Obligacje skarbowe zamiast lokaty – czy warto spróbować?

analityk Bankier.pl

Do tej pory obligacje skarbowe trudno było bezpośrednio porównywać z lokatami bankowymi. W ofercie były wyłącznie papiery z co najmniej kilkuletnim terminem wykupu, jeśli nie liczyć kilku jednorazowych specjalnych emisji. Sytuacja zmieniła się wraz z wprowadzeniem obligacji trzymiesięcznych. Odpowiadamy na wasz głos oddany w sondzie #naBankiera i sprawdzamy, jak prezentują się na tle ofert banków.

Polacy cenią sobie elastyczność w dostępie do zgromadzonych oszczędności – taki wniosek można wysnuć zarówno z przeglądu ofert bankowych, gdzie dominują depozyty na krótkie terminy, jak i wyników sprzedaży obligacji skarbowych. Przez pierwszych osiem miesięcy 2017 r. nabywców znalazły papiery skarbowe o wartości ponad 4 mld zł. Niemal połowa popytu (48,7 proc.) przypadała na obligacje o najkrótszym terminie wykupu – dwuletnie, o stałym oprocentowaniu.

(YAY Foto)

Pod koniec września Ministerstwo Finansów ogłosiło ruch, który oznacza wejście na wojenną ścieżkę z bankami. W ofercie wraz z początkiem października pojawiły się trzymiesięczne obligacje o stałym oprocentowaniu noszące symbol OTS. W odróżnieniu od wcześniejszych krótkoterminowych ofert (papierów 11- i 13-miesięcznych) nowy produkt wchodzi na stałe do palety propozycji dla gotowych pożyczyć swoje oszczędności państwu. Lokatom przybył nowy konkurent.

Oprocentowanie – nie dla wyjadaczy wisienek

Trzymiesięczne obligacje oferują zysk na poziomie 1,5 proc. rocznie. Oprocentowanie jest stałe, a więc konstrukcja przypomina większość porównywalnych lokat bankowych, gdzie sumę odsetek otrzymanych na koniec okresu oszczędzania możemy oszacować z góry.

Załóżmy, że inwestujemy 10 tys. zł, nabywając sto obligacji OTS. Po trzech miesiącach otrzymamy 30 groszy zysku po opodatkowaniu za każdy papier, łącznie 30 zł. Jak prezentuje się taki wynik na tle lokat bankowych? Sięgnijmy do najnowszej edycji rankingu depozytów terminowych Bankier.pl, w którym porównano najlepsze oferty trzymiesięczne.

Wśród ofert, które nie wymagają spełnienia dodatkowych warunków, pierwsze miejsce okupują produkty z oprocentowaniem na poziomie 2,2 proc. rocznie. Daje to niemal 45 zł zysku po trzech miesiącach – o 50 proc. więcej niż w przypadku obligacji. Papiery skarbowe mieściłyby się jednak w pierwszej piątce najlepszych ofert, zdecydowanie wygrywając z propozycjami dużych banków takich jak np. Bank Zachodni WBK, PKO BP czy Bank Pekao.

Znacznie gorzej krótkoterminowe papiery skarbowe wypadają na tle ofert lokat, które obłożone są dodatkowymi warunkami. Banki premiują przede wszystkim nowych klientów, a wyższe oprocentowanie dostępne jest z reguły tylko przez pierwszy okres. Wyjadacze wisienek, gotowi do przenoszenia swoich środków pomiędzy instytucjami, a czasem także zakładania kolejnych kont, mogą w październiku liczyć nawet na oprocentowanie na poziomie 4 proc. 10 tys. złotych może zatem po kwartale przynieść ponad 80 zł zysku – ponad dwukrotnie więcej niż obligacje.

Próg wejścia – plus dla obligacji, ale przy wypłacie trzeba poczekać

Zakładający lokatę terminową musi liczyć się z wymogami dotyczącymi minimalnej wpłacanej kwoty. Instytucje lokujące się w czołówce proponujących najwyższe oprocentowanie stawiają zróżnicowane wymagania – najniższa kwota to 500 zł, najwyższa – 10 tys. zł.

W przypadku obligacji OTS próg wejścia ustawiono nisko – cena sprzedaży jednego papieru wynosi 100 zł. Otwiera to drogę nie tylko do oszczędzania niewielkich kwot, ale również elastycznego zarządzania rezerwami. Jeśli zechcemy sięgnąć po fundusze przed upływem 3-miesięcznego terminu, możemy złożyć dyspozycję przedterminowego wykupu tylko części swojego portfela. Taki ruch pozbawi nas odsetek od wcześniej wykupionych obligacji, ale pozostałe papiery będą nadal pracować. Lokata terminowa jest traktowana przez banki jako całość – zrywając kontrakt, zwykle otrzymujemy z powrotem całą kwotę, a odsetki przepadają.

Wcześniejsza rezygnacja z oszczędzania wiąże się jednak z istotnymi ograniczeniami:

  • W przypadku obligacji wypłata nastąpi po upływie 5 dni roboczych liczonych od dnia złożenia dyspozycji.
  • W przypadku lokaty bankowej – zazwyczaj tego samego dnia, z doliczeniem ewentualnego czasu potrzebnego na zrealizowanie przelewu do innej instytucji (jeśli nasz rachunek prowadzimy w innym banku niż przechowujący oszczędności).

Obligacje skarbowe z tego względu nie powinny być traktowane jako forma przechowywania funduszu awaryjnego. Jeśli pojawi się potrzeba szybkiego sięgnięcia po rezerwy, konieczność oczekiwania na środki będzie istotną niedogodnością.

Odłóż i zapomnij – odnawialna lokata ma zalety

Trzymiesięczny okres wykupu obligacji OTS nie oznacza, że nie można odłożyć środków na dłużej. Posiadacz papierów może złożyć dyspozycję zamiany na obligacje nowej emisji. Takie zlecenie powinniśmy złożyć najpóźniej czwartego dnia roboczego poprzedzającego pierwszy dzień miesiąca wykupu, a najpóźniej – trzeciego dnia roboczego poprzedzającego dzień wykupu posiadanego przez nas papieru.

Proces ten niestety nie ułatwia wykorzystania mechanizmu procentu składanego. Różnica pomiędzy środkami ze starych obligacji a ceną zamiany na nowe zostanie przekazana na nasze konto. Odsetki nie zostaną zatem automatycznie doliczone do pracującego kapitału, chyba że wyniosą co najmniej 100 zł (cena pojedynczego papieru) i złożymy odpowiednią dyspozycję.

Odnawialna lokata terminowa ma pod tym względem wyraźną przewagę – pozwala z góry określić jakie będą dalsze losy naszych rezerw, a w wielu bankach da się wskazać, czy życzymy sobie wypłaty odsetek i uruchomienia kolejnej lokaty (jak „rentier”) czy doliczenia zysku do kapitału i kontynuowania oszczędzania.

Bezpieczeństwo – warto pamiętać o limitach

Depozyty bankowe objęte są gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego do równowartości kwoty 100 tys. euro. Warto też przypomnieć, że niektóre środki traktowane są w specjalny sposób i objęte szerszym zakresem ochrony.

Dla osób chcących ulokować większą kwotę limit odpowiedzialności BFG oznacza, że oszczędności warto na wszelki wypadek podzielić pomiędzy kilka instytucji. Obligacje skarbowe można uznać za pozbawione tej wady i nadające się do przechowywania większych sum. Klasyfikuje się jako bezpieczny typ aktywów, zakładając, że emitent (państwo) będzie w stanie w przyszłości wywiązać się ze swoich zobowiązań.

Najwygodniej przez internet

Obligacje skarbowe można kupić wprost od emitenta, w oddziałach PKO BP, punktach obsługi DM PKO BP oraz za pomocą konta Inteligo. Zwolennicy zdalnej obsługi mają dostęp do serwisu internetowego lub telefonicznego, który również pozwala rozpocząć oszczędzanie. Proces rejestracji online przypomina zakładanie lokaty internetowej w „obcym” banku, a szczególną uwagę należy zwrócić na zgodność danych z tymi widocznymi w opisie późniejszego przelewu.

Papiery skarbowe nie są być może najwygodniejszą formą oszczędzania, zwłaszcza jeśli porównać proces ich zakupu z „jednym klikiem” wystarczającym zwykle do założenia lokaty w serwisach transakcyjnych banków, gdzie potencjalny oszczędzający ma już konto osobiste. Procedury nie powinny jednak sprawić problemu nikomu, kto chociaż raz próbował nabyć jakiś produkt finansowy online. Chociaż słowo „obligacja” może kojarzyć się początkującym z kontem maklerskim i koniecznością posiadania pewnej wiedzy o instrumentach finansowych, to zakup papieru na rynku pierwotnym nie jest wcale skomplikowany.

Oszczędzasz w dużym banku? Obligacje są warte uwagi

Krótkoterminowe obligacje skarbowe to na polskim rynku nowość. Warunki zaproponowane przez Ministerstwo Finansów nie są tak dobre, by zagrozić popularności coraz słabiej oprocentowanych depozytów bankowych, ale też i nie tak nieatrakcyjne, by uznać, że nie stanowią wobec nich konkurencji. W ciągu najbliższych miesięcy okaże się, czy papiery znajdą liczne grono nabywców. Patrząc na powodzenie poprzednich emisji „krótszych” obligacji, można się spodziewać sporego zainteresowania.

Papiery OTS jako alternatywa lokaty godne są polecenia zatem przede wszystkim klientom, którzy nie mają ochoty wnikliwie śledzić zmian w bankowych cennikach i martwić się regularnymi „przeprowadzkami” swoich oszczędności. Dla posiadaczy kont w dużych bankach, zaniedbujących dotąd ofertę depozytową, obligacje będą wyraźnie lepszą propozycją niż powierzenie rezerw swojej instytucji „pierwszego wyboru”.

Michał Kisiel

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 14 czytacz

Takie oprocentowanie poniżej inflacji proponowane przez Państwo to kpina z obywateli!

! Odpowiedz
0 23 kzabor

Oprocentowanie poniżej inflacji to strata kasy i należy wtedy szukać innych miejsc alokacji pieniędzy.

! Odpowiedz
3 2 modulometer

pytanie gdzie. Alternatywą są fundusze gotówkowe, ale te od miesiąca po zapowiedziach podwyżek stóp FED i gadanianie Glapińskiego notują najgorszy miesiąc w tym roku. Gdzie zwykły ciułacz ma wysieść oszczędności? Na giełdę? Cel inflacyjny 2.% ma widełki. równie dobrze inflacja może być 3.5r/r i NBP nie podniesie stóp. Co wtedy da obligacja indeksowana inflacją? 3.5+1.25 - 19% = 3.84% realnego oprocentowania. czyli zarobimy 0.3% w roku. Po 4 latach. Bo jak wcześniej chcemy sprzedać oblgi to chyba 70gr od każdej czterolatki. Puk puk...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 open_mind

Inflacja jest do zjawisko długotrwałego wzrostu średniego poziomu cen w gospodarce. Inną jej definicją może być też długotrwały proces obniżania się wartości pieniądza w gospodarce. Czyli jest to proces o charakterze przestępczym usankcjonowany prawne niszczącym nasze pieniądze papierowe oparte o zaufanie i nasza ciężką prace a nam wmawiają że inflacja na poziomie 2% to zbawienne zjawisko!. Światowe rządy i banksterzy obecnie są bezradni, ponieważ ruch w jakąkolwiek stronę umocni tylko ich kompletną bezradność i kompletny kontroli.
Ps. Prywatne drukowanie pieniądza papierowego jest zabronione bo rządy nie lubią konkurencji .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 22 forfun

po co pchać się w coś co ma nizsze oprocentowanie niż zabezpieczone lokaty

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl