Sesja przyniosła próbę testowania przez obóz giełdowych niedźwiedzi psychologicznego poziomu na WIG20, który mógłby zachęcać do głębszej korekty, ale kontra byków, pozwoliła utrzymać w grze scenariusz konsolidacji. Emocje na giełdzie wywołały kolejne raporty wynikowe oraz dywidendowe deklaracje.


Dzień na GPW skończył się spadkiem WIG20 o 0,57 proc., zniżką WIG o 0,56 proc. oraz spadkami mWIG40 (-0,45 proc.) oraz sWIG80 (-0,99 proc.), które cofnęły się z historycznego szczytu poprawionego dzień wcześniej. Obroty na szerokim rynku wyniosły 1,57 mld zł, z czego 1,19 mld zł dotyczył spółek z GPW.
Dzień przyniósł garść fundamentalnych danych makro, począwszy od pierwszego szybkiego szacunku wzrostu PKB w Polsce, poprzez odczyt inflacji za kwiecień oraz dane z europejskich gospodarek. W ciągu dnia głos zabierał także prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej Jerome Powell, który jednak powtórzył w zasadzie dotychczasową narrację większej elastyczności w polityce monetarnej. Poza krajowymi danymi makro lokalne zmienne koncertowały się na wynikach spółek.
ReklamaZobacz także
Wygląda na to, że front wojen celnych na razie zszedł z radaru inwestorów, po tym jak USA i Chiny zawarły 90-dniowy rozejm. Co prawda emocje może podgrzać jeszcze sprawa dwustronnej umowy handlowej Stanów z UE, ale w tym temacie na razie cisza.
Więcej się dzieje z kolei w kwestii wojny na Ukrainie. W czwartek miały rozpocząć się rozmowy pokojowe Rosji z Ukrainą w Stambule, chociaż nieobecność Putina, z którym gotowy był spotkać się Zełeński, stawia pod znakiem zapytania właściwe intencje Rosjan. Ponadto rynek ropy reagował 3-proc. przecenę na oczekiwane porozumienie nuklearne USA-Iran, które może skutkować złagodzeniem sankcji na Teheran.
Sesja na GPW odznaczyła się słabszymi nastrojami, zwłaszcza rano, gdy WIG20 pogłębił minimum korekty od szczytu, schodząc poniżej 2800 pkt. To psychologiczny poziom, stanowiący dolne organicznie konsolidacji w ostatnim czasie i przyczółek byków. Jego oddanie rodziłoby ryzyko głębszej korekty od ostatnich szczytów. Byki jednak dwie próby niedźwiedzi kontrowały z sukcesem wobec czego, mimo spadku na koniec sesji dzień można uznać za remisową próbę sił ze wskazaniem. Przynajmniej na WIG20. Na szerokim rynki warto przytoczyć statystykę, w której spadki zanotowało 57 proc. walorów z GPW, a tylko 31 proc. zaliczyło wzrost. Niższe od przeciętnych obroty nie potwierdzają jednak determinacji podaży.
W Europie w momencie końca sesji DAX zyskiwał ok. 0,6 proc. FTSE100 rósł o 0,4 proc., neutralnie notowany był CAC40, za to na Wall Street S&P500, Nasdaq i DJI zniżkowały między 0,2 a 0,5 proc. w przypadku spółek technologicznych. Po godz. 17.00 zaczęły jednak wychodzić na plus.
„Wydaje się, że to czysto techniczna korekta. I nasz rynek, i amerykański są po dłuższym okresie wzrostów, więc wydaje się, że taka przerwa jest naturalna i nie można wykluczyć dalszego dobrego scenariusza dla rynku akcji" - powiedział PAP Biznes Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities.
Jego zdaniem, następuje powrót inwestorów do pozytywnego spojrzenia na rynki wschodzące, tak, jak to miało miejsce w latach 2007-2009.
"Przyjmujemy scenariusz, że wracamy do pozytywnego spojrzenia inwestorów na rynki wschodzące. Gdyby to się utrzymywało, to nie wykluczony byłby poziom 3.000 pkt. na WIG20 w tym roku. Pomóc nam może bardziej sztywne podejście RPP do kwestii obniżek, które może spowodować utrzymanie USD/PLN poniżej 3,80. To byłoby korzystne dla giełdy" - powiedział. Pokonanie 3000 pkt. pozwoli z większym optymizmem patrzyć na historyczny rekord indeksu blue chipów, o czym więcej w artykule „Jak WIG20 może dotrzeć tam, gdzie jeszcze nie był?”.
W przeglądzie spółek wyróżniały się akcje KGHM (-2,67 proc.) z WIG20, który dzień wcześniej po sesji pokazał wyniki lepsze od konsensusu. Mimo to kurs w czwartek spadał i jeszcze pogłębił przecenę po komunikacie, że zarząd nie rekomenduje wypłaty dywidendy w tym roku.
Mocniej od reszty w WIG20 zniżkował także kurs PGE (-2,13 proc.), tak jak inne spółki energetyczne kolejny dzień korygując wzrosty z ostatnich tygodni. Jak podało Ministerstwo Aktywów Państwowych, cztery spółki Skarbu Państwa w latach 2025-2035 przeznaczą 600 mld zł na inwestycje w energetykę. Orlen (-1,58 proc) ma przeprowadzić inwestycje o wartości 350-380 mld zł, Tauron (-1,46 proc.) o wartości ok. 100 mld zł, Enea (-0,62 proc.) o wartości 107,5 mld zł, a PGE 18 mld zł na magazynowanie energii i 75 mld zł na jej dystrybucję. Jak dodano, wartość pozostałych inwestycji PGE będzie ogłoszona w nowej strategii.
W WIG20 pod kreską było w sumie 13 kursów spółek, w tym m.in. PKO (-1,7 proc.), Kęt (-1,4 proc.), CD Projektu (-1,2 proc.), Kruka (-1,12 proc.) oraz Pepco (-1,1 proc.) i mBanku (-1,1 proc.), które oddały ponad 1 proc. Neutralnie zachował się kurs Santandera (0,0 proc.). Liderami zwyżek były spółki zajmujące się handlem: Żabka (2,5 proc.) i CCC (1,2 proc.). Wzrosty zaliczyły jeszcze PZU (1,09 proc.), Dino (0,87 proc.) oraz Orange i LPP rosnące o mniej niż 0,5 proc. PZU zaprezentowało wyniki za i kwartał pokazują wzrost przychodów o 3,6 proc. rdr. do 15,91 mld zł i zyskiem powyżej oczekiwań.
Na szerokim rynku uwagę zwracała przecena Eurocashu (-15,27 proc.), która nastąpiła po słabych wynikach z a kwartał. Z drugiej strony fantastyczne wyniki zaraportowała sama GPW (1,28 proc.), dzięki czemu kurs poprawił rano roczne maksima. Potwierdziły się zatem nasze przypuszczenia, że operator rynku będzie istotnym beneficjentem zwiększonych obrotów na giełdzie w tym roku.
Michał Kubicki



























































