Obniżka stóp w USA
Wczoraj Bank Centralny USA obniżył stopy procentowe od 25 do 50 pkt bazowych (najważniejszą z nich o 50 pkt bazowych). Spowodowało to lekkie zamieszanie na rynku, gdyż mało kto spodziewał się takiej decyzji. Ponieważ indeksy LIBOR dla dolara wyznaczane są w Londynie i około godziny 13:00, to na wykresach przedstawianych obok nie można zauważyć tej zmiany. Po prostu obniżka stóp nastąpiła już po ogłoszeniu wartości indeksów LIBOR. Zresztą prawdę powiedziawszy rynek już od dłuższego czasu zdyskontował spadek stóp procentowych, więc nie zdziwiłbym się, gdyby w dniu dzisiejszym stawki LIBOR spadły tylko nieznacznie.
W tabelach umieszczonych po prawej stronie można zobaczyć prognozy (a raczej oczekiwania) rynku co do tendencji stóp procentowych na 11 miesięcy naprzód. A tam widzimy pełny optymizm i przekonanie, że stopy będą spadać wszędzie przez cały rok. Ciekawy jestem, jaki dziś będzie układ w tabeli LIBOR – prognozy. Wyniki obliczeń przedstawię dziś wieczorem.
Z wydarzeń na naszym rynku warto wspomnieć o przetargu na obligacje: zerokuponowych o terminie wykupu 21 grudnia 2002 r. (OK1202)oraz pięcioletnich o stałej stopie procentowej i terminie wykupu 12 października 2005 r. (PS1005). W pierwszym przypadku średnia ważona cena przetargowa przyjętych ofert (za 1.000 zł w. nominalnej obligacji) i odpowiadająca jej rentowność 757,10 zł 15,425%. W drugim przypadku Średnia ważona cena przetargowa przyjętych ofert (za 1.000 zł w. nominalnej obligacji) i odpowiadająca jej rentowność 864,80 zł 12,403%. Tych, którzy nie wiedzą, informuję, że średnia rentowność jest podawana, gdyż Ministerstwo Finansów sprzedaje obligacje po różnych cenach zgodnych ze zleceniami złożonymi na przetarg. Przyjmuje takie zlecenia, które wyczerpują wystawioną podaż papierów pod warunkiem, że ceny nie będą zbyt niskie. Sta też może się zdarzyć, że jakiś bank kupi nieco taniej lub nieco drożej obligacje w stosunku do ceny średniej. Widzimy, że rentowność obligacji wcale nie jest tak wysoka i rynek już zdyskontował ewentualną obniżkę stóp procentowych. Więcej na ten temat napiszę w analizie tygodniowej. (JM)
























































