Rząd przyjął we wtorek projekt tak zwanej ustawy „praworządnościowej”. Projekt zakłada m.in. powtórzenie konkursów na stanowiska sędziowskie, obsadzone w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa w kształcie po 2017 r. oraz uporządkowanie statusu „nieprawidłowo powołanych” sędziów.


Jedną z głównych idei przyjętego na wtorkowym posiedzeniu rządu projektu jest m.in. ponowne przeprowadzenie konkursów „przed legalną KRS” na stanowiska sędziowskie obsadzone w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa w kształcie po 2018 r.
Propozycje zmian kształtu Rady przewidziano w projekcie noweli ustawy o KRS, który rząd też przyjął w ten wtorek.
Zgodnie z uzasadnieniem do projektu ustawy praworządnościowej, ma ona na celu „przywrócenie osobom powołanym na urząd sędziego na wniosek obecnej Rady legitymacji do sprawowania wymiaru sprawiedliwości jako niezależny i bezstronny sąd ustanowiony na podstawie prawa”. Nastąpić to ma przez „kompleksową” regulację skutków uchwał KRS w jej kształcie po zmianach z 2017 roku.
Podkreślono jednak, że skutki te są zróżnicowane ze względu na sytuację prawną, w której znajdowały się osoby powołane w latach 2018-2025 na urząd sędziego na wniosek „wadliwie ukształtowanej” KRS.
Żurek: Nie może być wątpliwości, że sędzia jest powołany prawidłowo
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że ma on za „zadanie przywrócić wiarę obywatela w to, że za stołem sędziowskim zasiada niezawisły, bezstronny sędzia”. - Chodzi o to, żebyśmy nie mieli wątpliwości, że osoba, która wychodzi za sędziowski stół, jest powołana prawidłowo - dodał.
Minister podkreślił, że „Polska na skutek procedury praworządnościowej była pozbawiona kilku miliardów środków unijnych”. Zwrócił też uwagę na niekorzystne wyroki przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, które skutkowały odszkodowaniami.
Żurek poinformował, że ustawa dzieli sędziów w sądach powszechnych na trzy kategorie. - Pierwsza kategoria, to młodzi sędziowie. Oni ex lege pozostają zatwierdzeni w pewien sposób. Druga kategoria to te osoby, które co najmniej raz były legalnie powołanymi sędziami, ale awansowały na wyższe stanowiska. Trzecia kategoria to osoby, które nigdy nie były powołane w legalnej procedurze przed legalną Krajową Radą Sądownictwa i przed prezydentem - powiedział minister.
Szef MS podkreślił, że „te wszystkie polityczne strachy, że orzeczenia wydane w sądach powszechnych przez neosędziów zostaną wyrzucone do kosza, to jest nieprawda”.
- Ta ustawa przesądza, że te orzeczenia pozostają w mocy. Natomiast w części konkursów, nie dotyczy to tej grupy ponad tysiąca młodych sędziów, ale te konkursy w tych dwóch pozostałych grupach będą musiały być powtórzone przed legalnym organem, po to żebyśmy już więcej nie płacili odszkodowań za wadliwie powołanych sędziów - zaznaczył.
Żurek zapowiedział też, że część sędziów będzie startowała w nowym konkursie przed legalną Krajową Radą Sądownictwa, „ale także przedstawiciele innych zawodów prawniczych będą mogli w nich wystartować na nowo, tak żeby te konkursy nie były kwestionowane”.
Żurek: Nowela ustawy o KRS spowoduje, że powołania sędziowskie nie będą kwestionowane
W projekcie nowelizacji dotyczącej KRS najważniejszą zmianą jest to, że 15 sędziów - członków KRS będzie wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą) przez wszystkich sędziów, a nie - jak dotychczas - przez Sejm. Minister podkreślił, że chodzi o odebranie politykom wpływu na Radę i oddanie go środowisku sędziowskiemu, co ma przywrócić jej niezależność. Dodatkowo poprzez utworzoną Radę Społeczną przy KRS ma być realizowana transparentna kontrola dla obywateli.
Resort zapewnił przy tym, że w tak ukształtowanej Radzie ma być reprezentacja wszystkich rodzajów i szczebli sądów oraz mają być wyeliminowane mechanizmy sprzyjające wpływom politycznym w procesie powoływania sędziów. - Chcemy przeprowadzić wybory wśród wszystkich sędziów sądów powszechnych, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i sądów wojewódzkich administracyjnych tak, żeby wybrać tą piętnastkę, sędziowską część Krajowej Rady Sądownictwa w sposób niebudzący wątpliwości - zadeklarował Żurek.
Zgodnie z projektem do KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i co najmniej 5-letnim w sądzie, w którym orzekają. Oznaczałoby to, że mogłyby to być także niektóre osoby awansowane do sądu wyższej instancji ponad pięć lat temu już z udziałem KRS w jej obecnym kształcie. Z kolei czynne prawo wyborcze mają mieć wszyscy sędziowie.
Żurek sprecyzował, że będą to wybory powszechne, które nadzorować będzie Państwowa Komisja Wyborcza. Dodał, że powstaną „swego rodzaju kurie”, które umożliwią sędziom najniższych instancji wybieranie aż sześciu kandydatów, tak by ich reprezentacja w KRS „była bardzo silna”.
pab/ nl/ par/ mt/ kl/

























































