

Getin na poziomie zysku netto i brutto wypadł w I kwartale 2015 roku zdecydowanie lepiej niż przed rokiem. Operacyjnie sytuacja holdingu jest jednak nieco mniej różowa. Wprawdzie grupa wykazała nieco wyższe zyski z pozostałej działalności operacyjnej, a także z tytułu prowizji i opłat, jednak o 26,2% spadł wynik odsetkowy i spadek ten z nawiązką zredukował pozytywny wpływ wspomnianych wzrostów. Problemem spółki co ciekawe nie były przychody a koszty, które w sekcji odsetkowej wzrosły o 36 mln zł (+17%)..
Skąd więc poprawa zysku brutto w ujęciu rok do roku, skoro na podstawowej działalności holding wypada słabiej? Pozycja ta została wsparta przez niższe o 35 mln zł odpisy z tytułu utraty wartości należności, a także o 7 mln zł niższym podatkiem, który wsparł wynik netto. Dodatkowo wynik w tym roku podwyższały takie pozycje jak strata z tytułu hiperinflacji (rok temu odpis w wysokości 6,4 mln zł, obecnie brak) czy wynik z pozycji wymiany (obecnie plus 27,5 mln zł, rok temu jedynie 7,3 mln zł). Warto więc, chwaląc Getin za wzrost zysku netto, pamiętać, że czasami do wyników spółek – szczególnie tych znajdujących się na samym dole rachunku zysków i strat – podchodzić należy z rezerwą. Najłatwiej je bowiem przypudrować.



















































