REKLAMA

Polski przemysł nieco zwolnił. Co na to RPP?

Michał Żuławiński2015-01-02 09:05analityk Bankier.pl
publikacja
2015-01-02 09:05

Po trzech miesiącach wzrostu, wskaźnik PMI mierzący koniunkturę w polskim przemyśle w grudniu zanotował spadek. Indeks wciąż utrzymuje się jednak powyżej kluczowego poziomu 50 pkt.

Polski przemysł nieco zwolnił. Co na to RPP?
Polski przemysł nieco zwolnił. Co na to RPP?
/ materiały dla mediów

Wskaźnik PMI mierzący koniunkturę w polskim przemyśle wzrósł w grudniu do 52,8 punktów wobec 53,2 pkt. odnotowanych w listopadzie – poinformował bank HSBC powołując się na badania przeprowadzone przez firmę Markit Economics. Rynkowy konsensus zakładał odczyt właśnie na poziomie 52,8 pkt.

- Wielkość produkcji, liczba całkowitych nowych zamówień, eksport oraz poziom zatrudnienia ponownie odnotowały wzrost. Z kolei większe zaległości produkcyjne odnotowano po raz pierwszy od maja 2011 roku. Koszty produkcji nie uległy w zasadzie większym zmianom w porównaniu do listopada. Natomiast sprzedaż była częściowo wspierana trwającą obniżką cen – czytamy w komunikacie Markit Economics.

PMI dla polskiego sektora przemysłowego (Markit Economics)



- Należy podkreślić, że pomimo niewielkiego spadku w grudniu, wskaźnik PMI wzrósł w 4kw 2014 do 52.4 z 49.3 w 3kw 2014 i 51.0 w 2kw 2014. Jesteśmy ostrożnymi optymistami i oczekujemy konsolidacji tempa wzrostu na poziomie około 3% r/r w 2015. Słaby popyt zewnętrzny pozostaje jednym z głównych czynników ryzyka dla wzrostu. Przewiduje się, że inflacja pozostanie bardzo niska w 2015 roku. Do co najmniej 2kw 2015 spodziewamy się utrzymania deflacji, co będzie utrzymywało presje na obniżkę stóp procentowych. Zważywszy jednak na to, że RPP w ostatnim czasie kieruje się przede wszystkim tempem wzrostu nie spodziewamy się obniżek stóp tak długo, jak wzrost PKB będzie pozostawał stabilny – stwierdza w komentarzu do dzisiejszych danych Agada Urbańska-Giner, ekonomistka HSBC ds. Europy Środkowo-Wschodniej.

W sumie na przestrzeni ostatniego roku indeks PMI dla polskiego przemysłu 9-krotnie meldował się powyżej poziomu 50 pkt., który oddziela okresy spowolnienia od ożywienia. Najwyższą wartość indeks przyjął w lutym, kiedy wyniósł 55,9 pkt. Był to najlepszy rezultat od grudnia 2010 r. Minimum przypadło na sierpień (49 pkt.), co było najgorszym sygnałem od 15 miesięcy.

HSBC PMI Polskiego Sektora Przemysłowego to złożony wskaźnik obrazujący kondycję polskiego sektora przemysłowego. Jest on kalkulowany na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych.

Przed najbliższym posiedzeniem decyzyjnym Rada Polityki Pieniężnej nie będzie jeszcze dysponować kompletem informacji o kondycji polskiej gospodarki w grudniu. Rada podejmie decyzję o stopach procentowych 14 stycznia, tymczasem dopiero dzień później GUS poda dane o inflacji, 20 stycznia poznamy raport o wynagrodzeniach i zatrudnieniu, a pod koniec miesiąca spodziewać możemy się informacji o sprzedaży detalicznej i bezrobociu. Dane o wzroście PKB w czwartym kwartale 2014 r. poznamy natomiast dopiero w lutym.


Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~ola
No to jest ten epokowy sukces, czy nie?
~polak2
Węgry Orban nie dobry bo zrezygnował z kredytu BŚ .chacha.to BŚ organizuja strajki.Orban nie chce zadłuzac Węgier i płacić Haracz do BŚ.
~dede
wskaźniki w dół a PKB w górę - życzę wam i sobie takiego księgowego na 2015 rok
~zenek
Czas by urzednicy UE zrozumieli / a bedzie to tym tumanom niezwykle trudno /, że rynek UE jest przede wszystkim dla firm - producentów z UE i to tylko tych, którzy w UE płacą podatki.Czas na ochronę rynku europejskiego przed tanim importem z krajów gdzie do produkcji zatrudnia się dzieci, gdzie nie ma żadnych praw pracowniczych. Czas by urzednicy UE zrozumieli / a bedzie to tym tumanom niezwykle trudno /, że rynek UE jest przede wszystkim dla firm - producentów z UE i to tylko tych, którzy w UE płacą podatki.Czas na ochronę rynku europejskiego przed tanim importem z krajów gdzie do produkcji zatrudnia się dzieci, gdzie nie ma żadnych praw pracowniczych. Stopy procentowe to czynnik o trzreciorzędnym znaczeniu.
~leszek
Zmiana stóp nic nie da i nie daje od dłuższego czasu, bo nie tędy droga. Wysokość stóp od dłuższego czasu to tylko mydlenie oczu i odsuwanie uwagi od istoty problemu.Czas na ograniczenie gospodarczej polityki liberalnej i odejście od dyktatu koncernów międzynarodowych - czytaj wielkich koncernów amerykańskich. Jedynie z polski wypompowywanych Zmiana stóp nic nie da i nie daje od dłuższego czasu, bo nie tędy droga. Wysokość stóp od dłuższego czasu to tylko mydlenie oczu i odsuwanie uwagi od istoty problemu.Czas na ograniczenie gospodarczej polityki liberalnej i odejście od dyktatu koncernów międzynarodowych - czytaj wielkich koncernów amerykańskich. Jedynie z polski wypompowywanych jest ok. 100 miliardów złotych w postaci niezapłaconych podatków i to głównie przez wielkie banki i koncerny, które nie płacą w Polsce podatków. Gdyby te 100 miliardów zostały w polskim systemie gospodarczym nie mielibyśmy inflacji na poziomie - 0,6 % a + 3 - 4 %, no i przeciętny Kowalski miałby 10 % kasy więcej do wydania.
~renka
Członkowie RPP majestatycznie emitują gazy w stołki
~Oz
Członkowie RPP mają za dużo lokat więc stóp nie obniżą. :-)
~Oz
To nie kryzys to rezultat polityki ekonomiczno-ekologicznej UE. Przemysł wypchnęli do Azji, zyski firm do rajów podatkowych więc w budżetach zwykłych pracowników jak i państw jest jedna wielka dziura. Lepiej ma się jedynie kadra zarządzająca ale do czasu.
~as35
co na to RPP ? może stopy ujemne ? hehe i co to da? pytam i co ? dalej to samo ! jak jest nadwyżka towarów i wszystko zapchane po kokardę ale brak popytu to co się robi ? zastanówcie w jakim bagienku przez dobrego wujka zza oceanu znaleźliśmy się. Dopóki wszystkiego jest dużo w sklepach przy braku popytu inflacja to tylko spekulacja co na to RPP ? może stopy ujemne ? hehe i co to da? pytam i co ? dalej to samo ! jak jest nadwyżka towarów i wszystko zapchane po kokardę ale brak popytu to co się robi ? zastanówcie w jakim bagienku przez dobrego wujka zza oceanu znaleźliśmy się. Dopóki wszystkiego jest dużo w sklepach przy braku popytu inflacja to tylko spekulacja tymczasowa i jedziemy na realne ceny aby znaleźć popyt a stopy moga być nawet -2 % to nic nie da realnej gospodarce a tylko ona dyktuje warunki kupno/sprzedaż a nie spekulacje !
~seth
niższe stopy to przesuniecie gotówki z instytucji do ludzi (tańsze kredyty bieżące), co wpływa na popyt.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki