REKLAMA

Kiedy nie warto żyć bez długów?

Marcin Lekki2014-06-12 06:00
publikacja
2014-06-12 06:00
fot. sxc / SXC

Nasza cywilizacja w dużym stopniu opiera się na kredycie – przez niektórych zadłużanie się to nic innego, jak ograniczenie wolności. Jednak pozwala on realizować cele i ułatwia życie. Czasami bycie zadłużonym może być lepsze niż pozostawanie bez zobowiązań.

Ładny dom, dobre wykształcenie, nowy samochód, wakacje w ciepłych krajach – to tylko niektóre rzeczy, na które wielu z nas nie byłoby stać, gdyby nie kredyty. Obecnie ich zaciąganie jest łatwiejsze niż kiedykolwiek, ponieważ stopy procentowe spadają, a im mocniej idziemy w stronę społeczeństwa bez gotówki, tym częściej będziemy za codzienne wydatki płacić kartą kredytową. W niektórych sytuacjach dług jest wygodny. Powstaje więc pytanie – czy warto za wszelką cenę unikać długów?

Zniewoleni przez kredyt

Oczywiście zadłużanie się ma wielu przeciwników. W niektórych kulturach pożyczanie na procent jest niezgodne z religią (np. w islamie), a w Imperium Rzymskim wierzyciel miał prawo zrobić z dłużnikiem, co tylko mu się podobało. W dzisiejszych czasach przyjęło się natomiast powiedzenie, że współczesną formą niewolnictwa jest kredyt hipoteczny.

Dług faktycznie nie jest dobry z kilku powodów. Generuje dodatkowe ryzyko w naszym życiu, odbiera część możliwości dysponowania własnymi pieniędzmi. Gdy nagle stracimy źródło dochodów, kredyty mogą być zaciskającą się pętlą na szyi, podobnie jest, gdy rosną koszty jego spłaty – vide sytuacja „frankowiczów”, którzy przez wzrost kursu franka szwajcarskiego muszą teraz spłacać o wiele wyższe raty kredytów mieszkaniowych. Kredyt według niektórych jest w pewnym sensie ograniczeniem wolności. Czy są więc jakieś dobre strony zadłużania się?

Zadłużony pracownik to dobry pracownik

Wbrew pozorom zadłużanie się pomaga zbudować dobrą reputację, pod warunkiem, że spłacamy zobowiązania zgodnie z umową. Tak samo będzie w relacjach z bankami – osoby, które zaciągały wiele kredytów i każdy spłacały, są dobrze traktowane przez instytucje finansowe. Osoby, które przez wiele lat nie zaciągały zobowiązań, przychodząc do banku są dla niego anonimowi, przez co mając nóż na gardle mogą wtedy kredytu nie otrzymać.

Zgodnie z logiką, osoby zadłużone powinny mieć większe szanse na rynku pracy. Dlaczego? Ponieważ pozostawanie bez pracy stanowi dla nich większy problem, niż dla tych wolnych od długów. Osoby zadłużone powinny więc bardziej szanować pracę, wykazywać się większym zaangażowaniem zawodowym, a także być gotowe do pracy po godzinach.

Za zadłużaniem się przemawia też obecna sytuacja makroekonomiczna. Od niedawna w strefie euro obowiązuje ujemna stopa depozytowa, a Fed od dawna prowadzi skup aktywów, co zwiększa podaż pieniądza w gospodarce i sprawia, że stopy procentowe są na rekordowo niskich poziomach. W takich warunkach oszczędzanie mija się z celem – odsetki z lokat są śmiesznie niskie. Cieszą się natomiast kredytobiorcy, którzy płacą mało odsetek od zaciągniętych długów.

ZOBACZ TEŻ: My porównaliśmy, ty dokonaj wyboru - najlepsze kredyty gotówkowe na Bankier.pl

Zależy, jaki kredyt…

Zanim zadłużymy się, trzeba zdać sobie sprawę z kilku rzeczy – istotne jest, na co zaciągamy kredyt. Jeśli będzie to zadłużenie czysto konsumpcyjne, może być to bardzo nieopłacalne, ze względu na wysokie oprocentowania i wartość kupowanych dóbr. Taki kredyt często będzie znacznie droższy, i w efekcie nieopłacalny.

Zupełnie inaczej jest, jeśli zaciągamy kredyt mający charakter bardziej inwestycyjny, na przykład na zakup mieszkania. Pierwszą zaletą jest fakt, że są one zwykle niżej oprocentowane. W pewnych okolicznościach zaciągnięcie kredytu może być lepsze niż pozostawanie bez długu. Tym bardziej, że mieszkać gdzieś trzeba, i komuś płacić za to trzeba – dlaczego więc nie mieszkać na swoim?

Kredyt… spełnia marzenia

Co ciekawe, są kultury, które uznają kredyt za dobry. Należy do nich nacja Tiw z zachodniej Afryki. Uważają oni, że bycie zadłużonym jest dobre, ponieważ wymusza dłuższe i silniejsze relacje między ludźmi.

Dla wielu osób kredyt pozwala osiągać cele, a nawet spełniać marzenia. Wyjazd w daleką i od dawna wymarzoną podróż, czy na studia za granicą, przez brak oszczędności musiałyby zostać przez nas odłożone na później – dzięki zadłużeniu się możemy przyspieszyć pewne rzeczy. Trzeba jednak pamiętać, że kredyt to duże zobowiązanie, i jeszcze przed jego zaciągnięciem musimy mieć realny plan, jak go spłacimy.

Poziom naszego zadłużenia powinien być uzależniony od wieku. Kiedy jesteśmy młodzi i dopiero zaczynamy karierę, nasze zarobki są niewielkie, a majątek praktycznie żaden. Kredyt pozwoli się usamodzielnić – nasze zarobki z czasem powinny rosnąć, a wraz z nimi powinien spadać poziom naszego zadłużenia.

- Przez ostatnie 10 lat mam debet na karcie kredytowej, jednak moje dochody pozwalają na jego regularne spłacanie – napisał na forum internetowym jeden z użytkowników. Wzrost zadłużenia wcale nie musi oznaczać, że tracimy grunt pod nogami. Jeśli nasz dług w ostatnich latach wzrósł o 5%, a zarobki o 10%, to nasza zdolność jego spłaty faktycznie rośnie. Podobnie jest z inwestycjami – finansistom znane jest pojęcie dźwigni finansowej. Pozwala ona uzyskiwać wyższe stopy zwrotu z własnego kapitału, gdy się zadłużamy. Jest jeden warunek – koszt kredytu musi być niższy niż korzyści uzyskiwane z inwestycji.

Zadłużenie się wiąże się z dużym ryzykiem – w razie utraty pracy często zostajemy na lodzie z kredytem. Osoby myślące o kredycie, niezależnie od celu, powinny ocenić swoje możliwości – dokładnie przekalkulować, ile co miesiąc będą w stanie spłacać i zapewnić bufor bezpieczeństwa w postaci oszczędności. Jednak prawdopodobnie, gdyby nie kredyty, wiele osób nigdy nie posiadałoby żadnego majątku. Spłacanie mieszkania przez 30 lat to wielkie zobowiązanie, ale bez kredytu prawdopodobnie większość z nas nigdy nie odłożyłaby wystarczająco dużo, aby kupić własne cztery kąty,czy wysłać dzieci na studia.

ZOBACZ TEŻ: Porównywarka kredytów gotówkowych Bankier.pl - coś więcej niż kalkulator

Źródło:
Tematy
Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Komentarze (54)

dodaj komentarz
~ja
Artykuł tendencyjny, zakup domu nie jest inwestycją ponieważ jest po stronie pasywów, inwestycją w ekonomi nazywamy zakup czegoś co generuje dochód, są to aktywa. Redaktorzyno pisz zgodnie z prawdą! Dwa, nie każdy musi kupować dom. Kredyt to niewola, tak było, jest i będzie. Jedynie zakup pod inwestycje jest uzasadniony Artykuł tendencyjny, zakup domu nie jest inwestycją ponieważ jest po stronie pasywów, inwestycją w ekonomi nazywamy zakup czegoś co generuje dochód, są to aktywa. Redaktorzyno pisz zgodnie z prawdą! Dwa, nie każdy musi kupować dom. Kredyt to niewola, tak było, jest i będzie. Jedynie zakup pod inwestycje jest uzasadniony ekonomicznie i moralnie. Każdy kredyt konsumpcyjny to głupota do kwadratu. Takie są prawa ekonomi czy się to podoba peło i lewakom czy nie.
~ksawery
Artykuł trochę przerysowany ale każdy wie, że kredyty mają swoje plusy i minusy jak zresztą wszystko inne ale prawda wygląda tak, że dzięki nim mnóstwo ludzi spełnia swoje marzenia czy może pozwolić sobie na doraźne przyjemności jak wakacje. To samo mój przyjaciel ze Szczecina - kupił mieszkanie na Małych Błoniach Artykuł trochę przerysowany ale każdy wie, że kredyty mają swoje plusy i minusy jak zresztą wszystko inne ale prawda wygląda tak, że dzięki nim mnóstwo ludzi spełnia swoje marzenia czy może pozwolić sobie na doraźne przyjemności jak wakacje. To samo mój przyjaciel ze Szczecina - kupił mieszkanie na Małych Błoniach i co z tego, że musi spłacać co miesiąc raty (za wynajem pewnie płaciłby podobną sumę) skoro nigdy nie widziałem go szczęśliwszego.
~Romek
jasne, zarowno zadluzenie na 100 tys., jak i posiadanie 100 tys. w kieszeni ma swoje plusy i minusy. Jedni woleliby miec 100 tys., inni preferuja nie miec 100 tys., a jeszcze inni lubia byc zadluzeni na 100 tys.Moj przyjaciel tez kupil mieszkanie na Malych Bloniach i uwaza to za najwiekszy blad swojego zycia. Coz za zbieg okolicznosci :)
~Turek
"Zgodnie z logiką, osoby zadłużone powinny mieć większe szanse na rynku pracy. Dlaczego? Ponieważ pozostawanie bez pracy stanowi dla nich większy problem, niż dla tych wolnych od długów. Osoby zadłużone powinny więc bardziej szanować pracę, wykazywać się większym zaangażowaniem zawodowym, a także być gotowe "Zgodnie z logiką, osoby zadłużone powinny mieć większe szanse na rynku pracy. Dlaczego? Ponieważ pozostawanie bez pracy stanowi dla nich większy problem, niż dla tych wolnych od długów. Osoby zadłużone powinny więc bardziej szanować pracę, wykazywać się większym zaangażowaniem zawodowym, a także być gotowe do pracy po godzinach."idealny niewolnik, dla kasy zrobi wszystko i nie bedzie mial zadnych zahamowan. Rzeczywiscie sytuacja godna pozazdroszczenia, a opisany typ to doprawdy wyjatkowo wartosciowa jednostka. "Zgodnie z logika", he he he. Ten artykul pokazuje, ze dla kredyciarzy zadnego sensownego pocieszenia NIE MA.
~jkm
można go np. wkręcić w płatne zabójstwo, czy inne...bo jest w desperacji niewolniczej. KAPITALIZM"DEMOKRACJA"
~lol3
no cóż, jeśli piszący artykuł młody człowiek z wykształceniem finansowym uważa, że dobrze brać kredyty, żeby mieć dobrą historię w bankach, bo w przeciwnym razie "mając nóż na gardle mogą wtedy kredytu nie otrzymać" to jest to przerażające. Nie znam takiej sytuacji życiowej, w której byłbym zmuszony no cóż, jeśli piszący artykuł młody człowiek z wykształceniem finansowym uważa, że dobrze brać kredyty, żeby mieć dobrą historię w bankach, bo w przeciwnym razie "mając nóż na gardle mogą wtedy kredytu nie otrzymać" to jest to przerażające. Nie znam takiej sytuacji życiowej, w której byłbym zmuszony do wzięcia kredytu i nigdy nie zrozumiem takiego podejścia.Jeśli natomiast Pan Lekki osobiście wcale tak nie uważa jak napisał, to jest nieetycznym hipokrytą i sprzedawczykiem, co jest jeszcze gorsze niż opcja nr 1.
~jarosław
ja też przychylę się do ogólnego odbioru artykułu jako zła wszelakiego. redaktorzyno - może przypomnij piewco zadłużenia na jaki procent pożyczano w starożytnym rzymie - he? zastanawiam się czy taki ćwok który to napisał czyta komentarze do swoich wypocin. może tworzy kolejne "dzieło" pod dyktando resortu ja też przychylę się do ogólnego odbioru artykułu jako zła wszelakiego. redaktorzyno - może przypomnij piewco zadłużenia na jaki procent pożyczano w starożytnym rzymie - he? zastanawiam się czy taki ćwok który to napisał czyta komentarze do swoich wypocin. może tworzy kolejne "dzieło" pod dyktando resortu bankowców.
~witek
Gdyby nie było kredytów to ceny nieruchomości były by znacznie niższe min. o połowe.kilkanaście lat temu mieszkanie zamieniało się za używany,kilkuletni samochód.Dzisiaj wmawia się ludziom,że kilkudziesięcioletnie mieszkanie jest warte 200000zł i więcej -to jest jakaś bzdura- żeby je nabyć trzeba wziąć kredyt Gdyby nie było kredytów to ceny nieruchomości były by znacznie niższe min. o połowe.kilkanaście lat temu mieszkanie zamieniało się za używany,kilkuletni samochód.Dzisiaj wmawia się ludziom,że kilkudziesięcioletnie mieszkanie jest warte 200000zł i więcej -to jest jakaś bzdura- żeby je nabyć trzeba wziąć kredyt na 30 lat -bankierzy robią wszystko aby ceny się nie urealniły(do zarobków)
~dzika_bestia
Według tego redaktora każde ogłoszenie o pracę powinno wyglądać tak:Wymagania:- znajomość MS Office- kredyt hipoteczny (preferowane osoby z kredytem na 30 lat i więcej)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki