W Pałacu Rewolucji w Hawanie rozpoczęło się w poniedziałek spotkanie prezydenta USA Baracka Obamy z kubańskim przywódcą Raulem Castro. Poniedziałek jest drugim dniem historycznej wizyty Obamy na Kubie.


[Aktualizacja 22.03]
To trzecie spotkanie obu przywódców od ogłoszenia pod koniec 2014 roku zbliżenia między krajami. Rozmowy odbywają się za zamkniętymi drzwiami.
Kubański przywódca Raul Castro wezwał w poniedziałek prezydenta USA Baracka Obamę do zniesienia embarga wobec Kuby. Przywódcy w czasie spotkania w Hawanie zadeklarowali wolę dalszej normalizacji stosunków między obu krajami. Punktem spornym były prawa człowieka.
"Nadszedł nowy dzień" w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Kubą - oświadczył Obama na konferencji, stojąc u boku Castro po spotkaniu przywódców w hawańskim Pałacu Rewolucji. Pochwalił zarazem "ducha otwartości" swego kubańskiego rozmówcy.
Amerykański prezydent przyznał, że pozostały różnice zdań w kwestii demokracji i praw człowieka, zwłaszcza swobody wypowiedzi i stowarzyszeń oraz wolności religijnej, ale obaj politycy mieli "uczciwe i szczere" rozmowy na ten temat. Zapewnił, że droga, którą obrały USA względem Kuby, będzie kontynuowana również przez kolejną administrację.
Raul Castro na zakończenie rozmów wyraził opinię, że Kuba i USA muszą "akceptować i respektować rozbieżności". Odpowiadając na pytanie amerykańskiego dziennikarza, żywiołowo zaprzeczył, by w kraju byli więźniowie polityczni. "Dajcie mi teraz listę, a ich uwolnię. Dajcie nazwisko lub nazwiska... Jeśli będzie lista, zostaną uwolnieni przed nocą" - mówił na wspólnej konferencji.
Oświadczył, że żaden kraj na świecie nie spełnia wszystkich międzynarodowych standardów, jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka. Jak oznajmił, dla Kubańczyków jest "niewyobrażalne", by rząd nie zapewniał opieki zdrowotnej, edukacji, wyżywienia czy bezpieczeństwa socjalnego obywatelom, co zostało odebrane jako wyraźna aluzja do USA.
Castro kolejny raz wezwał także Waszyngton do zwrotu terenu, na którym znajduje się baza Guantanamo, i zniesienia handlowego embarga. O dotychczasowych wysiłkach Obamy w tej kwestii wypowiedział się z uznaniem, choć ocenił, że są niewystarczające.
Przyjazd Obamy to pierwsza wizyta prezydenta USA na Kubie od 88 lat. Biały Dom podkreśla, że wpisuje się ona w amerykańską politykę otwarcia wobec krajów kontynentu latynoamerykańskiego. Prezydentowi USA towarzyszą Pierwsza Dama Michelle oraz córki Sasha i Malia, a także przedstawiciele kół biznesu, grupa kubańskich Amerykanów oraz około 20 kongresmanów.
¡Hola desde Cuba! @POTUS just posted his first update during his #CubaVisit → https://t.co/bK02fxafTD pic.twitter.com/i8QEOViqeV
— Ben Rhodes (@rhodes44) 21 marca 2016
Program przewiduje, poza spotkaniem z Raulem Castro, także rozmowę z kardynałem Jaime Ortegą, który wraz z papieżem Franciszkiem pomógł w pierwszej fazie wznawiania kontaktów USA z wyspą po ponad 50 latach zimnej wojny. Ma też rozmawiać z kubańskimi przedsiębiorcami i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.
President Obama lays wreath at independence memorial in Havana #CubaVisit https://t.co/U7pC8nDvNC https://t.co/IYlM6pNA8i
— CNN Newsroom (@CNNnewsroom) 21 marca 2016
USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Kubą za prezydentury Dwighta Eisenhowera w 1961 roku. Była to reakcja na wzrost napięć w relacjach z rewolucyjnym rządem Fidela Castro. Wprowadzone przez Eisenhowera embargo na więzi handlowe z Kubą i oficjalne kontakty międzyludzkie było od tego czasu wielokrotnie zaostrzane przez amerykański Kongres.
W grudniu 2014 roku prezydenci USA i Kuby ogłosili historyczne ocieplenie relacji. Od tego czasu USA stopniowo wprowadzają w życie różne ułatwienia w kontaktach z Kubą.
Obama: Amerykańscy turyści wkrótce przyjadą na Kubę
Amerykańscy turyści będą wkrótce mogli bez żadnych utrudnień turystycznie odwiedzać Kubę - zapewnia Barack Obama. Amerykański prezydent, który składa historyczną wizytę w Hawanie, w wywiadzie dla telewizji ABC powiedział, że w niedługim czasie możemy spodziewać się bezpośrednich lotów na wyspę ze Stanów Zjednoczonych oraz rejsów statków wycieczkowych. Obecne przepisy umożliwiają wizyty Amerykanów na Kubie, ale ograniczają je do wymiany kulturalnej lub edukacyjnej.
Biały Dom uciął spekulacje dotyczące ewentualnego spotkania Obamy z przywódcą rewolucji kubańskiej, wieloletnim liderem tego kraju, Fidelem Castro. Jak powiedział doradca Białego Domu do spraw bezpieczeństwa Ben Rhodes, ani Waszyngton, ani Hawana, nie zabiegały o możliwość takiej rozmowy.
Wcześniej Barack Obama ogłosił "nowe otwarcie" w relacjach z Kubą. Kubański przywódca Raul Castro mówił, że warunkiem dalszej normalizacji stosunków kubańsko - amerykańskich jest zniesienie embarga i oddanie terenów, na których leży baza Guantanamo. Obama i Castro rozmawiali ponad trzy godziny w Pałacu Rewolucji w Hawanie, a potem spotkali się z dziennikarzami.
PAP/IAR


























































