Prokuratura o śmierci współwłaściciela BitMarket.pl

Po przeprowadzeniu sekcji zwłok współwłaściciela giełdy bitcoinowej Tobiasza N. prokuratura uznała, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie. "Nie wykluczamy jednak żadnej wersji zdarzenia, będziemy sprawę badać wielowątkowo" - przyznał PAP prokurator.

(fot. Marian Zubrzycki / FORUM)

Prokurator rejonowy Olszty-Północ Arkadiusz Szulc poinformował w poniedziałek PAP, że sekcja zwłok nie wykazała, by do śmierci Tobiasza N. przyczyniły się osoby trzecie. "W tym monecie śledztwa nie mamy żadnych przesłanek, by uważać, że ktoś wpłynął na decyzję Tobiasza N., namawiał go do tego, czy udzielał mu pomocy. W tym momencie wszystko wskazuje na powody osobiste tej tragedii. Z uwagi jednak na tło tej sprawy będziemy badać wiele wątków i niczego nie wykluczamy" - powiedział PAP prokurator Szulc.

Prokuratura powołała szereg biegłych, którzy będą opiniować w sprawie, m.in. z zakresu daktyloskopii czy balistyki. W ocenie prokuratora Szulca sprawa śmierci Tobiasza N. może być wyjaśniana przez kilka miesięcy.

W czwartek po południu w lesie w dzielnicy Redykajny nad jeziorem Żbik w Olsztynie policja znalazła zwłoki Tobiasza N., który był współwłaścicielem giełdy bitcoinowej BitMarket.pl. Mężczyzna miał ranę postrzałową głowy. 11 lipca Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała w oświadczeniu, że wszczęła śledztwo dotyczące doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów tej giełdy. Kilka dni później Tobiasz N. sam poinformował, że był jednym z założycieli BitMarket.pl. Zapewniał publicznie, że nie miał zamiaru nikogo oszukać i dodawał, że sam stracił na tej giełdzie ponad milion złotych.

W ocenie prokuratury, zarządzający giełdą mogli spowodować szkodę dla klientów tej giełdy o wartości "co najmniej 2.300 bitcoinów, co stanowi kwotę około 100000000 zł".

Media zajmujące się finansami określały działalność BitMarket.pl mianem "bitcoinowego Amber Gold".

Wspólnik Tobiasza N. nie zabierał publicznie głosu na temat śledztwa i działalności BitMarket.pl.

44-letni Tobiasz N. był znanym w Olsztynie przedsiębiorcą, działał w Stowarzyszeniu na Rzecz Bezpieczeństwa, które angażowało się w walkę ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, m.in. aktywnie wspierało rodzinę Olewników w sprawie dotyczącej porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Tobiasz N. często występował w mediach, na stronie internetowej Stowarzyszenia zamieszczał wszystkie publikacje na ten temat z prasy lokalnej i krajowej. Przed kilkoma laty zapisał się też do jednego ze stowarzyszeń dziennikarskich. Organizował spotkania i konferencje na temat bezpieczeństwa publicznego. Na imprezach Stowarzyszenia występowali przedstawiciele policji, prokuratury i sądów. W ostatnim czasie N. wielokrotnie publicznie sprzeciwiał się przedterminowemu zwalnianiu z zakładów karnych członków zorganizowanych grup przestępczych działających przed laty w Olsztynie.

Upadek znanej giełdy

Założona w 2014 r. platforma Bitmarket.pl była jedną z najstarszych i najbardziej znanych polskich giełd kryptowalutowych. Jej problemy na jaw wyszły w pierwszej połowie lipca. Klientów odwiedzających stronę giełdy witał komunikat informujący o zakończeniu działalności serwisu ze względu na utratę płynności. Co ciekawe, wcześniej informację o ryzyku takiego scenariusza zamieściła spółka IQ Partners, która miała przejąć operacyjną kontrolę nad giełdą.

Jak informował „Puls Biznesu”, z giełdy BitMarket zniknęły środki klientów o równowartości 2300 bitcoinów. W przeliczeniu na PLN straty oszacować można więc nawet na 113 mln zł. Z ustaleń gazety wynika, że konto na platformie miało ok. 60 000 użytkowników, z czego w ostatnich miesiącach aktywnych było ok. 5000.

Pieniądze, najprawdopodobniej bezpowrotnie, straciły osoby, które przechowywały bitcoiny na giełdzie, a nie w swoich własnych portfelach. Kryptowalutowi eksperci od dawna radzą tymczasem, aby na giełdach kryptowaluty trzymać jak najkrócej – jedynie na czas potrzebny na realizację transakcji.

Sprawa upadłu Bitmarket.pl wywołała silne poruszenie w środowisku traderskim i kryptowalutowym.Więcej na ten temat w artykule "Fakty i plotki – jak wygląda sytuacja po zamknięciu BitMarketu".

jwo/ wnk/BPL

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 61 carlito1

A nie mówiłem ?! samobójczy strzał w tył głowy z długiej broni, a następnie skok do wody ...........

! Odpowiedz
1 36 open_mind

Nie zupełnie bo znaleźli go na brzegu a więc to było tak: Prawdopodobnie się utopił a następnie wyszedł na brzeg i się zastrzelił, żeby mieć pewność.

! Odpowiedz
0 7 po_co odpowiada open_mind

Co jak co ale z Rasputinem też się namęczyli.

! Odpowiedz
48 46 kyd

No to mamy z oświadczenia taki standard raczej latynoamerykański niż z krajów rozwiniętych.

Nieznani sprawcy/albo samobójcy. :-)

Jedynie sprawy dotyczące lekarzy leczących ojca ministra Zbyszka będa gruntownie zbadane do 3 pokoleń tego lekarza wstecz.
"Jakby taki mamy klimat." To nie jest sprawa, która może nieść w wyborach "dobrą zmianę" więc suche stwierdzenie prokuratury wystarczy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 25 open_mind

Zdjęcie ilustrujące sugeruje że denat to sędzia?

! Odpowiedz
0 28 pomorzaninm

zdjecia do artykulu to ostatnio specjalnosc tego serwisu .. niedawno bylo o czolgu T-72 i jego modernizacjia a na zdjeciu pomnik T-34 ... bravo !!

! Odpowiedz
0 26 furgas

Współwłaścicielem to może i był (udziały i powiązania były bardzo skomplikowane), ale na pewno nie założycielem ani współzałożycielem. Bitmarket zakładali ludzie od Aftermarketu, a potem mu go sprzedali.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil