Na najprostsze zastosowanie biometrii przy płatnościach kartą zdecydowali się sprzedawcy w Australii, którym dawały się we znaki kartowe oszustwa. W specjalnym programie pilotażowym poproszono wszystkich płacących kartami, by obok podpisu na potwierdzeniu transakcji złożyli także odcisk kciuka. Dokonywali tego specjalnym atramentem, który nie pozostawiał żadnych śladów na palcu, a cała procedura trwała zaledwie kilka sekund.
W ten prosty sposób, w razie reklamacji transakcji, sprzedawcy otrzymywali dowód, czy transakcję dokonał prawowity posiadacz karty. Program ten jest dalej prowadzony, z bardzo dobrym skutkiem. Jednak wszyscy zdają sobie sprawę, że jest to tylko rozwiązanie tymczasowe, które nie zastąpi wprowadzani kart chipowych, ani też rozwiązań biometrycznych o większym stopniu skomplikowania.
Źródło:Informacja prasowa























































