Obecny podział mandatów między okręgi wyborcze do Sejmu narusza zasadę równości wyborów - ocenił w czwartek wicepremier, szef MON i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Przykładowo, jak dodał, Warszawa powinna mieć jeszcze więcej mandatów do obsadzenia, a niektóre okręgi - mniej.


PKW zwróciła się w datowanym na wtorek piśmie do marszałka Sejmu z uwagą, że konieczne są zmiany liczby posłów wybieranych w niektórych okręgach wyborczych w związku ze zmianami w liczbie mieszkańców.
Według PKW, utrzymywanie nieaktualnego rozkładu mandatów w wyborach do Sejmu RP od 2011 r., mimo zmian demograficznych oraz postulatów i wniosków o zmianę Państwowej Komisji Wyborczej składanych od 2014 r., "prowadzi do narastania różnic w sile głosu wyborców zależnie od miejsca ich zamieszkania”.
Kosiniak-Kamysz, pytany o tę sprawę w czwartek w Krakowie, ocenił, że „mamy w Polsce bardzo nierówne okręgi”. Zwrócił uwagę, że w odwiedzonym przez niego w środę Kłobucku w okręgu częstochowskim wybiera się najmniej posłów w kraju, czyli siedmiu. - Żeby zdobyć tam mandat, trzeba przekroczyć 10 - 11 proc. poparcia – zauważył.
Dla porównania wskazał Warszawę, gdzie do obsadzenia jest 20 mandatów. - Można dostać 2,5 proc., 3,5 proc. poparcia i dostać się do Sejmu, jeżeli w skali kraju przekraczasz 5-procentowy próg – podkreślił zef MON.

Jego zdaniem, „Warszawa powinna dzisiaj mieć jeszcze więcej mandatów, a są okręgi, w których tych mandatów mogłoby być mniej”.
Szef PSL podkreślił, że „wybory powinny być równe, proporcjonalne, bezpośrednie”. - To są zasady konstytucyjne wyborów parlamentarzystów. Okręgi dzisiejsze nie odzwierciedlają tej zasady – zauważył.
- Dlatego to jest niedobrze, że pan prezydent nie podpisał ustawy, która urealnia okręgi, oddaje liczbę ludności do liczby mandatów. Uważam, że powinniśmy mieć w Polsce równo pod względem liczby przydzielanych mandatów – mówił Kosiniak-Kamysz.
15 października prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu wyborczego, zgodnie z którą PKW co roku do 30 listopada miała ogłaszać w drodze obwieszczenia liczbę posłów wybieranych w każdym okręgu, ustaloną na podstawie danych z Centralnego Rejestru Wyborców. Prezydent argumentował m.in., że nie można zmieniać reguł gry na rok przed wyborami, a podział mandatów powinien być jasno zapisany w ustawie.
Czarzasty ocenił w czwartek, że zmiany postulowane przez PKW są potrzebne. Zapowiedział, że głosowanie nad nowym projektem zmian w Kodeksie wyborczym odbędzie się, „gdy nadejdzie czas”. (PAP)
from/ bko/ par/
































































