REKLAMA
ZŁOTY BANKIER 2026

Kierowcy wróżą z ropy naftowej

2007-10-19 10:30
publikacja
2007-10-19 10:30
Kierowcy ostatnio nie mają co narzekać na ceny paliw. Choć benzyna i olej napędowy nie są tanie, to ceny są niższe o ok. 10-20 gr niż w wakacje. W najbliższych tygodniach nie powinni się spodziewać drastycznych podwyżek przy dystrybutorach. Potem może być gorzej, gdyż na światowych rynkach trwa prawdziwa gorączka. Cena baryłki ropy naftowej osiągnęła już 88 dolarów, czyli najwięcej w historii. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy jeszcze będzie drożeć do ponad 90 dolarów, a może nawet do 100 dolarów - jak już w zeszłym roku przewidywały niektóre analizy - czy w końcu zacznie spadać.

- Dzisiaj świat konsumuje ropę naftową, nie patrząc na jej ceny - mówi Andrzej Szczęśniak, analityk rynku paliw. - Prognozowanie cen ropy na przyszłe miesiące jest zajęciem bezowocnym, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się wydarzy. W poprzednich latach na jesień ropa taniała. Ten rok jest pierwszym, kiedy drożeje i to do takich poziomów. Rynek ropy jest strasznie "rozspekulowany". Przykładowo wrzesień i październik ubiegłego roku stały na światowych giełdach paliwowych pod znakiem ostrych spadków cen ropy naftowej. Ceny spadły z poziomu ponad 70 dolarów do niewiele więcej niż 50 dolarów.

Ceny windują spekulacyjne fundusze inwestycyjne, które ostatnio wycofały kapitał z rynków nieruchomości przeżywających zapaść. Gotówkę kierują na rynek paliw, gdyż uważają go za znacznie zyskowniejszy. Na to nakłada się zaogniona sytuacja na linii Turcja - Irak i obawa inwestorów o konflikt zbrojny między tymi krajami, co może doprowadzić do ograniczenia eksportu ropy z Iraku. Swoje dokłada także kartel OPEC, który ostatnio ostrzega, że spekulacyjne ceny ropy są niebezpieczne, jednocześnie nie kwapi się do znacznego zwiększenia wydobycia. - Wysokie ceny ropy to sukces strategii naftowego kartelu - dodaje Szczęśniak. - Utrzymuje on wydobycie na takim poziomie, że nie zagraża dostawom, jednocześnie pozwala na utrzymanie wysokich cen.

Niedawno OPEC zdecydował się zwiększyć wydobycie ropy o 500 tys. baryłek dziennie, rynek jednak nie zareagował zniżkami, ale zwyżkami notowań ropy. Czy ta bańka spekulacyjna może pęknąć? - Dalszy wzrost cen może zagrozić budżetom takich państw jak Indie czy Chiny, które nie mają własnych zasobów ropy naftowej - uważa Szczęśniak. - Paliwo jest tam bardzo tanie, ponieważ jest dotowane przez państwo. Mniejsze dotacje oznaczałyby spadek popytu w tych krajach, a to doprowadziłoby do spadku cen ropy. Na razie jednak, pomimo skaczących w górę cen ropy, polskich kierowców przed podwyżkami chroni umacniający się złoty. Prognozy analityków przewidują, że nasza waluta nadal będzie się umacniać do dolara, a przynajmniej pozostanie tak samo silna. Dzięki temu krajowe rafinerie wstrzymują się z podwyżkami. Litr benzyny na stacjach kosztuje od 4,15 do 4,45 zł. Jeśli jednak złoty osłabi się o kilkanaście groszy, ceny benzyny bezołowiowej 98-oktanowej ponownie skoczą do poziomu 4,70 zł lub wyżej. Niezależnie od tego czy złoty będzie się umacniał, na zimę drożeć będzie olej napędowy.

Dziennik Bałtycki
Jacek Klein
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki