REKLAMA

Polska racja stanu

Łukasz Piechowiak2014-07-24 18:22główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-07-24 18:22
Polska racja stanu
Polska racja stanu
fot. sxc / / SXC

Rosjanie też mają swoją rację stanu. W ich interesie jest zwiększanie wpływu i kontrola polityczna na Ukrainie. Polskie i rosyjskie intencje ścierały się na tym obszarze od wieków. Rzeczywiście, Polacy w pewnym sensie marzą o powrocie do dawnej potęgi, ale raczej nie ma ona terytorialnego charakteru.

Poska mocna gospodarka i silna armia to klucz do dominacji w regionieMusimy się zbroić gospodarczo i militarnie

Bardziej zależy nam na gospodarczym i politycznym przewodnictwie niż tworzeniu federacji państw z Polską jako liderem. Na to nie ma najmniejszych szans - nie jesteśmy aż tak bogaci oraz nie mamy silnej armii. Dopóki te dwa warunki nie będą spełnione, dopóty obawy wygłaszane przez rosyjskich dziennikarzy będą miały charakter tylko propagandowy.


W rosyjskich mediach separatyści przedstawiani są jako bojownicy o wolność, którzy żądają prawa do samostanowienia -  w tym wypadku powrotu na łono Federacji Rosyjskiej. Z uwagi na uprzemysłowienie i wymianę handlową tego regionu z Rosją z punktu widzenia ekonomicznego - jest to korzystne dla Putina i separatystów.

Zachód Ukrainy, po takim podziale, byłby jednym z najbiedniejszych państw w Europie i na świecie. Integralność Ukrainy jest zgodna z polską racją stanu, bo dla nas jest to jeden z większych i jeszcze nie zagospodarowanych rynków zbytu, na którym coraz lepiej sobie radziliśmy. Ukraina to także nasze zaplecze kadrowe na przyszłość. Z kolei nie możemy zapominać, że jesteśmy wręcz w strategiczny sposób uzależnieni od potęgi surowcowej Rosji. To bardzo trudna sytuacja dla całej Europy i na ten moment nie ma chyba lepszej opcji niż powrót do statusu quo, który funkcjonował jeszcze przed Majdanem.

Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~naprzekór
Opinia ta pretendyuje do obiektywnej. Problem jednak w tym, że nieodpowiedzialna retoryka naszych polityków doprowadzała i dalej doprowadza do takiego właśnie "łatwego" propagandowo "ustawienia" Polski na arenie miedzynarodowej, jako rusofobiucznej i nieracjonalnej.. Odrzucając bowiem tę retoryke trudno dopatrzeć Opinia ta pretendyuje do obiektywnej. Problem jednak w tym, że nieodpowiedzialna retoryka naszych polityków doprowadzała i dalej doprowadza do takiego właśnie "łatwego" propagandowo "ustawienia" Polski na arenie miedzynarodowej, jako rusofobiucznej i nieracjonalnej.. Odrzucając bowiem tę retoryke trudno dopatrzeć się "korzyści" dla polskiej racji stanu z takich stanowisk i wypowiedzi, W tej sytuacji pomysł "odbudowy" Rzeczpospolitej nasuwa sie jako jedyny mający ziarno "racjonalnosci". Nie widać przecież na razie jakichkolwiek korzyści ekonomicznych z naszej polityki zagranicznej na wschodzie a i korzyści politycznych też nie widać (vide wyłączenie Polski z ostatnich negocjacji). Osobiście oceniłbym raczej efekty tej polityki jednoznacznie negatywnie i nadawanie przez rosyjskiego politologa jakiegokolwiek "głębszego" celu i to z przywolaniem dawnej Rzeczpospolitej, uznałbym paradoksalnie w efekcie za niezasłużone i niespodziewanie pozytywne przewartościowanie naszych polityków.
~EMS
Putin nie boi się Niemiec, Francji I Anglii. Putin boi się jak ognia związku państw: Polska+Ukraina+Litwa+Łotwa+Estonia+... Bo to te państwa są zagrożone jego imperialnymi ambicjami I mogą pokrzyżować jego plany. Zrozumiał to także Łukaszenka na Białorusi ale się do tego jeszcze oficjalnie nie przyznaje. Zachód nie rozumie I nigdy Putin nie boi się Niemiec, Francji I Anglii. Putin boi się jak ognia związku państw: Polska+Ukraina+Litwa+Łotwa+Estonia+... Bo to te państwa są zagrożone jego imperialnymi ambicjami I mogą pokrzyżować jego plany. Zrozumiał to także Łukaszenka na Białorusi ale się do tego jeszcze oficjalnie nie przyznaje. Zachód nie rozumie I nigdy nie rozumiał Rosji. Nienawiść Putina do Polski, którą uważa za największego wroga Wielkiej Rosji I przyczynę rozpadu ZSRR, jest motorem jego postępowania na Ukrainie.
~sandurian
Co do twierdzenia, że chęć powrotu do mocarstwowości w wydaniu polskim nie dotyczy ambicji terytorialnych jest kompletną bzdurą - tak naprawdę to dwa mity o powrocie Kresów Wschodnich i Polski od morza do morza, czyli rozroście terytorialnym na wschód mają być przyczynkiem do tego, że Rzeczpospolita zacznie na nowo budować swoją Co do twierdzenia, że chęć powrotu do mocarstwowości w wydaniu polskim nie dotyczy ambicji terytorialnych jest kompletną bzdurą - tak naprawdę to dwa mity o powrocie Kresów Wschodnich i Polski od morza do morza, czyli rozroście terytorialnym na wschód mają być przyczynkiem do tego, że Rzeczpospolita zacznie na nowo budować swoją siłę i potęgę. Jest więc zupełnie odwrotnie niż autor twierdzi we wstępie do swojego artykułu.
~Filo
Polska już zrealizowała swoje marzenie o "byciu od morz do morza" i to bez jednego wystrzału czy agresji (jak przystało na cywilizowany naród) - wstępując do Unii Europejskiej- terytorium bez granic i wolnego świata..
~seaman
"... nie ma chyba lepszej opcji niż powrót do statusu quo, który funkcjonował jeszcze przed Majdanem."Kolejny "artykuł sponsorowany" przez rosyjskie służby. "Przed Majdanem" Ukraina była rządzona przez marionetkowy, złodziejski rząd Janukowycza podporządkowany Rosji. Czy aby na pewno tego właśnie wymaga "... nie ma chyba lepszej opcji niż powrót do statusu quo, który funkcjonował jeszcze przed Majdanem."Kolejny "artykuł sponsorowany" przez rosyjskie służby. "Przed Majdanem" Ukraina była rządzona przez marionetkowy, złodziejski rząd Janukowycza podporządkowany Rosji. Czy aby na pewno tego właśnie wymaga "polska racja stanu"? Czy raczej wolelibyśmy mieć w Ukrainie demokratycznie rządzonego, przyjaznego partnera?
~JJ
Jest lepsze rozwiązanie. Przegonienie "separatystów" tam skąd ta wszawica przylazła, czyli do Moskwy.
~ff
A Poroszenko to nie marionetka? Jak marionetka Rosji to be, a jak marionetka usraela to d..ę lizać
~Filo odpowiada ~ff
Nie można nazwać marionetką tego, który broni swego terytorium i walczy o swój kraj z agresorem (rosyjskim). Takiego człowieka nazywamy patriotą.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki