Największy na świecie producent masy celulozowej i papieru z włókien celulozowych - American International Paper Co., zamknie w Wielkiej Brytanii pięć swoich zakładów produkcyjnych. Wszystko przez mniejszy popyt na opakowania – podaje serwis Pulshr.pl.


Fabryki American International Paper Co. działające w Wielkiej Brytanii zajmują się głównie dostawami kartonów i materiałów opakowaniowych. W styczniu tego roku zostały one kupione przez koncern American International Paper Co. od brytyjskiego rywala w branży - DS Smith za 7,25 mld dolarów. Celem tego posunięcia było stworzenie największej na świecie firmy w branży produkcji masy celulozowej, papieru i wyrobów papierowych, kartonu, opakowań oraz włókien modyfikowanych. Obecnie zatrudnia ona ponad 65 tys. pracowników w fabrykach zlokalizowanych w kilkudziesięciu krajach na całym świecie.
Kupili, żeby zamknąć?
Teraz koncern ogłosił, że zamknie pięć zakładów produkcji opakowań w Wielkiej Brytanii. Jako powód tej decyzji podał trudne warunki panujące w branży, a przede wszystkim brak zamówień na opakowania ze strony przemysłowych klientów.
Według przedstawicieli koncernu jest to konieczne, aby poprawić wydajność i odpowiedzieć na zmniejszony popyt ze strony klientów, wynikający ze spowolnienia gospodarczego na rynku brytyjskim i ograniczenia zamówień eksportowych. Tymczasem mniejsza produkcja będzie skutkować zwolnieniem z pracy 300 osób. Pracownicy obawiają się jednak, że w ramach działań restrukturyzacyjnych mogą być podjęte decyzje dotyczące przyszłości innych zakładów. Zwłaszcza, że w lutym International Paper ogłosił zamknięcie czterech zakładów produkcyjnych w USA i plany zwolnienia 1 proc. pracowników, czyli około 6,5 tys. osób.
Co z polskimi pracownikami?
Jeszcze przed fuzją International Paper zatrudniał w Polsce 400 osób w swoich dwóch placówkach - zakładzie produkującym celulozowe włókno modyfikowane w Gdańsku oraz Globalnym Centrum Usług Biznesowych w Krakowie. Natomiast firma DS Smith posiadała tu fabryki zlokalizowane w Kielcach, Oławie, Kutnie, Kwidzyniu oraz Bełchatowie, a także centra dystrybucji, w których pracuje łącznie 1250 osób.
Na razie firma ogłosiła relokację jednego zakładu i zmianę trybu pracy w innym z siedmiu dni na pięciodniowy system całodobowy oraz redukcję "niewielkiej liczby" etatów w dwóch kolejnych fabrykach. Koncern nie podał jednak, które konkretnie placówki zostaną objęte zmianami.
KW



























































