REKLAMA
NIE PRZEGAP

Zaorski odpowiada Traderowi21. [Wywiad cz. 2 – ta o pump&dump]

Marcin Dziadkowiak2022-06-25 10:05zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2022-06-25 10:05
Zaorski odpowiada Traderowi21. [Wywiad cz. 2 – ta o pump&dump]
Zaorski odpowiada Traderowi21. [Wywiad cz. 2 – ta o pump&dump]
/ Forum/YouTube

Trwa wymiana ciosów pomiędzy dwoma finfluencerami – Traderem21 i Rafałem Zaorskim. W drugiej części naszej rozmowy z Rafałem Zaorskim zadajemy pytania o jego inwestycje w Merlina i mPaya oraz schematy pump&dump.

Zachęcamy także do przeczytania pierwszej części wywiadu – tej o szkoleniach. W niedzielę pojawi się trzecia część w ramach wydania specjalnego Bankier.pl na weekend. 

Marcin Dziadkowiak: Trader21 pokazuje w swoim filmie, jak robić schemat pump&dump za pomocą spółek zagranicznych. Czy robiłeś coś takiego?

Rafał Zaorski: Nie posiadam udziałów w spółkach zagranicznych, które tworzyłyby tego typu schematy. Jeśli ktoś mi zarzuca pump&dump, co jest czynem karalnym, to powinien mi to udowodnić, a nie na podstawie kształtowania się notowań wysnuwać wnioski oderwane od rzeczywistości. W przypadku mPay mogę udowodnić, że cały czas mam te akcje na koncie.

Pójdziemy do sądu, bo medialnie nie jesteśmy w stanie tego rozstrzygnąć. Ta narracja w sądzie upadnie i to bardzo szybko. Mam nadzieję, że zapłaci za swoje oskarżenia na cele charytatywne. A jeśli ma jakieś materiały na poparcie swoich oskarżeń, niech je upubliczni, albo zgłosi od odpowiednich organów.

Ja jeszcze swojej rozgrywki na mPay nie skończyłem. Ostrzegałem też wszystkich moich obserwujących, żeby nie kupowali mPaya. Nawet dosadniej powiedziałem — że to jest moja zabawa i moja rozgrywka. A jeśli ktoś zainwestował w spółkę wbrew moim ostrzeżeniom, powinien sam wziąć za to odpowiedzialność. Jestem osoba prywatną, która na podstawie konstytucyjnego prawa do wolności słowa wyraża własne opinii. Mam także prawo do dysponowania swoim kapitałem, czyli kupowania i sprzedawania akcji w dowolnym momencie. Do zakupu akcji nikogo nie namawiałem. Zatem żadnych czynów zabronionych nie popełniłem.

Sprawę można podsumować tak, że trader-bloger zarzuca innemu traderowi, że ten spekuluje. No to jest trochę absurdalne. A co mam robić? Pisać książki? Posty? Artykuły? Miałem określone cele w mPay, ale niestety się nie udało. Siedzę na tych akcjach. W nomenklaturze forum Bankiera zawisłem na hakach i sobie wiszę. Tylko rozegrałem to inaczej niż Merlina, bo przekroczyłem próg 5% akcjonariatu.

Independent Trader - screen z filmu na YouTube

MD: W ostatnim czasie ostro krytykowałeś Kamila Jarzombka za polecanie luny. Trader21 przedstawił w swoim filmie pewien cykl chronologiczny, z którego wynikało, że Kamil kupił lunę w 2020 r., potem w grudniu 2021 r. sprzedał większość pozycji, następnie w kwietniu 2022 r. wymieniał lunę jako jeden z 4 najbardziej zagrożonych projektów, jeśli chodzi o kryptowaluty. Trader21 zarzuca Ci, że ta krytyka była nietrafiona.

RZ: Kamila krytykowałem, bo promował ewidentną piramidę finansową. Mówiliśmy o tym głośno i Kamil o tym wiedział, choćby w styczniu czy lutym, kiedy była wielka debata u Mike’a Satoshiego. Kamil i inni uważali, że ja czegoś tam nie rozumiem. Tymczasem to on nie potrafił zrozumieć, że w lunie jest mechanizm ukrytej piramidy za algorytmicznym stablecoinem. Tłumaczyły to też osoby z o wiele większym doświadczeniu giełdowym, pamiętające lata 90-te i czasy tamtych baniek spekulacyjnych. Mając już wiele doświadczeń z rynku, trochę już takich akcji w życiu się naoglądałem i wiem, że pieniądze nie biorą się z powietrza.

Nie uważam, żeby Kamil działał z premedytacją. Powiedziałem to zresztą Kamilowi w czasie debaty. Po prostu nie znał się na tym i nie potrafił zrozumieć, że protokole luny jest zawarty element samozniszczenia. Trzeba pamiętać, że w takich projektach, tzw. shillerzy (osoby, które w swoich społecznościach reklamują projekty ze świata kryptowalut - przyp. MD) mają często lepsze warunki wejścia. Tak działa branża krypto. Dlatego muszą brać odpowiedzialność za tą społeczność, szczególnie jeśli osobiście bronią w debacie takiego projektu.

I jeszcze jedna ważna sprawa — nie rozumiejąc tego mechanizmu ryzyka na lunie, Jarzombek i Pan Paragraf zdecydowali się oprzeć cały swój projekt StarTeera na UST (Terra UST - stablecoin wypuszczony przez TerraLabs), tymczasem ten projekt jest notowany w tej chwili w okolicach bezwzględnego zera. I też inne projekty, które promowali, które były oparte na tym ekosystemie. Za to także powinni wziąć odpowiedzialność.

Część osób na Amber Gold też zarobiło, bo wyciągnęło w odpowiednim momencie pieniądze. Ale ten mechanizmy były od podszewki piramidą, a model ekonomiczny był oszukańczy.

Kamil jest młody i niedoświadczony. Dla niego, mam nadzieję, będzie to lekcja i to duża. Dla mnie taką lekcją kiedyś był Madoff. Madoff, o którym czytałem w latach 90-tych, że zasiadał w zarządach znanych firm, był przecież nawet szefem giełdy Nasdaq. Pisano, że jego fundusze stabilnie powiększały zyski i było to dla mnie potwierdzenie, że jest wiarygodną osobą. A okazało się, że Madoff stworzył jedna z największych piramid finansowych. Od tamtej pory jestem sceptyczny w stosunku do takich opinii, że coś jest na 100% bezpieczne. Staram się bardzo sceptycznie, a czasem nawet cynicznie podchodzić do różnych projektów i szukać dziury w całym. I taką dziurę znaleźliśmy w lunie. Podobnie twierdzili inni, bardziej doświadczeni traderzy. I rynek rozstrzygnął, kto miał rację, a kto nie.

Dla mnie ta sprawa jest tyle ważna, że dyskusja o lunie była przeprowadzona na żywo i bardzo wielu ludzi się temu przyglądało. I angażowali się w to czynnie, szukając informacji i je weryfikując. Dla tych ludzi to była najlepsza forma edukacji i najlepsze szkolenie, bo rozegrane na ich oczach z efektem końcowym i wszystkimi emocjami, których przeżycie powoduje, że ta wiedza się mocno utrwali w ich pamięci.

MD: Widziałem, że Kamil nagrał film, w którym bije się w piersi za lunę i wyciąga wnioski z tego doświadczenia.

RZ: To bardzo pozytywne. Uważam, że dla Kamila to cenna lekcja i ona zostanie z nim na zawsze. Każdy z nas popełnia błędy. Ja także uczyłem się na swoich błędach. 20 lat temu byłem takim Kamilem, który po prostu wierzył, tyle że szkoleń z inwestowania nie sprzedawałem..

MD: Zastanawiam się jednak, czy pisząc o swoich inwestycjach w Merlina czy mPaya, nie można tu znaleźć jakichś analogii do tego, co robił Kamil. Jeśli spojrzeć na to, co działo się z notowaniami najpierw Merlina, potem mPaya w momentach, kiedy ogłaszałeś swoje inwestycje i później żegnałeś się z tymi spółkami, przynajmniej spekulacyjnie, to patrząc na ich kursy, bardzo przypominają one kursy spółek, które podlegają schematom pump&dump. Miałem wrażenie, że rozgrywamy drugi raz historię Ursusa. Przychodzi list z obietnicą wielkiej inwestycji chińskiego inwestora, i kurs idzie w górę, a później okazuje się, że inwestora nigdzie nie ma, a ktoś sprzedał akcje na szczycie. Nie jestem w stanie pozbyć się wrażenia podobieństwa tych dwóch obrazów.

RZ: Nie dziwię się Tobie. Jeśli osoba z takim zasięgami jak ja, wchodzi w jakąś spółkę, tak się musi stać. Ale jeśli przekraczam próg 5% i tak musiałbym o tym poinformować. Więc wszyscy i tak by się dowiedzieli.

Ja po prostu mówię otwarcie, co chcę zrobić. Próbuję zastosować na polskim rynku metody inwestycyjne Carla Icahna, czyli kupić kilkuprocentowy pakiet akcji spółki, zacząć mieć wpływ na zarząd i dostarczyć jakąś wartość dodaną dla wszystkich akcjonariuszy. W przypadku Merlina nie udało się. Tę inwestycję zakończyłem po cichu. Spółka nie chciała wprowadzić blockchaina wprowadzić, nie skupowano bitcoinów. Gdyby zrealizowano wtedy ten plan, Merlin miałaby 500 bitcoinów w 2021 roku.

W przypadku mPaya czekam już ponad pół roku na podpisanie umowy odnośnie stablecoina, bo to był cel mojej inwestycji, po to kupiłem ten pakiet ponad 5% akcji. Nie udało się. Jestem zapakowany w spółkę, choć w większości po dosyć dobrym kursie. Te akcje wciąż sobie siedzą na rachunku maklerskim. Czyli kolejna porażka.

Independent Trader - screen z filmu na YouTube

I teraz mam jeszcze trzecią spółkę, to jest Noobz From Poland — tam mam pakiet 7% akcji i rozgrywam to w jeszcze trochę inny sposób. Bo też się uczę. Po Merlinie się nauczyłem, że trzeba przekraczać 5%, żeby było widać, że mam te akcje. Na mPayu mam już te 5%. A na Noobz cały czas zwiększam liczbę akcji, ale znowu zmieniłem strategię komunikacyjną i na Noobzach nie mówię o tym głośno w mediach społecznościowych. Ja się uczę na tych trzech przypadkach. I nawet na tym nie zarobiłem dotychczas.

Metoda Carla Icahna, którą stosuję, to jest aktywne inwestowanie. To przeciwieństwo pasywnego inwestowania, które powszechnie znamy w Polsce. Pasywne inwestowanie polega na tym, że ktoś patrzy w komunikaty spółki, sprawdza wyniki finansowe, potem kupuje akcje spółki i modli się, żeby prezes nie był idiotą i żeby kurs szedł do góry. Aktywne inwestowanie, to jest zakup mniejszościowego pakietu akcji po to, żeby mieć bezpośredni kontakt z zarządami, próbować wprowadzać zmiany w spółkach. Chodzi o takie ciągłe motywowanie władz spółki, że mają coś robić. Ostatecznie można nawet próbować robić wrogie przejęcie. Ja chciałbym kiedyś takie wrogie przejęcie na GPW zrobić. 

Wracając do zarzutów Tradera21 o pump&dump, byłbym totalnie głupi, żeby robić takie numery dla 1 czy 2 mln zł. W ogóle, jak ja bym sprzedał takie akcje na rynku, skoro większość jest teraz zlock-upowana. Chyba tylko osoby, które nie znają się na rynku, uważają, że można zrobić na samym wykresie pump&dump. W tej akcji z mPay zrobiłem jedną rzecz, która, jak myślę, jest nie do powtórzenia przez nikogo. W grudniu zainwestowałem 1 mln zł w forex, ugrałem na tym 2 mln zł zysku i z tego za 900 tys. zł na żywo kupowałem na otwarciach akcje mPaya składając zlecenia PKC.

MD: Chyba część akcji mPaya sprzedałeś, część była przez Ciebie spekulacyjnie kupowana.

RZ: Tylko ostatnią transzę sprzedałem. Dlaczego to zrobiłem? Bo chciałem się odciąć od spółki. Tak jak w Merlinie się nie odciąłem, tak teraz stwierdziłem, że jedyną dobrą drogą jest po prostu się odciąć. Powiedziałem sobie — nie podpisali umowy, nie chcą współpracować — ja wychodzę. Trzeba też pamiętać o tym, i to jest też różnica pomiędzy mną a zarządzającymi funduszami, że ja obracam swoimi prywatnymi pieniędzmi, z którymi mogę zrobić, co mi się żywnie podoba. 

MD: A bierzesz pod uwagę, że ludzie Cię obserwują, tak czy siak naśladują Twoje ruchy. Tak jak naśladowali ruchy Kamila, jeśli chodzi o lunę. Tak samo Ty tym, że pisałeś pozytywnie o mPayu, zapowiadałeś live z Dzikim Trenerem. Można to uznać za polecanie tej spółki. Po czym napisałeś, że zarząd nie współpracuje, nie da się w spółce nic zrobić i się pożegnałeś. 

RZ: Nadal mając akcje.

MD: Ale jednak część sprzedałeś. Czy to nie jest coś podobnego do tego, za co krytykowałeś Kamila Jarzombka?

RZ: Jest jedna różnica. mPay to jest spółka publiczna, ma 16 mln zł przychodów rocznie, ma  pracowników, zarząd, ład korporacyjny i zysk 313 tys. zł. To jest po prostu regulowana spółka. A po drugiej stronie mamy krypto o strukturze Amber Gold, które oferowało 19% zysku z inwestycji i było piramidą finansową. Więc odróżnijmy te dwie rzeczy, w co inwestujemy. To tak samo, jakbyś miał do mnie zarzut, że kupuję bitcoina i oficjalnie w mediach społecznościowych o tym piszę i pewnie mam w tym jakiś interes. Nie. Jestem po prostu traderem spekulantem, lubię to robić na żywo. 

MD: Tylko kursem bitcoina nie ruszysz, a kursem mPaya jak najbardziej, bo płynność o wiele mniejsza. A jeśli ktoś kupi w nieodpowiednim momencie i spojrzymy na kurs — na lunie ludzie stracili 100%, na mPayu 80% - różnica nie jest duża.

RZ: Nie mogę brać odpowiedzialności za to, że ludzie, nawet jak mówię: “nie kupujcie, to jest moja gra”, wejdą w to. Oczywiście ludzie powiedzą, że robię specjalnie odwróconą psychologię.

MD: Dokładnie.

RZ: Zatem powiedz mi, co mam napisać, żeby było inaczej, żeby mnie nie naśladowali?

MD: Może nie powinieneś nic pisać?

RZ: Tak teraz robię w Noobzach. Stwierdziłem, że trochę inaczej rozegram tę spółkę. Nic nie piszę. Staram się w mediach społecznościowych nie odnosić do tej spółki. Ale na pewno jednym z takich wyróżników aktywnego inwestowania a’la Carl Icahn, jest aktywne informowanie o swoich inwestycjach. Chcąc testować aktywne inwestowanie, nie mogę robić tego, jak się robi pasywne inwestowanie. Celem moim jest takie inwestowanie, żeby spółka była wyceniana dużo, dużo wyżej. Ale żeby to się stało, spółka musi dowieźć fundamenty. Bez tego się nie da. 

RZ: Chodzi o ambicje. Chcę rozegrać parę rzeczy i przejść do historii. Oczywiście, razem z porażkami, jakie mi się także zdarzają. Pewnych rzeczy nie jesteś w stanie kupić. Jakby mi się udało z mPayem to byłoby super sprawa. Ale nie udało się. Jakbyś się cofnął do 1999 r., to byś mnie rozliczał z porażek — Chemiskór, Garbarnia. Traciłem i w końcu zbankrutowałem.

Jak Rafał Zaorski ustosunkowuje się do zarzutów o promowanie brokerów - o tym w trzeciej części wywiadu, ktora zostanie opublikowana w niedziele, 26 czerwca, w portalu Bankier.pl.

Źródło:
Marcin Dziadkowiak
Marcin Dziadkowiak
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Już w czasie studiów na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu rynki kapitałowe stały się jego pasją, która pozwoliła mu rozpocząć pracę w Bankier.pl i rozwijać dział giełdowy. Zainteresowanie sprawami krajowymi i zagranicznymi pozwoliło mu także spełnić się w pracy w prowadzeniu newsroomu. Jego ambicją jest, aby Bankier.pl był wciąż najlepszym źródłem informacji, nie tylko dla inwestorów giełdowych.

Tematy
Nowy etap inwestycji „GRZEGÓRZECKA 77” w Krakowie. Sprawdź!

Nowy etap inwestycji „GRZEGÓRZECKA 77” w Krakowie. Sprawdź!

Komentarze (43)

dodaj komentarz
ameba1
Dobra, to który z nich będzie grał amber, a który johnego? Ja bym za Amber dał Zaorskiego, bo długie włosy i jest toksyczny.

Btw, czytałem książki T21 i szczerze to bardzo płytko napisane. W tym ostatni tom to same reklamy. Całość przereklamowana i nie warta tej wysokiej ceny. Aczkolwiek parę ciekawych pomysłów można wyłuskać.
Dobra, to który z nich będzie grał amber, a który johnego? Ja bym za Amber dał Zaorskiego, bo długie włosy i jest toksyczny.

Btw, czytałem książki T21 i szczerze to bardzo płytko napisane. W tym ostatni tom to same reklamy. Całość przereklamowana i nie warta tej wysokiej ceny. Aczkolwiek parę ciekawych pomysłów można wyłuskać. Czytanie rozwija.

Przekonałem się jednak, że najwięcej można nauczyć się od ludzi, którzy siedzą cicho i po prostu robią swoje. Poznałem ostatnio gościa, który włóczy się po świecie i żyje tylko z handlu na nasdaq. Wcześniej był rzeczoznawcą w wielu krajach i miał ciekawe podejście do wyceny spółek. Gość 50+ z dużym doświadczeniem.

Na T21 bym uważał, bo skoro zarabia obok handlu na rynku, ogromne pieniądze to tak jakby hedge'uje się w ten sposób i to może mu wypaczać spojrzenie. Możliwe, że przez lata udawało mu się osiągnąć dobre wyniki, ale teraz coś czuję, że wcale tak kolorowo może nie być. No ale zobaczymy. Pewnie za 5-10 lat już o tym dwóch osobach nikt nie będzie pamiętał. Jak o politykach.
jan888
Bo te książki, ten cały kurs to tylko wymówka, żeby sprzedawać usługę Kopiowanie Ruchów Tradera za absurdalnie wysoką cenę. Jak źle wyjdziesz na tym copy-tradingu, to jest duża szansa, że spojrzysz na te opasłe tomiszcza kursów i może nie będziesz miał pretensji/skarg... no bo w końcu tak ładnie zapełniły one biblioteczkę. To wygląda Bo te książki, ten cały kurs to tylko wymówka, żeby sprzedawać usługę Kopiowanie Ruchów Tradera za absurdalnie wysoką cenę. Jak źle wyjdziesz na tym copy-tradingu, to jest duża szansa, że spojrzysz na te opasłe tomiszcza kursów i może nie będziesz miał pretensji/skarg... no bo w końcu tak ładnie zapełniły one biblioteczkę. To wygląda na jedną, wielką manipulację, żeby sprzedać kota w worku (bo nic nie wiadomo o wynikach usługi Kopiowania Ruchów Tradera).
zgadujzgadula
Czesc tu Janusz . Macie pozyczyc 50mln ? Oddam reczy Kuba.
akcjoinm
Przyjdzie czaz gdy na wspomnienie RZ na spółce X będzię ją trzeba sprzedać. Tylko naiwny sądzi, że pisząc GLOŚNO, że kupuje firmę X nie spowoduje wzrostów. A po co to robi ? Oczywiście, że on kupuje te akcje i może i siedziec nad progiem 5% to bez znaczenia bo wcześniej PO CICHU spółkę X kupowały kilka x taniej słupy i znajomki które Przyjdzie czaz gdy na wspomnienie RZ na spółce X będzię ją trzeba sprzedać. Tylko naiwny sądzi, że pisząc GLOŚNO, że kupuje firmę X nie spowoduje wzrostów. A po co to robi ? Oczywiście, że on kupuje te akcje i może i siedziec nad progiem 5% to bez znaczenia bo wcześniej PO CICHU spółkę X kupowały kilka x taniej słupy i znajomki które po pompce realizowały kilkuset % zyski. Jak to między sobą rozliczą już bez znaczenia. Może za X czasu RZ sprzeda w umowie cywilno-prawnej te akcje i podzielą się wspólnie zyskiem. Tylko naiwny sądzi, że RZ MÓWI GLOŚNO ŻE KUPUJE bo chce kupić dużo drożej ;)
langdon25
Pisiorowy kubiku - odwróć w końcu telefon czy laptopa i przestań czytać do góry nogami - wtedy dowiesz się że zaorany kupił serie kontraktów na wig20 na czerwiec z poziomem 2000pkt (zerknij pajacu do Twittera zaoranego ) i na pewno dużo siana znowu wtopi :-))))

Mam nadzieje że cię to kubiku z pisiorowa nie przerośnie ?
grzegorzkubik
langdon25 zwija głupoty. Najpierw kłócił się ze mną, że Zaorski nie kupił kontraktów WIG20 na wrzesień a teraz chce go do więzienia posłać. Zaorski ma ponad 20 lat doświadczenia na giełdzie. Tracił jak każdy na forexie czy kontraktach CFD. JEDNAK PRZEZ TEN OKRES PRZESZEDŁ 90% SCENARIUSZY GIEŁDOWYCH. Widział czarne łabędzie, widział langdon25 zwija głupoty. Najpierw kłócił się ze mną, że Zaorski nie kupił kontraktów WIG20 na wrzesień a teraz chce go do więzienia posłać. Zaorski ma ponad 20 lat doświadczenia na giełdzie. Tracił jak każdy na forexie czy kontraktach CFD. JEDNAK PRZEZ TEN OKRES PRZESZEDŁ 90% SCENARIUSZY GIEŁDOWYCH. Widział czarne łabędzie, widział hossy i bessy i wie co wpływa na wzrost a co na spadek. Ponad 20 lat wnikliwej obserwacji giełdy i różnych wskaźników uczyniło z niego mistrza. Dziś zamyka straty warte 2,5 mln zł po to by za chwilę zarobić 15 mln. To jest normalne że zarabia. Jak ciągle obserwujesz i zdobywasz doświadczenie, stajesz się lepszy od wybitnych ekonomistów. Widzisz dołki, szczyty i potrafisz szybko zanalizować sytuację gospodarczą na świecie. Przestawiasz się na czas pokoju lub wojny, COVID-u lub czas tzw. normalności i widzisz fakty.
pisflacja
Chęć bogactwa bez pracy przez niewykształconą ciemnotę nigdy nie zginie.
grzegorzkubik odpowiada pisflacja
A czemu bez pracy? Sądzisz, że tu się zarabia za darmo. Nie ma stresu? Nie trzeba analizować. To zarób. Pokaz jaki jesteś kumaty. Nazwałeś się PISinflacja. Zarabiaj. Pokaż jak zarabiasz milion. KTO CI POWIEDZIAŁ, ŻE TO NIE JEST PRACA? Co ty myślisz, że pierwszy lepszy inteligent taki jak ty zarobi tam choćby 1000 zł? Mógłbyś ale A czemu bez pracy? Sądzisz, że tu się zarabia za darmo. Nie ma stresu? Nie trzeba analizować. To zarób. Pokaz jaki jesteś kumaty. Nazwałeś się PISinflacja. Zarabiaj. Pokaż jak zarabiasz milion. KTO CI POWIEDZIAŁ, ŻE TO NIE JEST PRACA? Co ty myślisz, że pierwszy lepszy inteligent taki jak ty zarobi tam choćby 1000 zł? Mógłbyś ale ci sienie chce. Widzisz. Głupi PIS-owiec może cię 3 razy przeskoczyć. No ale przeglądasz Bankiera. Szacun bystrzaku.
grzegorzkubik odpowiada pisflacja
Zaorski jest inforamtykiem z wykształcenia iw tym roku zarobił coś około 100 mln zł. Jakie wykształcenie. Na foreksie nie liczy się wykształcenie. Mało kto z bogaczy ma wykształcenie ekonomiczne ale by to wiedzieć trzeba cos czytać a ty bez sprawdzania piszesz swoje bzdury i to samo pewnie wiesz o przyczynach inflacji. POPŁYNĄŁBYS Zaorski jest inforamtykiem z wykształcenia iw tym roku zarobił coś około 100 mln zł. Jakie wykształcenie. Na foreksie nie liczy się wykształcenie. Mało kto z bogaczy ma wykształcenie ekonomiczne ale by to wiedzieć trzeba cos czytać a ty bez sprawdzania piszesz swoje bzdury i to samo pewnie wiesz o przyczynach inflacji. POPŁYNĄŁBYS NA FOREXIE NAWET Z DOKTORATEM Z DZIEDZINY EKONOMI. Możemy się zmierzyć cwaniaczku.
pisflacja odpowiada grzegorzkubik
Skoro na foreksie nie liczy się wykształcenie, to nie mam tam czego szukać. Trudno, jakoś przeżyję.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki