REKLAMA

Lepsze warunki mieszkaniowe i stabilna praca determinują decyzje Polaków o dziecku [Badanie]

2021-08-01 06:00
publikacja
2021-08-01 06:00
Lepsze warunki mieszkaniowe i stabilna praca determinują decyzje Polaków o dziecku [Badanie]
Lepsze warunki mieszkaniowe i stabilna praca determinują decyzje Polaków o dziecku [Badanie]
fot. paulaphoto / / Shutterstock

Lepsze warunki mieszkaniowe, stabilność i pewność zatrudnienia, lepszy system opieki zdrowotnej to głównie czynniki wpływające na decyzje Polaków o posiadaniu dziecka – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej.

Ministerstwo rodziny opublikowało raport z badań dotyczących warunków potrzebnych do poprawy sytuacji demograficznej Polski. Badanie przeprowadzono na potrzeby opracowania projektu strategii demograficznej, który rząd przedstawił w czerwcu tego roku.

"Fundamentem każdej strategii jest prawidłowa diagnoza, czyli precyzyjne określenie punktu wyjścia do planowanych działań. Tylko dysponując taką wiedzą, można podejmować decyzje o sposobie osiągnięcia celu, który w przypadku Strategii Demograficznej 2040 został zdefiniowany jako wyjście z pułapki niskiej dzietności i zbliżenie się do poziomu dzietności gwarantującego zastępowalność pokoleń" – wyjaśnia minister rodziny Marlena Maląg.

Projekt badawczy podzielony został na pięć etapów, które obejmowały badania jakościowe, ilościowe i analizę istniejących dokumentów i opracowań. Zespół prowadzący badania poszukiwał odpowiedzi na pytanie, co ma istotny wpływ na demografię.

W badaniu wzięto pod uwagę m.in.: postawy respondentów wobec założenia rodziny, zawarcia związku małżeńskiego i posiadania dzieci; postawy wobec pracy (ze szczególnym uwzględnieniem pracy kobiet); bariery dla założenia rodziny i posiadania dziecka na poziomie emocjonalnym, racjonalnym, ekonomicznym i organizacyjnym.

Respondenci na pytanie, który z czynników wpływa na decyzje o posiadaniu dziecka, wskazali w pierwszej kolejności na lepsze warunki mieszkaniowe (42,7 proc.), stabilność i pewność zatrudnienia (41,1 proc.), stabilność zatrudnienia partnera lub partnerki (36,1 proc.), lepszy system opieki zdrowotnej, pediatrycznej i specjalistycznej dla dzieci (35,2 proc.). Następnie badani wymienili wyższe zarobki (34,4 proc.), elastyczne godziny pracy (34,3 proc.) i większe wsparcie partnera (32,1 proc.).

Autorzy badania w raporcie zwrócili uwagę, że wymarzona rodzina Polaków to w dużej mierze związek formalny, mający dwoje, maksymalnie troje dzieci, psa, dom wolnostojący na przedmieściach. W jej tworzeniu najistotniejsze są relacje oparte na wzajemnym szacunku, zrozumieniu, szczerości i miłości. Podstawą tego są wspólnie spędzany czas i rozmowy, dzielenie pasji i podróżowanie.

"To, że jedną z istotniejszych podwalin idealnej rodziny jest wysoka jakość i głębokość relacji pomiędzy jej członkami, jest budujące. Jako społeczeństwo akceptujemy partnerstwo w dzieleniu się obowiązkami domowymi i rodzinnymi i oczekujemy, że każda osoba wchodząca w skład rodziny będzie miała przestrzeń na samorealizację" – komentuje pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha.

Jednocześnie badania pokazały, że mimo dominujących postaw prorodzinnych co piąty badany nie chce, nie wie lub nie planuje świadomie posiadania dziecka.

Plany prokreacyjne Polek i Polaków determinuje wiek, wykształcenie, kwestie zawodowe, sytuacja finansowo-bytowa, osobiste wartości i priorytety życiowe.

Osoby młode (od 18 do 24 lat) za główny priorytet uznają działania mające przygotować ich do dorosłego życia i zagwarantować uzyskanie ważnej dla nich stabilizacji życiowej. Co prawda częściej od osób starszych wyrażają chęć posiadania pierwszego dziecka, ale plany te mają charakter długookresowy.

Jeśli chodzi o wykształcenie, to im jest ono wyższe, tym częściej Polki i Polacy deklarują chęć posiadania kolejnego dziecka.

Osoby pracujące lub/i uczące się częściej od innych deklarują, że chciałyby mieć dziecko w przyszłości, bezrobotne zaś nie są pewne, nie planują dziecka świadomie lub w ogóle nie chcą go mieć. Jednocześnie dla osób aktywnych zawodowo ważna jest potrzeba lepszego łączenia życia zawodowego z życiem rodzinnym. Zwracają tym samym uwagę na to, że dojazdy, praca w stałych godzinach, a także ograniczenia w dostępie do żłobków i przedszkoli negatywnie wpływają na decyzje o powiększeniu rodziny.

"To bardzo ważny sygnał, że decyzje dotyczące rodziny i potomstwa są niezwykle złożone – i nie ma tutaj mowy o punktowych działaniach. Chcąc poprawić sytuację demograficzną naszego kraju w perspektywie kilkudziesięciu lat, musimy działać kompleksowo, oddziałując jednocześnie na wiele obszarów – dodaje wiceminister Socha.

Pełny raport z badania można znaleźć na stronie Pełnomocnika Rządu ds. Polityki Demograficznej (gov.pl/demografia) w zakładce "badania".

Badanie przeprowadzono 18-28 grudnia 2020 r. wśród 1500 respondentów dobranych w sposób losowy na ogólnopolskiej próbie Polaków w wieku od 18 do 40 lat.

Autorka: Karolina Kropiwiec

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
po_co
Osobiście zawsze chciałem mieć dzieci. Chciałem trójkę, pojawiło się na świecie trochę więcej natomiast nie miało na to wpływu żadne działanie rządu ani państwa.

Dobrobyt może wpłynąć na decyzję głównie tych matek które już dawno planowały posiadanie dziecka ale z różnych powodów odwlekały tą
Osobiście zawsze chciałem mieć dzieci. Chciałem trójkę, pojawiło się na świecie trochę więcej natomiast nie miało na to wpływu żadne działanie rządu ani państwa.

Dobrobyt może wpłynąć na decyzję głównie tych matek które już dawno planowały posiadanie dziecka ale z różnych powodów odwlekały tą decyzję, a głównym powodem nie była kariera.
Natomiast im państwo zapewnia większe bezpieczeństwo obywatelom tym mniej będą oni myśleć o posiadaniu dziecka, a więcej o swojej wygodzie.

Dzisiaj młodzi ludzie wolą podróżować, wolą odpoczywać, wolą wydawać pieniądze na swoje własne potrzeby. Dzisiaj nikogo nie dziwi fakt, że przeciętny 30-latek nie posiada stałego partnera. Im więcej wygody i dostatku w ich życiu tym mniej miejsca na dzieci.
Ktoś mógłby powiedzieć, że kawalerka za niemal całą pensję to nie wygoda tylko ukryta bieda - fakt!

Mimo to dostęp do wygód jest dzisiaj ekstremalnie prosty co odwraca uwagę ludzi młodych od problemów które dotkną ich za kolejne 30-40 lat gdy nie będą mieć już tyle sił i ochoty aby pracować, co więcej zaczną pojawiać się coraz poważniejsze problemy ze zdrowiem. Świat ukrywa te informacje.

Na koniec dodam, że dzisiejszy świat to naprawdę nieprzyjemne miejsce dla dzieci oraz rodzin. Konsumpcjonizm nastawiony jest na generowanie zysków, a im większa rodzina tym większe wydatki którym w pewnym momencie nie sposób sprostać. Wygodne życie również robi swoje, pojawiają się pomysły o separowaniu całych osiedli od obecności dzieci, ludzie oczekują restauracji gdzie zabrania się wchodzić z dziećmi, w wielu miejscach publicznych można coraz częściej usłyszeć nieprzyjemne komentarze mimo, że dorośli zachowują się bardzo często znacznie gorzej niż jakiekolwiek nawet bardzo kapryśne dziecko.

Ja w tym wszystkim widzę efekt nadmiernej ingerencji państwa w nasze życie jak zwykle generujący dokładnie odwrotny skutek od wstępnych zamierzeń.
men24a
Demeryt niech się wypowie, posmiejemy się.
set79
Niestety spożycie w tendencji spadkowej.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki