REKLAMA

Lekarze alarmują po interwencjach policji i prokuratury. „Rodzaj rodzącej się anarchii”

2026-11-01 10:00
publikacja
2026-11-01 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Policja i prokuratura nie mogą umożliwiać wykonywanie zawodu lekarza – oceniła Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie i poinformowała, że zaapeluje do Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, aby przyjrzały się sytuacjom, w których śledczy ingerowali w pracę medyków.

Lekarze alarmują po interwencjach policji i prokuratury. „Rodzaj rodzącej się anarchii”
Lekarze alarmują po interwencjach policji i prokuratury. „Rodzaj rodzącej się anarchii”
fot. Patrik Slezak / / Shutterstock

Okręgowej Izbie Lekarskiej (OIL) w Krakowie chodzi o dwie sprawy z ostatnich tygodni. Doszło do nich w szpitalu w Miechowie i w szpitalu w Zakopanem. Opisał je tygodnik „Polityka”. Rodziny pacjentów leżących na oddziałach intensywnej terapii tych placówek nie zgodziły się na odpięcie od aparatury podtrzymującej życie krewnych, mimo że lekarze stwierdzili śmierć mózgu. Zgodnie z polskimi przepisami śmierć mózgu oznacza śmierć człowieka, nawet jeżeli bije serce. W lecznicach, na prośby rodziny, interweniowały policja, prawnik, prokuratura – sprzeciwiały się odłączeniu pacjentów od aparatury.

W Miechowie ciało pacjentki przez sześć dni po orzeczeniu śmierci było podpięte do respiratora.

Prokuratura nadal prowadzi tam postępowanie w sprawie prawidłowości zastosowanych procedur medycznych.

W Zakopanem – jak podała „Polityka” - do dzisiaj jest problem ze skompletowaniem lekarzy do ostatecznego orzeczenia śmierci pacjenta. Medycy boją się konsekwencji, m.in. internetowego hejtu.

Scammingout

Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie zorganizowała w środę specjalne spotkanie dla dziennikarzy, na którym poinformowała m.in., że zaapeluje do Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o przyjrzenie się działaniom policji i prokuratury w tych sprawach, ale i o wspólne działania edukacyjne.

- Włączanie się policji i prokuratury w pracę lekarzy, którzy działają zgodnie z procedurami, budzi w nas niepokój. To daje zły przekaz społeczeństwu, że każdą podjętą zgodnie z prawem decyzję można podważyć – powiedziała prezes krakowskiej OIL dr n. med. Marzena Ksel-Teleśnicka.

Podkreśliła, że śledczy nie mogą uniemożliwiać lekarzom wykonywania zawodu.

Zwróciła także uwagę, że na oddziałach intensywnej terapii jest niewiele łóżek i jeżeli ktoś, kto – z prawnego i biologicznego punktu widzenia – zmarł, zajmuje łóżko, to cierpi inna osoba, która potrzebuje tego łóżka.

OIL w apelu do ministerstw ma poprosić również o podjęcie działań edukacyjnych.

- Wierzymy, że większość takich postępowań rodzin bierze się z niewiedzy, ale i z braku zaufania do lekarzy – powiedziała prezes OIL. Dodała, że od ponad 20 lat OIL obserwuje rosnący hejt wobec lekarzy oraz podkopywanie autorytetu zawodu lekarza.

Prezes zaznaczyła, że zgodnie z prawem tylko lekarz jest uprawniony do stwierdzenia zgonu. – Jeżeli prokurator może listem powstrzymać tę decyzję, jeżeli można wysłać policjanta z pałką, który będzie straszył (lekarzy - PAP), to mnie to przypomina rodzaj rodzącej się anarchii – oceniła Ksel-Teleśnicka.

Zdaniem sekretarz Komisji Etyki Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie dr n. med. Teresy Weber-Lipiec medycyna w ostatnich latach oparta jest „na strachu”. Przypomniała, że niegdyś to lekarz podejmował decyzje o leczeniu i wspomniała o „doktorze Google” (pacjenci sami szukają w internecie informacji, nie zawsze prawdziwych, o chorobach i np. sugerują lekarzowi sposób leczenia - PAP). - Powinniśmy opierać się na medycynie opartej na faktach, procedurach. Są wytyczne (…) – mówiła sekretarz.

Zdaniem konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dr n. med. Łukasza Nowaka, „wydaje się, że koncepcja śmierci mózgu budzi u części osób wątpliwości i niejasności”. Przyczyną tego jest, według lekarza, niewiedza o tym, jak długo, jak dokładnie i jak starannie opracowano procedury, pozwalające stwierdzić śmierć mózgu, a tym samym zgon człowieka. Przyczyną wątpliwości części osób może być też, zdaniem konsultanta, brak zaufania do lekarzy i do medycyny.

Dr n. med. Łukasz Nowak podkreślił, że koncepcja ta była opracowywana przez dziesiątki lat, potwierdzona licznymi badaniami w różnych krajach.

Procedura stwierdzenia śmierci mózgu została opisana w obwieszczeniu ministra zdrowia w 2019 r., a wcześniej w latach 80.

Stwierdzenie śmierci mózgu odbywa się dwuetapowo. Najpierw lekarz w drodze badań obrazowych stwierdza ciężkie, nieodwracalne uszkodzenie mózgu, obejmujące też pień mózgu. W tym samym etapie lekarz wyklucza odwracalne przyczyny stanu śpiączkowego. Potem jeszcze następuje czas obserwacji klinicznej.

Drugi etap procedury to potwierdzenie śmierci mózgu przez komisję złożoną z anestezjologa lub neonatologa oraz neurologa lub neurochirurga. Komisja dwukrotnie przeprowadza badania potwierdzające śmierć mózgu. W nietypowych sytuacjach na koniec przeprowadzane są jeszcze badania dodatkowe. (PAP)

bko/ mark/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki