W światowym finale Polskę reprezentować będą: Michał Krogulec (kat. 0-5), Marek Góra (kat. 6-10), Rafał Rudol (kat. 11-15), Adam Pawlonka (kat. 16-20), Roman Romanowski (kat. 21-25), Janusz Mikołajczyk (kat. 26-36) i Robert Rozmus (kat. celebrities). Roksana Wojtkiewicz trafiła hole in one o jeden dzień za późno.

Jak zwykle emocjonującą końcówkę miał cykl turniejów Lexus Polish Golfers Championship 2007. Turniej finałowy na szczecińskim polu Binowo Park Golf Club rozgrywany był w sześciu grupach handicapowych oraz w kategorii celebrities, w której startowali Krzysztof Materna, Piotr Gąsowski, Robert Rozmus, Andrzej Strzelecki i Mikołaj Grabowski.W tej kategorii zwyciężył Robert Rozmus, do końca walczący z Andrzejem Strzeleckim o pierwsze miejsce. Rywalizacja wśród celebrities była zacięta. Mikołaj Grabowski pierwszego dnia uzyskał najlepszy wynik w życiu: 85 uderzeń i aż 5 birdie, Andrzej Strzelecki zaś swój najlepszy dotychczas wynik osiągnął w dniu finałowym – 76 uderzeń. Wygrał jednak Robert Rozmus, który ostatniego dnia miał także 76 uderzeń i tym samym utrzymał przewagę z poprzedniej rundy.

Przypominamy, że po dwóch rundach rozgrywanych w klasyfikacji strokeplay netto następuje cut i do rundy finałowej przechodzi 50% zawodników uczestniczących w poszczególnych grupach hcp. W grupie hcp 26-36 po dwóch dniach zawodów była najmniejsza różnica między wynikami poszczególnych zawodników. Pomiędzy pierwszym a ostatnim zawodnikiem, którzy weszli do rundy finałowej, różnica ta wynosiła 7 uderzeń. Okazało się, że zajmujący dotąd ostatnie miejsce Janusz Mikołajczyk zagrał rewelacyjnie ostatnią rundę – 59 uderzeń netto (13 uderzeń poniżej normy) – zapewniając sobie awans na pierwsze miejsce i zwycięstwo w turnieju (!). Wyprzedził reprezentantów Szczecina Janusza Kuliga i Bogdana Witkowskiego (zwycięzcę ubiegłorocznej edycji). W grupie hcp 21-25 pierwszego dnia znakomicie zagrała Elżbieta Wolschendorf-Łazowska, uzyskując wynik 68 uderzeń netto, jednak kolejne słabsze dni spowodowały, że spadła ona na 12 miejsce. Doskonałą ostatnią rundą (68 uderzeń netto) zwycięstwo zapewnił sobie Roman Romanowski z Olsztyna. Na drugim miejscu uplasował się Marek Pisarski z Łodzi, a na trzecim – Kazimierz Armiński z Gdańska.
W grupie hcp 16-20 po dwóch rundach, niezagrożony, z przewagą 13 uderzeń, prowadził Adam Pawlonka z Bydgoszczy. Okazało się jednak, że poddał się stresowi – po każdym dołku jego przewaga malała. Mimo to udało mu się dotrwać do końca turnieju z jednym uderzeniem przewagi nad Jerzym Dutczakiem ze Szczecina (Binowo Park). Na trzecim miejscu uplasował się Dariusz Studziński z Gdańska.
W grupie hcp 11-15 przez pierwsze dwie rundy bardzo dobrze grał Dariusz Kuriata, był on już kreowany na zwycięzcę turnieju. Jednak fatalna ostatnia runda (84 uderzenia netto) sprawiła, że zajął tylko trzecie miejsce, tuż za Dorotą Midą ze Szczecina. Zwyciężył Rafał Rudol dzięki równej grze w ostatnich dwóch rundach (po 69 uderzeń netto).

W grupie hcp 6-10 wygrał faworyt Marek Góra, który już po raz czwarty jest zwycięzcą Lexus Polish Golfers Championship. Tym razem pokonał reprezentanta Modrego Lasu Bogusława Bila jednym uderzeniem. Na trzecim miejscu uplasował się Roman Glebko z Gdańska.
W grupie hcp 0-5, skupiającej najlepszych polskich amatorów, po dwóch rundach prowadził Piotr Robełek, wyprzedzając o 4 uderzenia Michała Krogulca. Ale Michał Krogulec trzeciego dnia grał bardzo dobrze i na cztery dołki przed końcem turnieju to on miał 4 uderzenia przewagi. Jednak po kolejnych trzech dołkach Piotr Robełek zniwelował straty do jednego uderzenia. O zwycięstwie rozstrzygnąć miał ostatni w turnieju 18. dołek. Obydwaj zawodnicy zaliczyli wodę i karę. Dołek zagrali na remis, co pozwoliło Michałowi Krogulcowi stanąć na podium na pierwszym miejscu i pokonać dwukrotnego mistrza świata w tej kategorii (przypominamy, że Piotr Robełek w latach 2001 i 2003 zdobył mistrzostwo świata w swojej grupie handicapowej). Trzecie miejsce zajął Henryk Konopka z Gdańska, straciwszy do zwycięzcy 3 uderzenia.

Podczas turnieju rozgrywany był tradycyjny konkurs Hole in One, czyli na trafienie piłką do dołka za pierwszym uderzeniem (tym razem na dołku nr 17, z odległości 100 metrów). W konkursie do wygrania był ufundowany przez sponsora tytularnego samochód Lexus IS 220 o wartości blisko 200 000 zł. Niestety, nikt nie trafił do dołka, a więc nie wygrał Lexusa. Następnego dnia, w sobotę, na tym samym dołku nr 17, z tego samego dystansu, ale kiedy nie było już konkursu Hole in One, sztuka ta udała się Roksanie Wojtkiewicz z Gdańska. Mimo iż nie wygrała ona samochodu, była bardzo szczęśliwa. Trafienie hole in one to przecież marzenie każdego golfisty. Przypomnijmy, że podczas turnieju Polish Golfers Championship w 2003 r. dwukrotnie dokonał tego Krzysztof Gradecki (ale wtedy nie było przewidzianej nagrody za hole in one).

Cykl turniejów Lexus Polish Golfers Championship 2007 został oceniony przez zawodników jako wyjątkowe golfowe wydarzenie w naszym kraju. Zwycięzcy sześciu grup handicapowych oraz zwycięzca kategorii celebrities będą reprezentowali Polskę w finale World Golfers Championship. Finał ten zostanie rozegrany w dniach 27 października – 3 listopada na polach golfowych w Kuala Lumpur w Malezji. Trzymamy kciuki za naszych reprezentantów.



























































