PKO BP wchodzi na rynek złota. Największy bank w Polsce będzie pośredniczył w sprzedaży kruszcu oferowanego przez Mennicę Polską.



Jak poinformował bank, złoto można zamówić w niemal 1200 jego oddziałach. Nowa oferta obowiązuje już od 1 października. W tym czasie sprzedano złoto o wartości ponad pół miliona złotych.
W ofercie PKO BP/Mennicy Polskiej znajdują się sztabki o gramaturze: 1 g, 5 g, 10 g, 20 g, 31,1 g (1 uncja), 50 g, 100 g, 250 g, 500 g i 1000 g. Nie jest zaskoczeniem, że w trakcie mijającego miesiąca największym zainteresowaniem cieszyły się najmniejsze ze sztabek. Największe ze sztabek – od 100 g do kilograma – posiadają certyfikat zawierający ich specyfikację oraz wytłoczony numer.
- Inwestycja w złoto jest jedną z najbezpieczniejszych wieloletnich lokat kapitału, a dodatkowo pozwala na dywersyfikację portfela inwestycyjnego. Złoto inwestycyjne jest zwolnione z podatku VAT, więc można traktować je jako walutę, a nie surowiec i w ten sposób inwestować środki w horyzoncie długoterminowym. Pierwszy miesiąc sprzedaży złota w oddziałach PKO pokazał, że zainteresowanie tą formą inwestycji jest spore – mówi Piotr Helbich, Dyrektor Biura Kart i Płatności w PKO Banku Polskim.
Chociaż bank informuje, że sztabki można „nabywać w oddziałach”, próżno liczyć na to, że wejdziemy do jednej z placówek z prosto z ulicy i wymienimy papierowe pieniądze na złoto. Jak dowiedzieliśmy się, w oddziałach PKO BP złoto nie będzie przechowywane.
- W oddziałach PKO nie składujemy złota, Bank jedynie pośredniczy w jego sprzedaży. Klient może je u nas zamówić, a następnie odebrać w oddziale PKO, w Mennicy Polskiej lub też w formie przesyłki kurierskiej – stwierdza Karolina Tomczak z centrum prasowego banku.
Z tego względu próżno też liczyć na cenioną przez niektórych miłośników złota anonimowość – zamawiając złoto w PKO BP trzeba będzie podać dane. Bank zapewnia, że nie zamierza tych danych przetwarzać.
Co ciekawe, zamawiać złoto w PKO BP mogą jedynie osoby, które ukończyły 18 rok życia. W tej kwestii bank zasłania się przepisami Kodeksu Cywilnego. Chcąc zamówić złoto nie trzeba jednak być klientem PKO BP ani posiadać konta osobistego.
Równocześnie z ofertą sprzedaży złota, duet PKO BP-Mennica Polska oferuje możliwość odkupienia kruszcu.
- W każdej chwili posiadacz złota może sam zadecydować, kiedy wycofać się z inwestycji i zrealizować zysk. Złoto nabyte w PKO Banku Polskim odkupuje Mennica Polska, a cena jest przez nią ustalana na zasadach rynkowych. Jest uzależniona od notowania złota na rynkach światowych i kursu dolara amerykańskiego do złotego i w każdej chwili może się zmienić – czytamy w komunikacie.
Komentarz eksperta
Złoto w PKO BP to znak czasu
Początek dystrybucji złota w największym banku w Polsce to symboliczna cezura dla polskiego rynku złota inwestycyjnego. Do tej PKO BP oprócz bankowych lokat oferował detaliczne obligacje Skarbu Państwa. Uzupełnienie oferty o złoto zamyka paletę inwestycji uważanych za bezpieczną lokatę kapitału i sprawia, że złote sztabki stają się inwestycją dostępną dla każdego.
Osobną kwestią są koszty transakcyjne kupowania złota w oddziałach PKO BP. Tym biznesem rządzi efekt skali: tylko duży diler z dużym obrotem jest w stanie zaoferować niskie marże i konkurencyjne ceny. Inwestującym w fizyczne złoto pozostaje kibicować bankowi, aby uzyskał odpowiednią skalę działalności i zaoferował marże przebijające ofertę konkurencji. Choć osobiście bym się na to nie nastawiał: PKO BP występuje w roli pośrednika Mennicy Polskiej i podobnie jak inne banki raczej nie zaoferuje cen lepszych niż najwięksi gracze na rynku.
Michał Żuławiński


























































