' wyprawa może uniemożliwić wcześniejsze ubezpieczenie się. Ratunkiem dla zaganianych i zapominalskich jest możliwość ubezpieczenia się przez Internet, co oferuje dziś niemal każdy ubezpieczyciel. Nowością jest natomiast opcja ubezpieczenia przez SMS. Dwie wysłane wiadomości tekstowe powodują, że ubezpieczyciel przyjmuje deklarację woli kupna ubezpieczenia, którego koszt jest dopisywany do rachunku telefonicznego abonenta. Taką usługę we współpracy z Orange oferuje Generali.
Na koniec
Pozostaje pytanie: ile to kosztuje? Każdy z ubezpieczycieli zastrzega, że ostateczna cena jest wypadkową wielu czynników – i słusznie. Różnice pomiędzy produktami wnikają z wieku turysty, preferowanej przez niego formy wypoczynku i obieranego kierunku podróży. Koniec końców najważniejszy okazuje się poziom sumy ubezpieczenia (SU), a zatem kwoty, jaką ubezpieczyciel wypłaci w przypadku naszej śmierci. Co warte podkreślenia – od wysokości tej kwoty zależał będzie poziom odszkodowania przy mniej poważnych obrażeniach ciała (liczony jako określony procent SU). Standardowo najniższe SU oscylują w okolicach 5000 zł. Czym wyższa będzie suma ubezpieczenia, tym wyższe odszkodowania, ale i z drugiej strony większy koszt. To, czy cena, czy jednak właściwe zabezpieczenie ryzyka rzuci cień na wybór produktu, pozostawia się indywidualnej ocenie turysty.
* W sondzie Bankier.pl udział wzięło dziewięć towarzystw ubezpieczeniowych, mających w swojej ofercie ubezpieczenia turystyczne: Allianz, Axa, Ergo Hestia, Generali, HDI Asekuracja, Link4, PZU, Uniqa oraz Warta.
Malwina Wrotniak
Bankier.pl



















