W 2004 roku chińscy gracze wydali na rozgrywki w sieci 240 milionów dolarów. Oczekuje się, że ta kwota do 2008 roku wzrośnie pięciokrotnie. Powodem jest rozrastanie się chińskiej klasy średniej, którą stać na takie rozrywki.
'Chronić przed uzależnieniem'
Po zbadaniu profilu przeciętnego gracza okazało się, że to najczęściej młody, mieszkający w mieście człowiek.
Chińskie władze twierdzą więc, że należy go chronić przed uzależnianiem się od gier zawierających elementy pornografii, hazardu i przemocy. Stąd pomysł ściślejszej kontroli gier i poświęconej temu zagrożeniu kampanii, która ma potrwać do września.
Obserwatorzy zwracają jednak uwagę, że w ubiegłym roku ponad 13 milionów Chińczyków grało w sieci i tak krótka kampania nie powstrzyma gwałtownego rozwoju nowego obszaru przemysły rozrywkowego.
Źródło: BBC Polska


























































