REKLAMA

GUSZgony dominują nad urodzeniami. O ile spadła liczba ludności w 2025 roku?

2026-01-30 10:10, akt.2026-01-30 10:54
publikacja
2026-01-30 10:10
aktualizacja
2026-01-30 10:54

Liczba ludności Polski na koniec 2025 roku spadła o 157 tys. rdr do 37,332 mln - podał GUS.

Zgony dominują nad urodzeniami. O ile spadła liczba ludności w 2025 roku?
Zgony dominują nad urodzeniami. O ile spadła liczba ludności w 2025 roku?
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Stopa ubytku rzeczywistego wyniosła minus 0,42 proc., co oznacza, że na każde 10 tys. ludności ubyło ok. 42 osoby (wobec 39 osób w 2024 r.).

W 2025 r. liczba urodzeń była o ok. 168 tys. niższa od liczby zgonów. Współczynnik przyrostu naturalnego (na 1000 ludności) wyniósł minus 4,5 (wobec minus 4,2 rok wcześniej).

Ze wstępnych szacunków wynika, że w 2025 r. zarejestrowano ok. 238 tys. urodzeń żywych, tj. o ok. 14 tys. mniej niż w poprzednim roku.

W końcu 2025 r. liczba ludności w wieku 0–17 lat wyniosła 6,6 mln, tj. była o ok. 140 tys. mniejsza niż w końcu poprzedniego roku. W porównaniu z 2000 r. zmniejszyła się o 2,7 mln osób. Grupa ta stanowiła 17,7 proc. ludności ogółem wobec 18,0 proc. w 2024 r. i 24,4 proc. w 2000 r.

W końcu 2025 r. w wieku produkcyjnym było 21,7 mln osób (tj. o ok. 128 tys. mniej niż przed rokiem), które stanowiły 58,1 proc. ludności ogółem (wobec 58,2 proc. w 2024 r. i 60,8 proc. w 2000 r.).

Od lat nieprzerwanie rośnie liczba i odsetek osób w wieku poprodukcyjnym. Według wstępnych danych w końcu 2025 r. liczba ludności w tym wieku wyniosła 9 mln osób, a jej udział w ogólnej populacji wzrósł do 24,2 proc. (z 23,8 proc. w 2024 r. oraz 14,8 proc. w 2000 r.).

Kryzys urodzeń w Polsce. Scenariusz z najgorszych prognoz już się realizuje

Z demografią w Polsce jest źle nie od wczoraj. Jednak najnowsze dane GUS są gorsze od najsłabszych prognoz. W listopadzie 2025 roku urodziło się w Polsce zaledwie 17 tys. dzieci, a skumulowana liczba urodzeń za ostatnie 12 miesięcy to 238,7 tys. - i po raz pierwszy spadła poniżej 240 tys. Wyprzedziliśmy tym samym prognozy GUS o kilka lat, ale nie ma się tu z czego cieszyć.

map/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (23)

dodaj komentarz
jas2
Przeciętny Polak w ciągu swojego życia wytwarza 10 milionów złotych PKB, więc przy urodzeniu każdego dziecka NBP powinien wyemitować dodatkowe 10 mln zł i sfinansować po połowie: 5 milionów premii dla rodziców, a drugie pięć milionów na wychowanie dziecka.
romulus6
Przez 10 lat ubędzie do 7mln. Ile przybędzie. To się zobaczy. Z urodzeń około 2mln jeśli spadek urodzeń się utrzyma. Reszta prawdopodobnie Indie nas zasilą. No nie zapominajmy inżynierów i lekarzy z Niemiec z dyplomami z czarnego lądu. Ci ostatni to dla ubogacenia kulturowego oczywiście .
bha
Cóż.... Niby z dekady na dekadę coraz dłużej wszyscy wiekowo żyjemy niedługo dobijemy w statystykach już chyba 100? Niby od dawna w coraz to lepszych warunkach mieszkamy, Niby coraz to lepiej i Godniej ponoć wszyscy w ogromie zawodów na rynku i w gospodarce od ponad 3,5 dekady zarabiamy i dostajemy Niby co roku wszyscy spore podwyżki?Cóż.... Niby z dekady na dekadę coraz dłużej wszyscy wiekowo żyjemy niedługo dobijemy w statystykach już chyba 100? Niby od dawna w coraz to lepszych warunkach mieszkamy, Niby coraz to lepiej i Godniej ponoć wszyscy w ogromie zawodów na rynku i w gospodarce od ponad 3,5 dekady zarabiamy i dostajemy Niby co roku wszyscy spore podwyżki? i to ponoć wyższe zawsze od inflacji???, Niby od dawna coraz to szerzej i szerzej zdrowiej się odżywiamy, zdrowiej na codzień żyjemy - - - a jednak niestety dziwnie coraz szybciej Kurczymy się ilościowo jako społeczeństwo? I to w tym Niby od ponad 3,5 Naszym Wielkim i dynamicznym Rozkwicie Gospodarczym całego kraju oraz Rosnącym Niby u wszystkich Dobrobycie? niestety jakoś dziwnie coraz to mniej i mniej rodzi się dzieci, a małżeństw mamy już jak na lekarstwo?. Naprawdę już tego wszystkiego nie Ogarniam co się w tym kraju tak naprawdę dzieje gdzie leży od lat i dekad prawda a gdzie niestety mamy Obłudę i .............
pawblo77
Ciekawe historie z Onetu, Newsweeka i GW robią robotę
marok
Jak najszybciej trzeba przemodelować system gospodarczy, gdzie będą preferowane osoby z dziećmi, a nie bez dzieci jak obecnie.
Czeka nas katastrofa ekonomiczna, jeśli dzietność się nie zwiększy. Psiecko nie wypłaci emerytury, ani nie zaopiekuje się na starość.
kaczyslaw_
Wpoili ludziom bzdury, że trzeba się mnożyć, bo nie będzie emerytury. To oznacza tylko tyle, że system jest wadliwy skoro nie jest odporny na spadającą dzietność. Gdyby państwo nie próbowało być nadmiernie pomocne ze wszystkimi socjalami, które trzeba finansować nadmiernymi podatkami to nie musiałoby się przejmować dzietnością, ponieważ Wpoili ludziom bzdury, że trzeba się mnożyć, bo nie będzie emerytury. To oznacza tylko tyle, że system jest wadliwy skoro nie jest odporny na spadającą dzietność. Gdyby państwo nie próbowało być nadmiernie pomocne ze wszystkimi socjalami, które trzeba finansować nadmiernymi podatkami to nie musiałoby się przejmować dzietnością, ponieważ każdy pracujący odkładałby na swoją emeryturę. Co się dzieje ze składkami osób, które nie dożywają owej emerytury?
tomitomi odpowiada kaczyslaw_
osusować roboty , skoro wypierają/zastępują ludzi z rynku pracy ,,,

zus będzie szczęśliwy - więcej rozda !
pawellstolarczyk odpowiada kaczyslaw_
"Co się dzieje ze składkami osób, które nie dożywają owej emerytury?" To samo, co ze składkami osób, które dożywają owej emerytury. Sa wydawane na emerytury osób, które są na emeryturze.
pawellstolarczyk
"Jak najszybciej trzeba przemodelować system gospodarczy, gdzie będą preferowane osoby z dziećmi, a nie bez dzieci jak obecnie" Ale przecież żyjemy w kraju, który jest (w pewnej mierze przynajmniej) demokratyczny. A ludzi, który mają jedno dziecko, czy zero dzieci, czy dwoje jest dużo więcej niż ludzi, którzy mają troje "Jak najszybciej trzeba przemodelować system gospodarczy, gdzie będą preferowane osoby z dziećmi, a nie bez dzieci jak obecnie" Ale przecież żyjemy w kraju, który jest (w pewnej mierze przynajmniej) demokratyczny. A ludzi, który mają jedno dziecko, czy zero dzieci, czy dwoje jest dużo więcej niż ludzi, którzy mają troje dzieci lub więcej dzieci. Dlatego zawsze i na wieki wieków wygra myślenie takie, że jak ktoś nie miał dzieci, to łożył na szkoły i opiekę zdrowotną dla dzieci tych, którzy narobili dzieci, chociaż ich nie było na to stać i dlatego tym osobom się należą emerytury ze składek odprowadzanych do ZUS przez te dzieci. Każdy, kto zaproponuje, żeby na przykład składki wnoszone przez dorosłych ludzi szły na emerytury ich rodziców, powiedzmy że w 20%, natychmiast przegra każde wybory.
marok odpowiada pawellstolarczyk
Oświata kosztuje znacznie mniej niż emerytury. Budżet FUS to ok. 500 miliardów, na oświatę ok. 100 miliardów. Poza tym na kształcenie składają się zarówno rodzice jak i ci co nie mają dzieci, a na emerytury płaci tylko potomstwo..
Zgadzam się, że dociążenie tych , którzy nie maj dzieci może uderzyć w proponujacych takie rozwiązanie
Oświata kosztuje znacznie mniej niż emerytury. Budżet FUS to ok. 500 miliardów, na oświatę ok. 100 miliardów. Poza tym na kształcenie składają się zarówno rodzice jak i ci co nie mają dzieci, a na emerytury płaci tylko potomstwo..
Zgadzam się, że dociążenie tych , którzy nie maj dzieci może uderzyć w proponujacych takie rozwiązanie przy wyborach, dlatego trzeba opracować plan, który ten problem zniweluje.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki