Pracownicy Twittera nie mają lekko. Kto jeszcze nie stracił pracy w wyniku czystek wprowadzonych przez nowego właściciela, ma pracować ponad siły albo się zwolnić... To jednak dopiero początek problemów. Elon Musk straszy pracowników pozwami za ujawnianie poufnych informacji.


Odkąd przejęcie Twittera przez ekscentrycznego miliardera stało się faktem, nikt z pracowników nie może spać spokojnie. Faktem jest, że sporo informacji z bieżącej sytuacji firmy przedostawało się do mediów. Dlatego też Musk wpadł na pomysł, jak temu zaradzić - straszy pracowników pozwami za ujawnianie poufnych informacji.
O sprawie poinformowała Zoë Schiffer z "Platformer". Pozwy mają dotyczyć "nielicznych" pracowników - wynika z otrzymanej kopii wiadomości e-mail. Nie zdecydowała się jednak na publikację e-maila w sieci, ponieważ "Twitter robi wszystko, co w jego mocy, aby złapać źródła".
NEW: Elon Musk is threatening to sue Twitter employees who leak confidential information to the press. He's asking staffers to sign a pledge indicating they've understood. Here's the email:
— Zoë Schiffer (@ZoeSchiffer) December 10, 2022
Według Schiffer, Musk napisał w e-mailu: „Jak wynika z wielu szczegółowych wycieków poufnych informacji na Twitterze, kilka osób w naszej firmie nadal działa w sposób sprzeczny z interesami firmy i z naruszeniem ich NDA”.
„Zostanie to powiedziane tylko raz: jeśli wyraźnie i celowo naruszysz NDA, którą podpisałeś, kiedy dołączyłeś, akceptujesz odpowiedzialność w pełnym zakresie prawa, a Twitter natychmiast zażąda odszkodowania” – miał dodać w e-mailu Musk.
Nowe rządy Muska w Twitterze to jak na razie pasmo wpadek. Po masowych zwolnieniach, Musk prosił o powrót do pracy niektórych pracowników. Potem "namieszał" ze znaczkiem Twitter blue dla zweryfikowanych kont, co spowodowało odpływ reklamodawców z platformy. By zachęcić ich do powrotu, wymyślił nową promocję. Burzę w sieci wywołała również informacja o zwiększeniu limitu znaków w pojedynczym tweecie z 280 do 4000.
Nie jest tajemnicą, że po masowych zwolnieniach i exodusie pracowników, platforma działa coraz gorzej. W pewnym momencie Twitter stał się jak Chomikuj. Użytkownicy serwisu dzielili się całymi filmami. Zaś brytyjskie media donoszą z kolei, że Twitter miał zwolnić także znaczną część moderatorów odpowiadających za bezpieczeństwo dzieci na platformie. Praca tych osób polega na m.in. usuwaniu i zgłaszaniu pornografii dziecięcej.


























































