Buy-back ciągnie kurs
Inwestorzy bardzo pozytywnie zareagowali na decyzję zarządu Relpolu dotyczącą skupowania własnych akcji. Odpowiednia informacja została opublikowana w czwartek i w przeciągu dwóch sesji kurs giełdowy spółki wzrósł o 11,4 proc., z tego na wczorajszą sesję przypadło 5,2 proc. i na zamknięciu notowań za jeden walor należało zapłacić 26 zł. Wzrostom notowań towarzyszył wzrost wolumenu obrotów, które tylko na sesji wczorajszej przekroczyły 8200 sztuk. Tymczasem średni dzienny obrót za ostatni miesiąc wynosił niecałe 4 tys. sztuk.
Także specjaliści bardzo pozytywnie oceniają gest zarządu. Wskazują, że aktualne wskaźniki rynkowe pokazują, że spółka jest mocno niedowartościowana. Taka sytuacja stwarza doskonałą okazję do buy-backu. Relpol nie poinformował ile akcji chce skupić oraz jak wielką kwotę zamierza przeznaczyć na ten cel. Warto jednak przypomnieć, że emitent dysponuje znacznymi zasobami wolnej gotówki. Po pierwszym kwartale 2001 r. spółka posiadała ponad 26 mln środków płynnych, część w gotówce a pozostałość w papierach dłużnych przeznaczonych do obrotu.
Wynik netto za rok 2000 - ponad 9,7 mln zł także dowodzi, że spółka jest w dobrej sytuacji finansowej. Pierwszy kwartał przyniósł utrwalenie tej tendencji. W tym okresie spółka zarobiła blisko 2 mln zł. Prognoza przygotowana przez DM Pioneer zakłada, że w bieżącym roku spółka wypracuje ponad 8,3 mln zł zysku netto, przy 187,7 mln zł przychodów ze sprzedaży.
Walory spółki zajmującej się produkcją urządzeń do sterowania urządzeniami przemysłowymi notowane są na rynku podstawowym w systemie notowań ciągłych.
DARIUSZ WOLAK

























































