Głos poparcia dla strajku oddało 91,6% pracowników – wynika z informacji opublikowanych przez komisję referendalną. W referendum strajkowym wzięło udział 17094 pracowników TP S.A. W spółce zatrudnionych jest 30369 osób.
W referendum pracownikom spółki zadano także drugie pytanie, które brzmiało: "Czy uważasz, że wydzielenie kolejnych grup pracowniczych poza TP SA przynosi szkodę klientom i pracownikom Spółki". Na to pytanie twierdząco odpowiedziało 95,1% głosujących osób.
Referendum w sprawie strajku w TP S.A. rozpoczęło się w połowie lutego. Ewentualny strajk ma na celu obronę miejsc pracy w spółce, która zapowiedziała zwolnienie w 2005 roku 4 tys. swoich pracowników, z czego 500 osób ma przejść na wcześniejsze emerytury. Z tego powodu w IV kwartale spółka zawiązała rezerwę w wysokości 130 mln zł. Pod koniec stycznia prawie tysiąc pracowników TP protestowało pod ambasadą Francji przeciwko planowanym zwolnieniom (France Telecom ma 47,5 proc udziałów w TP).
Analitycy nie przywiązują dużego znaczenia do możliwości strajku w spółce. "Według mnie ten strajk nie ma najmniejszego wpływu na wycenę spółki. Jest to wydarzenie jednorazowe" - powiedział agencji PAP Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK. "Strajk jest moim zdaniem tylko narzędziem do wynegocjowania wyższych odpraw. Uważam w związku z tym, że utworzona przez TP rezerwa może być podwyższona o około 20 proc." – dodał analityk cytowany przez PAP.
M.D.


























































