Pewne symptomy suszy już widzimy – powiedział w środę wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk. Według niego na razie nie możemy mówić o suszy głębokiej. Decydującym miesiącem będzie maj.


Szef resortu rolnictwa pytany w Programie I Polskiego Radia, czy jest groźba suszy w Polsce, wskazał, że w tej chwili występuje przesuszenie gleby na powierzchni.
"Wody gruntowe są jeszcze w miarę na przyzwoitym poziomie – na razie nie możemy mówić o suszy głębokiej" – stwierdził Kowalczyk.
Wicepremier zwrócił uwagę, że najistotniejsze są ewentualne opady w okresie siewów – czyli w połowie kwietnia i w maju.
"Maj to jest głównie decydujący miesiąc – czy susza wywołuje ogromne skutki czy mniejsze" – zwrócił uwagę.
"Już od ok. trzech tygodni nie ma deszczu" – zaznaczył. Przyznał, że nie jest to istotny okres dla wegetacji, ale już, niestety, " pewne symptomy suszy widzimy".
Bezpieczeństwo żywnościowe w kraju
Minister rolnictwa i rozwoju wsi pytany w środę w Programie I Polskiego Radia, czy nasz kraj jest samowystarczalny żywnościowo zapewnił: "Polska jest samowystarczalna, wręcz jest bardzo znacząca nadwyżka eksportu nad importem żywności, co świadczy o tym, że jesteśmy samowystarczalni".
Kowalczyk przypomniał, że w 2021 r. Polska wyeksportowała produkty żywnościowe warte prawie 40 mld euro. Według niego "margines bezpieczeństwa jest ogromy".
"Nawet gdy przybyło do nas blisko 2 mln uchodźców z Ukrainy, jesteśmy w stanie ich wyżywić. To nie zaburzy naszego bezpieczeństwa żywnościowego" - zapewnił wicepremier. Podkreślił, że "możemy się czuć absolutnie bezpieczni, jeśli chodzi o zasoby żywności".
Autorka: Magdalena Jarco


























































