REKLAMA

Po ślub do kościoła czy urzędu? W ostatnich latach zaszła duża zmiana

2023-11-27 08:38
publikacja
2023-11-27 08:38

W 2022 roku odsetek małżeństw wyznaniowych wyniósł zaledwie 50,9 proc. Dwadzieścia lat wcześniej było to 73 proc. Polacy zamiast kościoły częściej wybierają Urząd Stanu Cywilnego - wynika z najnowszych danych GUS, opublikowanym w Roczniku Statystycznym 2023. Jeśli w ogóle zakładają rodziny.

Po ślub do kościoła czy urzędu? W ostatnich latach zaszła duża zmiana
Po ślub do kościoła czy urzędu? W ostatnich latach zaszła duża zmiana
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Współczynnik zawierania małżeństw w Polsce nie przekracza w ostatnich latach 5 promili, w 2022 r. wyniósł 4,1 promila.

W zeszłym roku zarejestrowano 155,8 tys. nowych związków małżeńskich, z czego 50,9 proc. stanowiły wyznaniowe. Udzielono 60 tys. rozwodów. W 71 proc. przypadków sąd orzekł wspólne wychowywanie dzieci przez rozwiedzionych rodziców.

Owe 155,8 tys. nowych związków to było najwięcej w bieżącym stuleciu – 258 tys. – odnotowano je w 2008 r. W raporcie GUS zwraca uwagę, że "po raz drugi w całym okresie powojennym odnotowano tak niską liczbę małżeństw w 2020 r. z powodu restrykcji związanych z pandemią COVID–19, kiedy zawarto 145 tys. małżeństw)".

Z tych 51 proc. małżeństw wyznaniowych (tj. zawartych w kościołach i związkach wyznaniowych oraz jednocześnie zarejestrowanych w urzędach stanu cywilnego) na wsi było to 61 proc., w miastach 44 proc. "Ich odsetek co roku nieznacznie maleje - w 2010 r. wynosił 68 proc.; w miastach 63 proc. i 75 proc. na wsi).

"Liczba nowo zawieranych małżeństw i ich trwałość, jako element rozwoju demograficznego, ma bezpośredni wpływ na jego przemiany, ponieważ dzietność kobiet w Polsce jest determinowana między innymi liczbą zawieranych związków małżeńskich" - pisał GUS w raporcie pt. "Sytuacja demograficzna Polski do 2022 r."

Z raportu wynika, że od 2011 r. - każdego roku - liczba nowo powstałych związków małżeńskich jest niższa od liczby małżeństw rozwiązanych przez śmierć współmałżonka lub przez rozwód. "W latach 90. ubiegłego oraz na początku bieżącego wieku rozwody stanowiły przyczynę jednej piątej rozwiązywanych rocznie małżeństw, obecnie jest to prawie 23 proc." - przekazał GUS.

Problemy kościoła

Ta sytuacja z pewnością jest związana z kryzysem Kościoła Katolickiego w Polsce, który mierzy się z oskarżeniami o pedofilię i ukrywanie sprawców.

Jeszcze w 2011 r. przynależność do Kościoła Katolickiego zadeklarowało 87,6 proc. Polaków, co dawało liczbę 33,7 mln wiernych. W 2021 r. taką deklarację złożyło już tylko 71,3 proc. obywateli naszego kraju, czyli 27,1 mln osób. W statystykach GUS w ciągu dekady ubyło aż 6,6 mln katolików.

W Polsce rodzi się też coraz mniej dzieci

W październiku Główny Urząd Statystyczny informował, że liczba ludności Polski wynosi ok. 37,677 mln osób. Oznacza to spadek o ok. 130 tys. osób w stosunku do stanu sprzed roku oraz o 89 tys. w porównaniu z końcem 2022 roku.

Tempo ubytku rzeczywistego w okresie trzech kwartałów br. wyniosło ok. -0,24 proc., co oznacza, że na każde 10 tys. mieszkańców Polski ubyły 24 osoby (wobec 26 osób przed rokiem) - dodano. Dekadę wcześniej było nas o ok. 500 tys. osób więcej.

Unieważnienia kościelne

W 2020 roku w Kościele katolickim w Polsce orzeczono nieważność 2813 małżeństw - to 1,8 proc. ogólnej liczby małżeństw zawartych w tym roku. Do sądów kościelnych trafia mniej niż 5 proc. osób, które uzyskały rozwód cywilny - wynika z raportu ISKK "Stwierdzenie nieważności małżeństwa w Kościele katolickim w Polsce".

Raport "Stwierdzenie nieważności małżeństwa w Kościele katolickim w Polsce" został opracowany przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego na zlecenie Instytutu Pokolenia. 

Z raportu wynika, że w 2020 roku aż 25 proc. wyroków na rzecz stwierdzenia nieważności małżeństwa w Kościele w Europie wydano właśnie w Polsce. Z kolei liczba wyroków stwierdzających nieważność małżeństwa w Kościele na świecie w 2020 roku zmniejszyła się o 47 proc. w porównaniu z rokiem 1989 i wyniosła ponad 41 tys.

"Za wzrost stwierdzeń nieważności małżeństwa odpowiada jedna przesłanka: niezaistnienie zgody małżeńskiej. Jest to przesłanka bardzo szeroka, która obejmuje zarówno psychiczną niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, ale też wykluczenie istotnego przymiotu małżeństwa, brak rozeznania co do istotnych praw i obowiązków, czy zawarcie małżeństwa pod wpływem przymusu lub podstępu" - wymienił dyrektor Instytutu Pokolenia Michał Kot.

Trochę małżeńskiej statystyki

Częstość zawierania małżeństw w miastach jest wyższa niż na wsi (wynoszą odpowiednie 4,2 promila i 4 promila), co oznacza spadek o 0,2–0,4 p. prom. w porównaniu do 2021 r. W przypadku województw – najwyższe współczynniki notuje woj. małopolskie i pomorskie (w 2022 r. – 4,5 promila), a najniższe: opolskie i świętokrzyskie (3,7 promila w 2022 r.).

Wśród ogółu zawieranych w 2022 r. małżeństw 75 proc. stanowią pierwsze związki małżeńskie (w miastach 72 proc., na wsi 80 proc.). Ich udział maleje co roku o około 1–2 p. proc. Obniża się również natężenie zawierania małżeństw w młodszych grupach wieku, co należy wiązać z opóźnianiem decyzji o zawarciu małżeństwa, pozostawaniem w związkach niesformalizowanych lub rezygnacją z życia w związku" - wskazał GUS.

"W 2022 r. mediana wieku mężczyzny zawierającego małżeństwo wyniosła ponad 31 lat, a kobiety ok. 29 lat. W przypadku obydwu płci jest to o prawie 6 lat więcej, niż w 2000 r." - wskazał GUS.

Najmłodsi kawalerowie mieszkają w województwach wschodniej i południowo–wschodniej Polski (podkarpackie, lubelskie i małopolskie) – ich mediana wieku to ok. 30 lat. Z kolei najstarszymi kawalerami są mieszkańcy Polski zachodniej (zachodniopomorskie, lubuskie oraz dolnośląskie) – mający ok. 33–34 lata. Podobnie jest w przypadku panien młodych – najmłodsze (27–28 lat) zamieszkują województwa Polski wschodniej oraz południowo–wschodniej, a najstarsze (ponad 31 lat) województwa zachodnie.

Także w układzie regionalnym występują znaczne różnice, tj. postępowanie mieszkańców województw południowo–wschodniej Polski jest bardziej tradycyjne, natomiast najmniej tradycyjne w województwach zachodnich. Rozwiedzeni małżonkowie przeżywają ze sobą średnio ok. 15 lat. Na przestrzeni lat podwyższa się także wiek małżonków podejmujących decyzję o rozwodzie – w 2022 r. statystyczny rozwodzący się mężczyzna miał ponad 43 lata, a kobieta prawie 41 lat, tj. byli o ok. 5 lat starsi, niż w 2000 r. i o 6–7 lat niż w 1990 r.

KWS, PAP

Źródło:
Tematy
Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Komentarze (22)

dodaj komentarz
marszalek2020
Po prostu ludziom lepiej się żyje i nie potrzebują wsparcia drugiej osoby. Wiele wskazuje na to że dołączymy do 20 najbogatszych państw świata, mamy najniższe bezrobocie.
Jak przyjdzie czas na politykę liberalną i dokręcanie śruby czyli kij w postaci biedy i bezrobocia i marchewka w postaci pensji wystarczających tylko na jedzenie
Po prostu ludziom lepiej się żyje i nie potrzebują wsparcia drugiej osoby. Wiele wskazuje na to że dołączymy do 20 najbogatszych państw świata, mamy najniższe bezrobocie.
Jak przyjdzie czas na politykę liberalną i dokręcanie śruby czyli kij w postaci biedy i bezrobocia i marchewka w postaci pensji wystarczających tylko na jedzenie to i liczba małżeństw wzrośnie :)
marszalek2020
No i warto zwrócić uwagę na to że rozwody kościelne to zdecydowana mniejszość w porównaniu z cywilnymi. To taka uwaga dla tych co szukają partnera na związek "aż do śmierci".
Warto podpytać wybrankę/wybranka który związek wolą, i to jeszcze przed ślubem :)
keruzam12
To jest bardzo proste....Przyczyną rozwodów jest szeroko pojęty feminizm - kobiety chcą wychodzić ze swojej roli i przybierać cechy mężczyzn (w domu dochodzi do konfliktów z mężami bo nie wyobrażają siebie w tradycyjnych rolach tak jak to było niedawno... chcą studiować, pracować i robić inne rzeczy próbujące oszukać płeć) z drugiej To jest bardzo proste....Przyczyną rozwodów jest szeroko pojęty feminizm - kobiety chcą wychodzić ze swojej roli i przybierać cechy mężczyzn (w domu dochodzi do konfliktów z mężami bo nie wyobrażają siebie w tradycyjnych rolach tak jak to było niedawno... chcą studiować, pracować i robić inne rzeczy próbujące oszukać płeć) z drugiej strony problemem jest potrzeba coraz większego konsumpcjonizmu (to juz jest szeroki temat...) - wszystko to tez wpływa na dzietność - chore czasy w których jak kobieta ma dzieci w wieku 19lat tzn. kiedy natura tak wymaga...ludzie mówią ze to "patologia"
-kancermeister-
Mój znajomy poszedł do USC ze swoją wybranką, aby zawrzeć eee... umowę cywilnoprawną cieszącą się przywilejem prawa. Gdyż tym właśnie jest "ślub" cywilny. Poszli razem, ubrani zupełnie normalnie, a tu urzędas się nadął, że nie są ubrani odświętnie, czyli lekceważą powagę Urzędu, nie rozumieją, obowiązków i srutututu, więc Mój znajomy poszedł do USC ze swoją wybranką, aby zawrzeć eee... umowę cywilnoprawną cieszącą się przywilejem prawa. Gdyż tym właśnie jest "ślub" cywilny. Poszli razem, ubrani zupełnie normalnie, a tu urzędas się nadął, że nie są ubrani odświętnie, czyli lekceważą powagę Urzędu, nie rozumieją, obowiązków i srutututu, więc on im nie udzieli tego tam. Na szczęście wśród świadków był prawnik, który pouczył chama i ten od razu spuścił z tonu.

Małżeństwo zawarł w Kościele, jak się patrzy i bez kalania ołtarza biurokratycznymi formularzami. Dzień wcześniej przedstawił zaświadczenie z USC w kancelarii parafialnej i tam też uczyniono odpowiedni wpis.

Minęło parę latek i (po odchowaniu dzieci) skasowali sądowo ową cywilnoprawną umowę, nadal pozostając małżeństwem. Bo tylko sakrament się liczy, a nie ateistyczne bzdury.
fiat126p
W Polsce rozwody się utrudnia, nawet za obopólną zgodą bez orzekania o winie.
W Libanie nie ma (przynajmniej nie było) małżeństw cywilnych, państwo uznaje tylko wyznaniowe.
Jeżeli Libańczycy np. z powodu różnic religijnych nie moli zawrzeć małżeństwa, wyjeżdżali za granicę (często Cypr), zawierali związek a Liban respektuje
W Polsce rozwody się utrudnia, nawet za obopólną zgodą bez orzekania o winie.
W Libanie nie ma (przynajmniej nie było) małżeństw cywilnych, państwo uznaje tylko wyznaniowe.
Jeżeli Libańczycy np. z powodu różnic religijnych nie moli zawrzeć małżeństwa, wyjeżdżali za granicę (często Cypr), zawierali związek a Liban respektuje małżeństwa zawarte za granicą.
To działa w drugą stronę, można spróbować w Libanie zawrzeć ślub kościelny (są kościoły katolickie obrządku wschodniego), państwo polskie nic o tym wiedzieć nie musi więc nie trzeba potem rozwodu.
Niestety na mocy konkordatu (zapewne i wewnętrznych reglulacji) ksiądz stał się w Polsce agentem państwowym, który musi zadenuncjować młodożeńców w USC.
mesten
Koścół bratając się z pisowcami popełnił sepuku. Mogli zrobić dużo dobrego w tym karju ale sprzedali się za srebrniki.
pralkaboga
kolego chyba pomyliles odwage z odwaznikiem. jest zupelnie odwrotnie.
mesten odpowiada pralkaboga
Niby co jest odwrotnie? Zangażowanie się w polityke i wspieranie mafi złodziejskiej im pomogło?
1984
"Mogli zrobić dużo dobrego w tym karju ale sprzedali się za srebrniki."

W tym kraju... Jakie to charakterystyczne dla rasowego leminga.
faramir_z_gondoru
Pamiętacie przypadek Kurskiego? Facet po 20 latach małżeństwa i wychowaniu trójki dzieci opuszcza żonę dla młodszej samicy. Biskupi przyklaskują i ponownie udzielają ślubu! Co jest wart taki sakrament? Kościół w Polsce jest totalnie odklejony od rzeczywistości. Młode pokolenie nie łyka tego. Sami zasiali wiatr, więc teraz zbierają burzę.

Powiązane: Finanse dla dwojga

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki