

W ostatnim roku grono klientów Providenta w Polsce i na Litwie powiększyło się zaledwie o 7 tysięcy osób. Z rocznego raportu International Personal Finance, właściciela marki, wynika że we znaki daje się rosnąca konkurencja w regionie. Nadal jednak nasz kraj odpowiada za ponad połowę zysków całego pożyczkowego biznesu.
71 milionów funtów – tyle właściciel Providenta zarobił łącznie na polskim i litewskim rynku. To więcej niż zsumowane wpływy z działalności w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Bułgarii, Rumunii i Meksyku. Polska pozostaje kluczowym obszarem dla spółki notowanej jednocześnie na londyńskiej i warszawskiej giełdzie.
Pożyczkodawca obsługuje obecnie 848 tysięcy klientów w Polsce i na Litwie. W ciągu 2014 roku przybyło mu 7 tysięcy nowych pożyczkobiorców. Tempo przyrostu słabnie – w 2013 r. firma pozyskała niemal trzykrotnie więcej nowej klienteli. W raporcie rocznym IPF wskazuje, że za spowolnienie odpowiadała rosnąca konkurencja ze strony firm udzielających pożyczek-chwilówek. Odpowiedzią ma być poszerzenie oferty i wykorzystanie nowych kanałów dystrybucji. W dokumencie firma chwali się m.in. wprowadzeniem pożyczek z miesięcznymi ratami (produkt ma trafić po Polsce na pozostałe rynki regionu) oraz uruchomieniem procesu sprzedaży w sieci (kontynuowanego tradycyjnie – przez agentów).

Provident chce również walczyć o młodszą klientelę, korzystającą wyłącznie z kanałów elektronicznych. To jeden z priorytetów strategicznych firmy. Ma temu służyć przedsięwzięcie pod nazwą Hapi, opisywane na łamach Bankier.pl. W raporcie start polskiego e-pożyczkowego biznesu określono mianem istotnego stopnia w ewolucji biznesu całej grupy IPF. Z oferty skorzystało ok. tysiąca klientów, a spłacalność pożyczek określono jako „zachęcającą”. W 2014 r. startujące przedsięwzięcie wygenerowało jednak stratę w wysokości 1,5 mln funtów.
Koniec domowych pożyczek na Słowacji
W raporcie wskazano na trwające prace nad nową ustawą ograniczającą wysokość maksymalnego kosztu pożyczek. Podkreślono, że opłaty pobierane przez Provident mieszczą się w planowanych limitach. Odnosząc się do kary nałożonej przez UOKiK w 2013 roku i będącej przedmiotem apelacji, IPF informuje, że wierzy, iż sprawa nie „będzie miała wpływu na ekonomikę jej biznesu w Polsce”.
Z większymi wyzwaniami firma spotkała się na Słowacji, gdzie w połowie zeszłego roku wprowadzono przepisy antylichwiarskie. Zakazano również wypłacania pożyczek w gotówce i pobierania spłat podczas wizyt domowych. Provident został zmuszony do zmiany modelu działania – dostosowania poziomu pobieranych opłat i oparcia się na kartach przedpłaconych jako narzędziu wypłaty pożyczek. W raporcie wskazano, że przedpłacone plastiki będą istotnym elementem w rozwoju działalności firmy także na innych rynkach.























































