Po marcowych zakupach udział złota w polskich rezerwach walutowych przekroczył docelowy poziom 20%. Narodowy Bank Polski najprawdopodobniej posiada już blisko 500 ton złota.


Na podstawie publikowanych na początku każdego miesiąca raportów NBP na temat oficjalnych aktywów rezerwowych w redakcji Bankier.pl obliczamy, jak zmieniały się rezerwy złota banku centralnego. Zgodnie z najnowszymi danymi na koniec marca pozycja „złoto monetarne” w NBP było wycenione na 49,84 mld dolarów.
Daje to prawie 15,973 mln uncji – wynika z wyliczeń Bankier.pl., czyli o 530 tys. uncji więcej niż na koniec lutego, gdy oficjalnie zaraportowano 15,443 mln uncji. Po przeliczeniu rezerwy Narodowego Banku Polskiego zwiększyły się w ubiegłym miesiącu o 16,5 ton i osiągnęły wielkość 496,81 ton.
Na oficjalne potwierdzenie tych wyliczeń musimy jednak poczekać do 18 kwietnia, gdy NBP opublikuje statystyki płynnych aktywów i pasywów w walutach obcych.
Przypomnijmy, że w lutym Narodowy Bank Polski dokonał największych od czerwca 2019 roku miesięcznych zakupów złota, powiększając swój stan posiadania o blisko 29 ton. Ponadto w styczniu polskie rezerwy złota powiększyły się tylko o 3,11 tony. Natomiast w całym 2024 roku NBP zaopatrzył się w blisko 90 ton królewskiego metalu. Rok wcześniej NBP zakupił ok. 130 ton „barbarzyńskiego reliktu”. Przez ostatnie dwa lata polskie rezerwy kruszcowe zostały powiększone o 220 ton oraz o kolejne 48,6 ton w pierwszych trzech miesiącach 2025 roku.
Panie prezesie, meldujemy wykonanie zadania
Jak wynika z już opublikowanych danych, na koniec marca 2025 roku złoto stanowiło już 21% rezerw walutowych Polski. Prezes NBP Adam Glapiński publicznie zapowiedział w 2021 r., że celem banku jest osiągnięcie stanu, w którym złoto stanowi 20 proc. ogółu rezerw walutowych Polski.
W ten sposób cel ten został zrealizowany. Po części stało się tak za sprawą dużych zakupów kruszcu realizowanych przez NBP, a po części za sprawą silnej aprecjacji złota względem dolara i innych walut fiducjarnych. Tylko od początku 2025 roku ceny złota wyrażone w USD poszły w górę o ponad 15%, na początku kwietnia ustanawiając nowy nominalny rekord wszech czasów. W roku 2024 dolarowe notowania „barbarzyńskiego reliktu” wzrosły o 27,2% po zwyżce o 13,2% rok wcześniej, niemal podwajając się przez ostatnie 5 lat.
Po lutowych zakupach polski bank centralny dysponuje już rezerwami złota niewiele mniejszymi od tych, które raportuje Europejski Bank Centralny. Z ostatnich danych wynika, że EBC posiada 506,5 ton żółtego metalu, czyli o niespełna 10 ton więcej niż NBP.
Działania NBP wpisują się w globalny i trwający już od kilkunastu lat trend. Po roku 2008 banki centralne Zachodu nagle przestały wyprzedawać rezerwy złota, których pozbywały się przez poprzednie 20 lat. Królewski metal na znaczącą skalę zaczęły za to skupować kraje rozwijające się – przede wszystkim Chiny, Rosja, Indie, Turcja i Kazachstan. W roku 2018 do tego grona dołączyły Polska i Węgry dokonujące pierwszych od 20 lat zakupów złota w Unii Europejskiej. Zakupy złota ze strony władz monetarnych dodatkowo nasiliły się po marcu 2022 roku, gdy rządy krajów Zachodu „zamroziły” zdeponowane u nich rezerwy walutowe Rosji.























































