REKLAMA

Tak bezrobotni wykręcają się od podjęcia pracy

Justyna Niedbał2013-10-27 06:01
publikacja
2013-10-27 06:01
Jeżeli bezrobotny nie chce przyjąć oferty zatrudnienia zaproponowanej mu przez urząd pracy, musi to uzasadnić. Argumenty podawane przez samych bezrobotnych, chcących wykręcić się od wykonywania pracy, która im nie odpowiada są, czasami absurdalne. Mimo tego urzędnicy bywają wobec nich bezradni.

bezrobotni odmawiają przyjęcia pracy

foto: thinkstock

Zasady przyznawania (i odbierania) statusu osoby bezrobotnej w Polsce reguluje ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Bardziej szczegółowo określa je Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie rejestracji bezrobotnych i poszukujących pracy. Przepisy te jednak nie zawsze uwzględniają sytuacje indywidualne, w jakich mogli znaleźć się poszczególni bezrobotni.

Przyjmij ofertę, bo nie masz wyboru

Status bezrobotnego daje m.in. możliwość korzystania ze świadczeń zakładów opieki zdrowotnej, dzięki czemu osoba zarejestrowana w urzędzie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu. Przywilej ten jest niezależny od tego, czy bezrobotny ma uprawnienia do zasiłku dla bezrobotnych, czy też nie. Prawo do tego zasiłku może jednak nabyć również dzięki (między innymi) posiadaniu statusu bezrobotnego. Osoby, które rejestrują się w urzędzie pracy, muszą jednak dostosować się do zasad panujących w pośredniaku.

bezrobotne matki»Jak uzyskać zasiłek dla bezrobotnych
Przede wszystkim, jeśli z uzasadnionej przyczyny nie może zgłosić się w wyznaczonym przez urząd terminie w celu przyjęcia propozycji pracy, to powinien o tym powiadomić w ciągu siedmiu dni. Jeżeli tego nie zrobi, straci status bezrobotnego na 120 dni, w przypadku pierwszego niestawiennictwa. To samo dotyczy odmowy przyjęcia propozycji pracy, poddania się badaniu lekarskiemu albo psychologicznemu, mającemu na celu ustalenie zdolności do pracy.

W przypadku pierwszej odmowy podjęcia pracy bezrobotny zostaje wyrejestrowany z urzędu na 120 dni. Gdy odmówi drugi raz, to okres pozostawania na bezrobociu bez prawa do ubezpieczenia wydłuża się do 180 dni, a przy trzeciej odmowie jest to aż 270 dni. Dzieje się tak tylko wtedy, jeśli odmowa nie była odpowiednio uzasadniona.

Jak usprawiedliwiają się bezrobotni?

- Bezrobotni, którzy nie chcą przyjąć proponowanej przez nas oferty pracy, podają czasami argumenty, których nie możemy uznać. Często twierdzą, że nie mieliby czym dojechać do pracy, inni z kolei opiekują się chorymi bliskimi, ale nie mają na to stosownych dowodów. Zdarza się też, że odmawiają podjęcia pracy bo … opiekują się kozą – mówi Małgorzata Pliszka, zastępca dyrektora urzędu pracy w Nysie.

Masz pytania związane z prawem pracy?
Zadaj pytanie ekspertowi

Kancelaria Initium
O ile opieka nad zwierzęciem nie zwalnia bezrobotnego od podjęcia zaproponowanej mu przez urząd pracy, tak udokumentowana opieka nad bliskimi to już inny przypadek. To samo, jak twierdzi Małgorzata Pliszka, dotyczy sytuacji losowych, które mogą zdarzyć się każdemu. Jako przykład podaje wcześniej umówioną wizytę u lekarza. Gdy bezrobotny nie będzie mógł z jej powodu przyjść do urzędu w wyznaczonym terminie, wystarczy że przedstawi stosowne zaświadczenie i urzędnik nie wyciągnie żadnych konsekwencji. Jest to też pięta achillesowa przepisów – żalą się urzędnicy. Gdy urząd mieści się w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, zdarzają się takie sytuacje, gdy mimo podejrzeń urzędnika o tym, że zaświadczenie, którym posługuje się bezrobotny jest fikcyjne, nie może nic zrobić. Dokument to dokument, a urzędy pracy w Polsce nie kontrolują bezrobotnych.

Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

 

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (37)

dodaj komentarz
~Piotr
oj biedni urzędnicy. Takie chamstwo w tych urzędach (m.in. w Nysie) a jeszcze jak ktoś jest na zasiłku to na wszelką cenę chcą wyrzucić z urzędu dając byle jaką robotę całkowicie różną od wykształcenia i za najniższą krajową lub dadzą staż też w całkiem innym zawodzie i chcesz czy nie chcesz musisz przyjąć.oj biedni urzędnicy. Takie chamstwo w tych urzędach (m.in. w Nysie) a jeszcze jak ktoś jest na zasiłku to na wszelką cenę chcą wyrzucić z urzędu dając byle jaką robotę całkowicie różną od wykształcenia i za najniższą krajową lub dadzą staż też w całkiem innym zawodzie i chcesz czy nie chcesz musisz przyjąć. Nie sądzę by w tych urzędach kiedykolwiek coś się zmieni
~katka
Ja też przez prawie rok byłam na bezrobociu, ale udało mi się znaleźć fajną, a co najważniejsze stabilną pracę. Od roku jestem zatrudniona w jednym z oddziałów Stefczyka w Olsztynie i jestem bardzo zadowolona.
~Carrr
Zostałam wyrejestrowana z UP ponieważ nie odpowiadały mi warunki pracy, nie miałabym jak odebrać młodszej córki z przedszkola( jestem samotną matką) w odpowiedzi od pani kierownik usłyszałam ,że moja starsza córka może zająć się moją młodszą córką ... słów brakuje
~boshe
bosheee jacy biedni urzędnicy:)))))))))))))może sami podwiną rękawy i pójdą do pracy,która wręcz leży na ulicy za godziwe pieniądze.Siedzą pierdzą w stołki i jeszcze narzekają ,urzędnicy hehe żaden autorytet w tych czasach.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Pytek
to jest piramida finansowa - powinna sie tyym zajac prokuratura
~Boungustaio
Proponowane oferty - BZDURA w 95%
Ale jeśli panie z pośredniaka zaoferują swoją posadę to idziemy w ciemno.
Pensja i świadczenia wybitnie ustawiają armie darmozjadów.
Choć w ich pojęciu daleko im do sektora prywatnego - Tak ale w ilości pracy...
~Ppp
Polska ma źle zorganizowany system komunikacji zbiorowej – czy raczej, jest on całkowicie zdezorganizowany! Zatem argument „brak dojazdu”, czy „uciążliwy dojazd”, to nie wymówka – to PRAWDA. Nawet w Krakowie – drugim mieście w Polsce - dojazd do centrum z Polska ma źle zorganizowany system komunikacji zbiorowej – czy raczej, jest on całkowicie zdezorganizowany! Zatem argument „brak dojazdu”, czy „uciążliwy dojazd”, to nie wymówka – to PRAWDA. Nawet w Krakowie – drugim mieście w Polsce - dojazd do centrum z wielu osiedli peryferyjnych jest udręką.
Tym czasem nie ma też tanich mieszkań na wynajem – zatem propozycja zmiany miejsca zamieszkania na bliższe miejscu pracy jest bezsensowna.
Pozdr.
~Iwona
Pani redaktor znowu wyprodukowała zjadliwy teks o bezrobotnych. A czemu nie pisze pani, że bezrobotnemu hydraulikowi jest proponowana praca przy retuszowaniu zwłok, czy pani po socjologii zamiatanie ulic? Ja się nie dziwię, ze bezrobotni nie przyjmują tych ofert, które w większości są propozycjami pracy dla akwizytora/przedstawiciela Pani redaktor znowu wyprodukowała zjadliwy teks o bezrobotnych. A czemu nie pisze pani, że bezrobotnemu hydraulikowi jest proponowana praca przy retuszowaniu zwłok, czy pani po socjologii zamiatanie ulic? Ja się nie dziwię, ze bezrobotni nie przyjmują tych ofert, które w większości są propozycjami pracy dla akwizytora/przedstawiciela handlowego. Oferta ma być dostosowana do kwalifikacji bo inaczej to chyba nie ma sensu.
~ala3
Ponad połowa tych niby bezrobotnych to czysta fikcja. Są to najczęściej ludzie którzy pracują na czarno lub ludzie którzy mają z czego żyć a udają bezrobotnych. Ludzie ci nie szukają pracy a wręcz bronią się przed nią. Każdy z nas wśród znajomych czy rodziny doskonale zna takie przypadki, ludzi którzy są niby Ponad połowa tych niby bezrobotnych to czysta fikcja. Są to najczęściej ludzie którzy pracują na czarno lub ludzie którzy mają z czego żyć a udają bezrobotnych. Ludzie ci nie szukają pracy a wręcz bronią się przed nią. Każdy z nas wśród znajomych czy rodziny doskonale zna takie przypadki, ludzi którzy są niby bezrobotni ale nie szukają pracy ponieważ nie są ją zainteresowani. Jednak bardzo wygodnym tłumaczeniem, tego że nie szukają pracy jest mówienie, że są bezrobotni.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki