REKLAMA

Nie rzucaj pracy dla dotacji!

Marcin Lekki2013-11-14 06:00
publikacja
2013-11-14 06:00
Nie rzucaj pracy dla dotacji!
Nie rzucaj pracy dla dotacji!
fot. iStockphoto/Thinkstock / / Thinkstock

Od 2011 roku Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przeznaczyło 1,7 mld zł na dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej przez bezrobotnych, a w ramach perspektywy unijnej 2007-2013 wsparcie dostało prawie 26 tys. przedsiębiorstw. Czy w tak  trudnym czasie na rynku pracy warto jeszcze rzucić etat i założyć własną firmę przy wsparciu z dotacji?

OPIS
Źródło: Thinkstock

Taką możliwość rozważa wiele osób, a wśród nich czytelnicy Bankier.pl. W e-mailach do redakcji pojawiają się pytania m.in. o to, czy jeśli osoba zatrudniona na etacie zwolni się i zarejestruje w urzędzie pracy jako bezrobotna,  to otrzyma dotację na założenie firmy. Warto pamiętać, że przede wszystkim od złożenia wymówienia do założenia własnej firmy i otrzymania dotacji jest bardzo długa droga.

Wszechobecna biurokracja

Na początku tej wyboistej ścieżki musimy zrezygnować z pracy – już tutaj wszystko może przeciągnąć się w czasie, ponieważ pracodawca może zatrzymać nas tak długo, ile wynosi okres wypowiedzenia, czyli nawet 3 miesiące. Potem możemy już zarejestrować się jako osoba bezrobotna, o ile nie pracujemy na drugim etacie na umowę zlecenie i nie pobieramy żadnych zasiłków, rent, ani innych tego typu świadczeń.

telefony » Męczennicy bez etatu

Później trzeba formalnie założyć firmę, co – niestety – nie odbywa się w słynnym już jednym okienku. Składa się na to rejestracja w Urzędzie Gminy, uzyskanie numeru REGON, założenie rachunku bankowego, zgłoszenie przedsiębiorcy do ZUS oraz zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy o założeniu firmy.

Aby starać się o dotację z UE, musimy mieć przede wszystkim biznesplan. Należy też znaleźć program, z którego dofinansowanie chcemy otrzymać (od tego zależy maksymalna kwota dotacji i jej warunki), przygotować szereg potrzebnych dokumentów (różnych, w zależności od programu). Na ocenę wniosku również trzeba czekać, nawet 3 miesiące. Podobnie przy staraniach o dotację z Powiatowego Urzędu Pracy – bezrobotny może wnioskować o 20 tys. zł. Najważniejsze to zareklamowanie naszego pomysłu na biznes, bo to na tej podstawie Urząd przyznaje wsparcie. Urzędnicy mają 30 dni na podjęcie decyzji.

Otrzymanie dotacji nie kończy naszej znajomości z urzędnikami. Ci mogą kontrolować, czy środki wydajemy  zgodnie z przeznaczeniem. – Trzeba się liczyć z tym, że po przyznaniu dotacji trzeba wywiązać się z zobowiązań ujętych we wniosku. Dlatego właśnie tak ważne jest, aby inwestycja była realna i uwzględniała wszystkie aspekty jej realizacji – radzi Ewelina Zacirka, Marketing Manager w Eurolider Sp. z o.o.

Prowadzenie firmy nie takie łatwe

Otrzymanie dotacji i założenie firmy to jednak dopiero początek trudnej drogi nowego przedsiębiorcy. Wystarczy wymienić koszty, które – w przeciwieństwie do przychodów – pojawią się od razu. Przedsiębiorca musi za siebie odprowadzić składkę do ZUS-u w wysokości co najmniej 480 zł miesięcznie (stawka preferencyjna dla młodego przedsiębiorcy, która wzrasta potem powyżej 1 tys. zł).

telefony » Tak bezrobotni wykręcają się od podjęcia pracy

Prowadzenie własnej firmy to przede wszystkim ryzyko – poświęcamy często własne oszczędności i ryzykujemy własnym majątkiem. Jako przedsiębiorca tracimy wiele praw, które ceniliśmy jako pracownik etatowy, choćby prawo do urlopu wypoczynkowego i płatnych zwolnień lekarskich. Praca 24 godziny na dobę i ciągłe myślenie o losie własnej firmy spędzi sen z powiek niejednej mniej odpornej na stres osobie.

Trudno o dotacje

Dodajmy, że nie ma żadnej gwarancji na to, że dotacja na założenie firmy zostanie nam przyznana. W wielu PUP-ach nie ma obecnie środków na ten cel, a jeśli zostanie uruchomiona rezerwa Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, to pieniądze zostaną przeznaczone na wnioski wcześniej odrzucone z powodu braku funduszy. Przed tym przestrzegali też eksperci MPiPS podczas wtorkowego czatu na Facebooku z Zieloną Linią Urzędów Pracy: - W przypadku dużego zainteresowania bezrobotnych tą formą pomocy oraz ograniczoności środków, PUP może stosować dodatkowe kryteria dostępu do tej formy wsparcia. Ostateczną decyzję o przyznaniu dotacji podejmuje starosta, który odpowiada za wydatkowanie środków Funduszu Pracy.

Nie inaczej wygląda sytuacja z pomocą z UE. Proces decyzyjny jest bardzo długi, a w tym roku kończy się perspektywa budżetowa 2007-2013.  Z dostępnych nam informacji wynika, że na środki z aktualnej perspektywy liczyć mogą  jeszcze przedsiębiorstwa z branży IT. O nowej, na lata 2014-2020, wciąż wiemy niewiele.

Lepszy wróbel w garści…


Nie warto wyjeżdżać z Polski. W 2030 zarobisz dużo więcej! » Nie warto wyjeżdżać z Polski. W 2030 zarobisz dużo więcej!

Mały biznes jest  esencją kapitalizmu i podstawowym budulcem gospodarki rynkowej. – Z dotacji zawsze warto korzystać, jeśli mamy konkretny pomysł na biznes. Ważna jest spójnie opracowana koncepcja projektu, która uwiarygodni inwestycję i utwierdzi nas w tym, że dany wybór jest słuszny, a jego realizacja przyniesie nam wymierne korzyści – mówi Ewelina Zacirka.

Jednak zgodnie z powiedzeniem „umiesz liczyć – licz na siebie” nie wolno uzależniać tak ważnej decyzji, jak porzucenie pracy na etacie, od tego, czy otrzymamy unijną dotacje.– Rezygnowanie z etatu dla pozyskania dofinansowania jako celu samego w sobie jest przedsięwzięciem ryzykownym. Niestabilność gospodarcza powoduje, że wielu przedsiębiorców nie planuje swoich działań, wychodząc z założenia, że „jakoś to będzie” – komentuje Zacirka. Dla wielu osób, które nie mogą przeznaczyć własnych pieniędzy na start firmy, może to oznaczać konieczność pogodzenia się (przynajmniej na razie) z losem etatowca.

Marcin Lekki
Bankier.pl

m.lekki@bankier.pl 

Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Pantera
Pomijając zarzuty co do tego, że o dotacje należy się starać przed a nie po założeniu firmy artykuł bardzo słaby.
Druga sprawa, na podstawie jakiej podstawy prawnej zgłaszamy rozpoczęcie działalności w PIP?
Procedura zakładania firmy to słownie jeden dzień roboczy. Konto firmowe można założyć przez większość stron internetowych
Pomijając zarzuty co do tego, że o dotacje należy się starać przed a nie po założeniu firmy artykuł bardzo słaby.
Druga sprawa, na podstawie jakiej podstawy prawnej zgłaszamy rozpoczęcie działalności w PIP?
Procedura zakładania firmy to słownie jeden dzień roboczy. Konto firmowe można założyć przez większość stron internetowych nie wychodząc z domu a Pan lub Pani z banku może u nas pojawić się osobiście, jeśli zgłosimy taką chęć. Rejestracja firmy czyli wniosek do CEDG również odbywa się przez internet, po wydrukowaniu wniosku zanosimy go do Urzędu. Pozostaje jeszcze wizyta w ZUS. I koniec formalności.
Jeśli chodzi o sprawy z Urzędami wiadomo, że działalność firmowa jest obarczona pewnym ryzykiem. Minimalizujemy je poprzez podpisanie umowy z kancelarią podatkową ubezpieczoną od odpowiedzialności cywilno - prawnej.
Jeśli chodzi o odpowiedzialność całym majątkiem - w zależności od tego jaką formę działalności wybierzemy - spółki prawa handlowego takiej odpowiedzialności nie ponoszą.
Bankier jest z założenia portalem promującym przedsiębiorczość a artykuł jakoś tego nie pokazuje.
Widać autor nigdy nie pracował na etacie i nie ma świadomości, że i w normalnej firmie również mamy do czynienia ze stresem, problemami a niekiedy i mobbingiem, brakiem świadomości jutra i tak dalej. Nie mówiąc już o właścicielach firm, którzy oczekują od pracownika dyspozycyjności 24 h na dobę, nie dając zbyt wielkich gwarancji zatrudnienia.
Co do L4 większość pracowników pracujących w normalnych firmach nie idzie na nie, bo zwyczajnie przy pierwszej możliwej okazji zostają zwolnieni, a bywa, że i bez okazji.
A urlopy w sporej części uzależnione są od decyzji przełożonych a nie pracownika i bywa, że pracownik swojego urlopu nigdy nie wykorzysta a tylko podpisze, że już wykorzystał. W końcu jeśli firma może obyć się bez kogoś przez 2 tygodnie i to i przez cały czas też może - taka jest polityka większości firm w Polsce. Jak pracownik ma szczęście i porządnego pracodawcę dostaje ekwiwalent.
Nie wiem czy autor korzysta z doświadczeń firm poza Polską czy do tej pory pracował w budżetówce, bo jakoś doświadczeń z Polski nie widać.
~Eurolider Sp. z o.o.
Faktycznie artykuł w sposób dość zniechęcający przedstawia dotacje UE. Jednakże my, jako firma, która pomaga przedsiębiorcom w pozyskaniu dotacji unijnych, pragniemy podkreślić, że o dotacje WARTO SIĘ UBIEGAĆ, jeśli macie Państwo konkretny pomysł na siebie i swój biznes. Naszą wypowiedź budujemy na doświadczeniu - niejednokrotnie Faktycznie artykuł w sposób dość zniechęcający przedstawia dotacje UE. Jednakże my, jako firma, która pomaga przedsiębiorcom w pozyskaniu dotacji unijnych, pragniemy podkreślić, że o dotacje WARTO SIĘ UBIEGAĆ, jeśli macie Państwo konkretny pomysł na siebie i swój biznes. Naszą wypowiedź budujemy na doświadczeniu - niejednokrotnie spotkaliśmy się z osobami, które nie mają pomysłu na siebie, a koncepcja/biznesplan, które nam przedstawiają nie są spójne. Niestety bywa i tak, że te same osoby podejmują decydujące kroki (rzucają pracę, przedstawiają UP niedopracowany projekt, sami nie do końca przygotowani są mentalnie i finansowo do prowadzenia własnej działalności), instytucja odrzuca ich wnioski, a sami zainteresowani zostają z niczym - bez pracy i bez kasy. Dlatego tak ważnym jest "mierzenie siły na zamiary".
~fellow
A ja uważam, że ta pani ze zdjęcia na stronie głównej to niezła lalunia!
~Marek
Jestem jedną z tych osób o których mowa w artykule. Przyznaje nie jest łatwo, skusiłem się właśnie dla tej dotacji. Czy dobrze zrobiłem? 50/50. Jeżeli masz osobowość, która nie ugina się łatwo to działalność jest dla Ciebie, jeżeli szybko się zniechęcasz nie otwieraj działalności. Dodatkowo artykuł zawiera sporo nieaktualnych informacji.Jestem jedną z tych osób o których mowa w artykule. Przyznaje nie jest łatwo, skusiłem się właśnie dla tej dotacji. Czy dobrze zrobiłem? 50/50. Jeżeli masz osobowość, która nie ugina się łatwo to działalność jest dla Ciebie, jeżeli szybko się zniechęcasz nie otwieraj działalności. Dodatkowo artykuł zawiera sporo nieaktualnych informacji. Mając profil na E-PUAPie założysz firmę bez wychodzenia z domu, pojawić musisz się tylko w ZUS-ie aby wybrać mniejsze składki, które wynoszą 414,85zł a nie 480.
~ronsi
Podstawowy błąd tego artykułu! Jeśli rejestruje się jako bezrobotny, to po to zeby dostać dotacje z PUP-u nie mogę od razu założyć działalności. Działalność może być założona dzień po podpisaniu umowy z PUP na dotację, w przeciwnym razie(czyli w przypadku wcześniejszego rozpoczęcia działalności niż akceptacja wniosku przez PUP) PUP Podstawowy błąd tego artykułu! Jeśli rejestruje się jako bezrobotny, to po to zeby dostać dotacje z PUP-u nie mogę od razu założyć działalności. Działalność może być założona dzień po podpisaniu umowy z PUP na dotację, w przeciwnym razie(czyli w przypadku wcześniejszego rozpoczęcia działalności niż akceptacja wniosku przez PUP) PUP odmówi współpracy.

Słaby artykuł, bardzo słaby Panie Marcinie
~optymista2012
Po co powiadamiać PIP? Przekazujecie niestety nieaktualne informacje.
~Passenger

3 lata temu rozstałem się z pracodawcą, rzeczywiście droga biurokratyczna żeby zdobyć dotację była dosyć mecząca i trwała prawie pół roku, ale udało mi się założyć działalność.

Na etat raczej nigdy nie wrócę ;)

Najgorszym przeciwnikiem przedsiębiorcy jest skomplikowane prawo podatkowe i ZUS, a nie problemy ze zdobyciem

3 lata temu rozstałem się z pracodawcą, rzeczywiście droga biurokratyczna żeby zdobyć dotację była dosyć mecząca i trwała prawie pół roku, ale udało mi się założyć działalność.

Na etat raczej nigdy nie wrócę ;)

Najgorszym przeciwnikiem przedsiębiorcy jest skomplikowane prawo podatkowe i ZUS, a nie problemy ze zdobyciem dotacji.

Życzę powodzenia wszystkim, którzy chcą się uwolnić od etatu :)
~Exploder
Dlaczego bankier tego rodzaju radami wspiera szkodliwą działalność jaką jest zakładanie firm "na dotację"? Ja i wielu spośród moich znajomych mających firmy nie prowadzi interesów z dotowanymi i ten krąg osób się powiększa. Na dotacjach zyskują ci, którzy je rozdzielają, a cała reszta, pośrednio lub bezpośrednio, za to Dlaczego bankier tego rodzaju radami wspiera szkodliwą działalność jaką jest zakładanie firm "na dotację"? Ja i wielu spośród moich znajomych mających firmy nie prowadzi interesów z dotowanymi i ten krąg osób się powiększa. Na dotacjach zyskują ci, którzy je rozdzielają, a cała reszta, pośrednio lub bezpośrednio, za to płaci. Bankier zrobiłby więcej dobrego gdyby zamiast takich szkodliwych artykułów uczył chętnych do założenia firmy w jaki sposób np. pozyskać finansowanie, jak rozmawiać z inwestorami, jak szukać niszy rynkowej itd. Doradzanie jak się załapać na dotację niewiele się różni od doradzania jak załapać się na zasiłek, tyle że na zasiłku nikt nie stara się tworzyć wrażenia, że przebywanie na nim jest pożyteczne, za to chętnie się mówi jakim to błogosławieństwem i szansą jest firma z dotacji.
~re Exploder
Eksploderze stanowczo masz poważne problemy ze zrozumieniem pisanego słowa więc rada czytaj min 3x lub nie zabieraj głosu na forum nie wiedząc o czym mówisz. Cały artykuł, a zwłaszcza jego pointa*) mówią właśnie dokładnie o tym, żeby nie brać się za otwieranie firmy w celu dostania dotacji, ze jest to ciężki kawałek chleba, na który Eksploderze stanowczo masz poważne problemy ze zrozumieniem pisanego słowa więc rada czytaj min 3x lub nie zabieraj głosu na forum nie wiedząc o czym mówisz. Cały artykuł, a zwłaszcza jego pointa*) mówią właśnie dokładnie o tym, żeby nie brać się za otwieranie firmy w celu dostania dotacji, ze jest to ciężki kawałek chleba, na który trzeba mieć dobry przepis jak go wypiec więc jeśli ma to być alternatywa pensji to tylko w przypadku, gdy się wie co się robi, a ew. dotacja to ....
... ew. "łabędzi śpiew" przyszłości
*) pointa - konkluzja, podsumowanie, wniosek końcowy etc.
~Exploder odpowiada ~re Exploder
Proponuję tę radę odnieść przede wszystkim do siebie. Otóż treść artykułu -- co łatwo stwierdzić czytając go uważnie -- mówi o rezygnacji z etatu w kontekście firmy z dotacją, a nie zakładaniu firmy jako takiej (bo ten drugi proces nie wymaga starania się o dotacje...). To po pierwsze. Po drugie -- nie odnoszę się do porzucania etatu Proponuję tę radę odnieść przede wszystkim do siebie. Otóż treść artykułu -- co łatwo stwierdzić czytając go uważnie -- mówi o rezygnacji z etatu w kontekście firmy z dotacją, a nie zakładaniu firmy jako takiej (bo ten drugi proces nie wymaga starania się o dotacje...). To po pierwsze. Po drugie -- nie odnoszę się do porzucania etatu na rzecz firmy z dotacją lecz do firm z dotacją i dotacji jako takich. Naprawdę warto czytać bardzo uważnie, co gorąco polecam.

Powiązane: Dotacje unijne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki