Jeśli prezydent Karol Nawrocki nie podpisze noweli ustawy o KRS, nową Radę w 2026 r. i tak powoła obecna większość sejmowa - mówi „Rzeczpospolitej” wiceminister sprawiedliwości Sławomir Pałka. Ocenił, że projekt MS zapewni demokratyczny wybór sędziów i pozwoli uniknąć kar za niewykonanie wyroku ETPC.


W wywiadzie dla wtorkowej „Rzeczpospolitej” Pałka był pytany o zaprezentowany w listopadzie przez MS projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Projekt zakłada, że wybory sędziów do KRS ma organizować Państwowa Komisja Wyborcza; każdy sędzia ma mieć prawo głosu, kandydować będzie mogła też część spośród osób awansowanych z udziałem KRS w obecnym kształcie (tzw. neosędziów). Wiceszef MS był pytany o sytuację, w której prezydent Karol Nawrocki nie podpisze tej nowelizacji.
- Jeżeli prezydent nie zdecyduje się na podpisanie tej ustawy, to nową KRS, już w maju 2026 r., będzie musiał powołać Sejm, w którym większość ma obecna koalicja rządząca. To, jak podejrzewam, niekoniecznie jest na rękę prezydentowi Nawrockiemu. Z kolei nasz projekt pozwala wyłonić nową KRS w sposób demokratyczny i transparentny. Do Rady mogliby dostać się także sędziowie powołani po 2017 r. Zapewniłoby to lepszą reprezentację środowiska sędziowskiego - odpowiedział Pałka.
Dopytywany o prezydenckie „weto” wobec ustawy w tym kształcie Pałka zwrócił uwagę, że rozważane jest „rozwiązanie, w którym Sejm swoją decyzją zatwierdziłby jedynie wybór członków KRS wyłonionych uprzednio przez środowisko sędziowskie”. - Nie będę jednak wchodził w szczegóły. Liczymy, że prezydent podpisze nowelizację ustawy o KRS i tego scenariusza nie trzeba będzie realizować - mówił wiceminister. Dodał też, że nowela ustawy o KRS i tzw. ustawa praworządnościowa są wyciągnięciem ręki do prezydenta.
- Mam nadzieję, że przyjrzy się on tym projektom uważnie, tak, aby za rok albo za dwa lata polskie sądy były nowocześniejsze, sprawniejsze i dzięki temu lepiej odpowiadały na potrzeby obywateli - podkreślił.
Wiceminister przypomniał przy tym, że na Polsce ciąży obowiązek wykonania wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce z 2023 r. Trybunał w Strasburgu zwrócił wtedy uwagę na występujący w Polsce systemowy problem polegający na niewłaściwym sposobie wybierania KRS ze względu na to, że o kształcie jej sędziowskiego składu decydują politycy. - Jeśli tego orzeczenia nie zrealizujemy, to powinniśmy liczyć się z wysokimi, idącymi zapewne łącznie w dziesiątki milionów złotych odszkodowań, które będziemy musieli płacić z uwagi na niewłaściwą obsadę polskich sądów - powiedział Pałka.
Dodał też, że w tej sprawie polskie władze nie mają chwili do stracenia. - Albo uznamy wyrok ETPC i rozwiążemy problem, albo przyjmiemy, że ten Trybunał już nam nie odpowiada i wypowiemy Europejską Konwencję Praw Człowieka. Dołączymy tym samym do Rosji i Białorusi. Trzecim wyjściem jest płacenie słonych kar - dodał. (PAP)
nno/ sp/
























































