REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Koniec szybkich zwolnień z pracy

2014-03-18 00:34
publikacja
2014-03-18 00:34

Zatrudnieni na czas określony zyskają dłuższy okres wypowiedzenia. Taki będzie skutek wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".


Źródło: Hemera/Thinkstock

Jak czytamy w gazecie, unijny Trybunał rozpatrywał pytanie Sądu Rejonowego w Białymstoku. Uznano, że nie można stosować dwutygodniowego wymówienia wobec pracujących na czas określony, którzy wykonują obowiązki podobne do tych świadczonych przez zatrudnionych na stałe. Takie rozwiązanie dyskryminuje tych pierwszych, bo okres wypowiedzenia dla pracujących na czas nieokreślony jest dłuższy - zależy od stażu pracy i wynosi do 3 miesięcy.

W praktyce wyrok ten przesądza konieczność zmian w kodeksie pracy w zakresie wypowiadania umów na czas określony. Będzie miał więc znaczenie dla ponad 3 milionów Polaków, którzy są zatrudnieni na tej podstawie. Krajowe przepisy nie mogą wskazywać, że umowy terminowe - trwające dłużej niż pół roku - rozwiązuje się z krótkim, 2-tygodniowym wypowiedzeniem, a na czas nieokreślony nawet za 3-miesięcznym.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl
Łukasz PIechowiak

6 lat i dwa tygodnie na do widzenia

Wyrok rozwiązuje problem pewnego rodzaju luki prawnej. Paradoks polegał na tym, że można było podpisać z pracownikiem umowę na 6 lat i dalej miał on tylko dwutygodniowy okres wypowiedzenia. Tylko czy jest wielka różnica pomiędzy umową na czas nieokreślony a umową aż na 6 lat? Z punktu widzenia pracowników zatrudnionych na czas określony wydłużenie im okresu wypowiedzenia to dobre rozwiązanie. W Polsce co dziewiąta umowa o pracę ma charakter terminowy – pod tym względem jesteśmy liderem w Unii Europejskiej. Z drugiej strony lepsza taka umowa, niż żadna. Długie terminy wypowiedzenia to koszt dla pracodawcy, a te stanowią jedną z głównych barier w rozwoju przedsiębiorczości. W dalszym ciągu umowy o pracę wymagają uelastycznienia – okresy wypowiedzenia powinny być skrócone, w szczególności dla kontraktów na czas nieokreślony. Wówczas byłyby one częściej stosowane, niż umowy terminowe.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Dziennik Gazeta Prawna"/vey/łp
Źródło:IAR
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~PRACODAWCA
Dwutygodniowy okres wypowiedzenia powinien być stosowany w każdej formie zatrudnienia. Niestety rząd, związki zawodowe oraz pracownicy nie rozumieją podstawowej prawdy. Dla gospodarki najcenniejsi są PRACODAWCY. To oni gdy tylko nadarzy się okazja zatrudnią ludzi (mniej zaradnych sic!) aby zrobić biznes. Długi okres wypowiedzenia Dwutygodniowy okres wypowiedzenia powinien być stosowany w każdej formie zatrudnienia. Niestety rząd, związki zawodowe oraz pracownicy nie rozumieją podstawowej prawdy. Dla gospodarki najcenniejsi są PRACODAWCY. To oni gdy tylko nadarzy się okazja zatrudnią ludzi (mniej zaradnych sic!) aby zrobić biznes. Długi okres wypowiedzenia powoduje, że działalność staje się zbyt ryzykowna, może doprowadzić nawet do upadłości przedsiębiorstwa. Każdy dziesięć razy się zastanowi, czy kogoś zatrudnić, kiedy obciążenie z tytułu wypowiedzenia umowy ma go kosztować np. około 15 000 zł. Czy ktoś z was drodzy pracownicy wziąłby na siebie taki ciężar? Zastanów się, dlaczego JA MAM CI ZAPŁACIĆ tyle pieniędzy skoro biznes "nie idzie"? Szukasz jelenia? A może to pracownicy powinni mi zapłacić odszkodowanie, że za mało się przykładali i firma plajtuje? Nigdy nie zapominajcie, że po drugiej stronie też jest człowiek, który ciężko harował na te pieniądze. Czy ktoś z was zadał sobie odrobinę trudu na skalkulowanie wynagrodzenia w kontekście ponoszonego ryzyka, w tym wypowiedzenie umowy; pracownik nie sprawdza się na stanowisku pracy; brak popytu na usługi lub produkty; itp? Czy ktoś z was zastanowił się nad tym, że krótszy okres wypowiedzenia oznacza automatycznie mniejsze bezrobocie, a co za tym idzie większe wpływy do budżetu z podatków, mniejsze koszty zasiłków, większa sprzedaż produktów, większy wpływ podatku VAT, itd, itp.? Spadek bezrobocia natychmiast uruchomi kolejne procesy w gospodarce ponieważ zwiększy się popyt. Skoro jednak polityka rządu jest dokładnie odwrotna NIE BĘDĘ NIKOGO ZATRUDNIAŁ. Mam głęboko w nosie ponoszenie wysokiego ryzyka. Tak jak ja, myśli już ogromna ilość pracodawców. Stąd niskie wynagrodzenia, tzw. umowy śmieciowe, oferty za najniższą krajową, itd. Czy na tym wam zależało? Uświadomcie swoim związkom zawodowym, że dzisiaj to nie XIX wiek. Ludzie są świadomi swoich możliwości, potrafią zmienić miejsce pracy, zamieszkania, ba nawet kraj. Potrzebujemy więcej elastyczności.
~rtr
Jesteś równie obiektywny jak związkowcy. Musi istnieć równowaga.
~niezadowolony
moim zdaniem ten wyrok to lwia przysługa. Sam jestem zatrudniony na czas określony na 10 lat i ma to swoje pewne mankamenty głownie wynikające z tego, że mam np ograniczoną czasowo zdolność kredytową. Ale mnie osobiście odpowiada dwa tygodnie okresu wypowiedzenia, ponieważ mam świadomość, że jak znajdę pracę to wystarczy 2 tygodnie moim zdaniem ten wyrok to lwia przysługa. Sam jestem zatrudniony na czas określony na 10 lat i ma to swoje pewne mankamenty głownie wynikające z tego, że mam np ograniczoną czasowo zdolność kredytową. Ale mnie osobiście odpowiada dwa tygodnie okresu wypowiedzenia, ponieważ mam świadomość, że jak znajdę pracę to wystarczy 2 tygodnie i mnie nie ma. NIe musze się męczyć ze swoim pracodawcą 3 m-ce bo taki okres to jest po prostu męczarnia na pewno dla pracownika a czasem i dla obydwu stron. Chodzisz bo musisz choć już nie masz żadnej motywacji a pracodawca wyciśnie Cię jak cytrynę a powiedzmy sobie szczerze, że tylko nielicznie pracodawcy chcą czekać na nowego pracownika tak długo.
A tak krótki okres wypowiedzenia to często atut na rozmowie do tego jak pracodawcy na pracowniku zależy to musi szybko się zmierzyć z problem często na korzyść pracownia np awans czy podwyższka a mając 3 miesiące ma wystarczająco dużo czasu, zeby sobie znaleźć kogoś nowego i to czesto za mniejsze jeszcze pieniądze. Więc nie widze tu specjalnie korzyści. Jak pracodawca chce Cię zwolnic to zwalnia i nara 2 tygodnie i cie niema, jak ma świadomość że musi sie jeszcze 3 miesiące męczyć z kimś kogo nie chce to bedzie szukał haka, a wiadomo , ze kto szuka znajduje i wtedy dostajesz propozycje nie do odrzucenia. Pomijam juz fakt, ze przez m-ce bedzie traktował takiego człowieka jak przestępce, złodzieja i najgorszego zatruwając mu życie.
Głupie rozwiązanie moim zdaniem a Wy co sądzicie?
~Phoenix
Zycie swoje, eksperci swoje. Prawda jest następująca ludzie nie mają już nic do powiedzenia. Nie chroni ich Kodeks Pracy, nie chroni ich Państwo..
Pracodawca jeśli tylko chce pozbyć się Pracownika zrobi to bez zmrużenia oka..
~Ania
Naprawdę? Już teraz ciężko z pracą, a jak się jeszcze okaże że okres wypowiedzenia wydłuży się w nieskończoność, to firma naprawdę 5 razy pomyśli zanim kogokolwiek zatrudni!!
~Wanai
No to się "ekspert" wypowiedział hahaha: "okresy wypowiedzenia powinny być skrócone, w szczególności dla kontraktów na czas nieokreślony. Wówczas byłyby one częściej stosowane, niż umowy terminowe"

Przede wszystkim umowa terminowa pozwala zwolnić pracownika bez podawania przyczyny i tu tkwi cały sekret.
No to się "ekspert" wypowiedział hahaha: "okresy wypowiedzenia powinny być skrócone, w szczególności dla kontraktów na czas nieokreślony. Wówczas byłyby one częściej stosowane, niż umowy terminowe"

Przede wszystkim umowa terminowa pozwala zwolnić pracownika bez podawania przyczyny i tu tkwi cały sekret. Podpadasz byle czym - wylatujesz! Z umową na stałe nie ma tak lekko.
Jak wprowadzą takie same warunki zwalniania jak w umowie bezterminowej to wtedy się poprawi nam pracownikom, a nie tylko "wielkim szefom" którzy wożą się na naszych plecach płacąc najniższą krajową!
~Wanai
No to się "ekspert" wypowiedział hahaha: "okresy wypowiedzenia powinny być skrócone, w szczególności dla kontraktów na czas nieokreślony. Wówczas byłyby one częściej stosowane, niż umowy terminowe"

Przede wszystkim umowa terminowa pozwala zwolnić pracownika bez podawania przyczyny i tu tkwi cały sekret.
No to się "ekspert" wypowiedział hahaha: "okresy wypowiedzenia powinny być skrócone, w szczególności dla kontraktów na czas nieokreślony. Wówczas byłyby one częściej stosowane, niż umowy terminowe"

Przede wszystkim umowa terminowa pozwala zwolnić pracownika bez podawania przyczyny i tu tkwi cały sekret. Podpadasz byle czym - wylatujesz! Z umową na stałe nie ma tak lekko.
Jak wprowadzą takie same warunki zwalniania jak w umowie bezterminowej to wtedy się poprawi nam pracownikom, a nie tylko "wielkim szefom" którzy wożą się na naszych plecach płacąc najniższą krajową!
~artur
zgadzam się z pana wypowiedzią. ekspert jak zawsze pieprzy od rzeczy - byle pracodawcom zrobić lepiej
~Marek
A jak to się ma do "Umowa o pracę tymczasową"?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki