Piechociński przyznał w Białymstoku, że o rozmowach firm dowiedział się o tym od szefa tej spółki w bezpośredniej rozmowie. "Zasygnalizował mi, że takie rozmowy na szczeblu przedsiębiorstw są robione i że jest upoważniony przez radę nadzorczą do podpisania dokumentu. Nie użył słowa "memorandum" i stąd jest to koszmarne zamieszanie" - wyjaśnił Piechociński. Dodał, że trzeba poczekać, aż na biurku premiera pojawią się wszystkie wyjaśnienia. Piechociński powiedział jednak, że widzi ewidentne błędy po stronie spółek, które bez mandatu politycznego, a szczególnie bez zgody nadzorującego je ministra, podjęły się takich działań.
W rozmowie z Polskim Radiem Białystok wicepremier nie wykluczył personalnej odpowiedzialności szefów spółek za brak współpracy z politykami.
Piechociński powiedział, że jego wieczorna rozmowa z premierem Donaldem Tuskiem będzie dotyczyć przede wszystkim uporządkowania spraw EuRoPol Gazu i Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Dodał, że "niektórzy pracujący tam wysocy menedżerowie zapomnieli o nadzorze właścicielskim i pytaniu się polityków o to, co mogą, czego nie mogą". Wicepremier wyraził przekonanie, że sprawa skończy się decyzjami personalnymi.
Janusz Piechociński uczestniczy w Białymstoku w Forum Polski Wschodniej, zorganizowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Mówił o potrzebie zwiększenia nakładów krajowych na rozwój tej części kraju. W Forum Polski Wschodniej uczestniczą dzialacze PSL-u z pięciu województw - warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego, podkarpackiego oraz świętokrzyskiego.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Lech Pilarski, PR Białystok/hk/Siekaj/dyd
Źródło:IAR

























































