W sobotę Portugalia oficjalnie zakończy międzynarodowy „program ratunkowy” koordynowany przez tzw. Trojkę (UE, EBC, MFW). Po trzech latach „ratowania” kraj pozostał ze zrujnowaną gospodarką i monstrualnym długiem publicznym.
W kwietniu 2011 roku Lizbona zmuszona była zwrócić się o wsparcie finansowe do Unii Europejskiej, ponieważ utraciła zaufanie inwestorów. Na skutek silnego wzrostu rentowności obligacji nie była w stanie samodzielnie refinansować zapadającego długu. Bez wsparcia z unijnych „funduszy ratunkowych” Portugalia musiałaby ogłosić niewypłacalność, generując olbrzymie straty w hiszpańskich i francuskich bankach, które pożyczyły jej pieniądze.
„Wzorowy uczeń”, ale bez perspektyw
Przez te trzy lata Portugalia była „wzorowym uczniem”, bezkrytycznie realizując wszystkie polecenia wydawane przez przedstawicieli Trojki. Kuracja z choroby nadmiernego zadłużenia polegała przede wszystkim na zwiększeniu zadłużenia. Gdy Portugalia prosiła o europejski bailout, była zadłużona na 116 mld euro. Na koniec 2013 roku jej dług wzrósł do 214 mld euro, czyli o 84%.
Zobacz także
Na skutek recesji wywołanej odcięciem od taniego kredytu gospodarka Portugalii skurczyła się o 4,2%, a liczba pracujących zmalała z 5,2 mln do 4,6 mln. Dług publiczny przypadający na mieszkańca wzrósł z 22,3 tys. euro do 46,5 tys. euro, co praktycznie wyklucza jego spłatę w perspektywie następnych 20-30 lat. Na koniec 2013 roku relacja długu do PKB Portugalii wyniosła 129% - wyższa była tylko w Grecji i we Włoszech.
Oszczędności, których nie było
Medialnym mitem są doniesienia o rzekomym „drakońskich” oszczędnościach wymuszonych na Lizbonie. W 2010 roku wydatki sektora publicznego wyniosły 89 mld euro. Trzy lata później kwotę tę udało się zredukować zaledwie o 8,3 mld euro, czyli o 9,2%. Łotwa dokonała względnie większej redukcji wydatków w ciągu roku. Przez ostatnie trzy lata Portugalii ani razu nie udało się ograniczyć deficytu budżetowego poniżej 3% PKB, o wypracowaniu jakiejkolwiek nadwyżki pozwalającej na spłatę długu w ogóle nie wspominając.
Głównym celem europejskiego bailoutu Portugalii było uratowanie przed bankructwem banków, które pożyczyły pieniądze Lizbonie. Gotówka płynąca z krajów UE i MFW trafiła nie do portugalskiej gospodarki, lecz do wierzycieli kraju, a Portugalczycy obciążyli siebie i swoje dzieci niemożliwym do spłacenie długiem, fundując krajowi straconą dekadę bez wzrostu i bez perspektyw.
„Koniec kryzysu” to ściema
Iluzję „wyjścia z kryzysu” tworzą rekordowo niskie rentowności portugalskiego długu. Dochodowość obligacji 10-letnich spadła do bardzo niskiego poziomu 3,7%, podczas gdy dwa lata temu było to przeszło 18%. Tyle że inwestorzy są skłonni płacić tak drogo za portugalskie obligacje nie dlatego, że wierzą w wypłacalność kraju i kupują bajkę o jego „mocnych fundamentach”.
Absurdalnie niska rentowność długu jest efektem obietnicy Europejskiego Banku Centralnego, że w razie czego skupi on portugalskie obligacje po przyzwoitej cenie. Inwestorzy udają, że wierzą w te deklaracje, choć program OMT faktycznie nie istnieje, a jego istota jest sprzeczna z traktatem z Maastricht zabraniającym EBC finansowania krajów Unii Europejskiej.
„Jesteśmy na właściwe drodze, aby nigdy więcej nie pozwolić Portugalii na przejście przez kolejne załamanie, kolejny ratunek i kolejny narodowy stan nadzwyczajny. 17 maja 2014 roku przejdzie do historii jako dzień hołdu dla wszystkich Portugalczyków, ponieważ bez ich wysiłków nie byłoby to możliwe” – powiedział w orędziu telewizyjnym premier Pedro Coelho. Trudno o większe kłamstwo.
W pierwszym kwartale 2014 roku portugalski PKB spadł o 0,7% kdk, zaskakując ekonomistów spodziewających się wzrostu o 0,1%. Bardzo prawdopodobne, że w Portugalii rozpoczęła się kolejna recesja skutkująca dalszym spadkiem dochodów państwa. To by uniemożliwiło samodzielną obsługę ogromnego zadłużenia i oznaczało powrót do punktu wyjścia i ponowny wybór pomiędzy bailoutem a bankructwem. Być może za drugim razem Portugalczycy dokonają właściwego wyboru.
Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl




























































