REKLAMA

Kazein kontra Tenkaizen

2010-03-22 08:00
publikacja
2010-03-22 08:00
Kaizen cechuje zasada progresywnej zmiany, która mówi, że każdego dnia dany proces może być wykonany trochę lepiej niż poprzedniego. Dzięki kaizen można wprowadzić wiele postępowych zmian. Do tej pory posłużono się tą metodą dla poprawy efektywności na liniach produkcyjnych, przy redukowaniu błędów medycznych i reagowaniu w sytuacjach kryzysowych. Ale kaizen ma pewne ograniczenia. Nieważne, ile zmian wprowadzisz do kalkulatora. On nigdy nie stanie się arkuszem kalkulacyjnym.

Chciałbym przedstawić jeden ze sposobów wizualizacji progresywnej zmiany i jej ograniczeń reprezentowany przez myślenie kaizen. Wyobraź sobie, że bierzesz doskonałe zdjęcie obrazu Leonarda da Vinci Mona Lisa, umieszczasz w świetnej kolorowej kopiarce i naciskasz guzik. Otrzymasz całkiem niezłą, ale nieco gorszą wersję oryginału. Następne skopiuj kopię, a potem kopię kopii i tak dalej. Każda kopia będzie coraz gorsza pod względem jakości od poprzedniej. Powiedzmy, że zrobiłeś kopie około stu razy, więc Twoja ostateczna wersja jest ciągle rozpoznawalna, mimo że trochę niewyraźna, ale niestety kolory są inne, obraz traci swoją magię.

Teraz weź te sto kartek i ułóż je w odwrotnej kolejności. Przewracając kartki, zobaczysz, że każda strona jest ulepszeniem poprzedniej, każdy obrazek jest stosunkowo lepszy od poprzedniego. W końcu zobaczysz obrazek prawie idealny, niemal nieodróżnialny od obrazu Leonardo. Nawet jeśli jest bardzo piękny, nigdy nie będzie tym, czym jest prawdziwa Mona Lisa. Z drugiej strony, niezależnie od tego, ile razy wykonasz to zadanie, nigdy nie otrzymasz obrazu Picassa.

Każdy poziom odtwórczego myślenia — powtarzanie roli, stała systematyzacja, nieustające ulepszanie — mogą być potężnym narzędziem. Wiele organizacji, które skupiły się na odtwórczym myśleniu, szczególnie na kaizen, odnotowało pozytywne rezultaty. Ale samo odtwórcze myślenie to nie wszystko. Takie myślenie może być skuteczne w niwelowaniu efektów bocznych, ale nigdy nie doprowadzi do przełomowej zmiany. Założyciel Media Laboratory przy Massachusetts Institute of Technology, Nicholas Negroponte, napisał: „Małe zmiany są największym wrogiem innowacji”.

Produktywne myślenie

Produktywne myślenie jest zdecydowanie inne. Dzięki odtwórczemu myśleniu można unowocześnić stary powóz. Ale tylko dzięki produktywnemu myśleniu możemy wyobrazić sobie samochód.

Bądź gejzerem zaskakujących i celnych pomysłów »
Produktywne myślenie to taki sposób myślenia, który doprowadza do nowych pomysłów i przełomowych zmian. Można je określić słowami Wertheimera: jest to myślenie bardziej intuicyjne niż oparte na doświadczeniu. Jest istotne, gdyż może doprowadzić do zmian otoczenia czy powstania nowych rynków, zróżnicowania produktów i usług, a także do udoskonalenia i rozwoju nowych procesów i osiągnięcia wysokiego poziomu kompetencji. W tym rozdziale opisałem już odtwórcze myślenie w jego najlepszej formie, czyli myślenie kaizen. Pracując z klientami, rozwijam japońskie określenie i opisuję produktywne myślenie neologizmem mojego autorstwa — jako myślenie tenkaizen (z wyrazami szacunku dla japońskich językoznawców).

Tenkaizen
składa się z trzech słów składowych: ten oznaczające „prawo” czy „tradycję”, kai, czyli „zmiana”, oraz zen oznaczające „dobry”. Inaczej mówiąc, można zdefiniować tenkaizen jako „dobrą rewolucję”. Tenkaizen przewraca wszystko do góry nogami. Zamiast ulepszać stare, produkuje nowe. Produktywne myślenie, inaczej tenkaizen, zmienia nie tylko to, co robimy, ale także sposób postrzegania świata. Musimy stawić czoła zmianie, aby stworzyć coś nowego.

W 1997 roku Reed Hastings założył Netflix, pierwszą amerykańską firmę, która wypożyczała filmy DVD za pośrednictwem poczty. Ludzie składali zamówienie na stronie internetowej, a film otrzymywali kurierem. Firma Netflix działała niemal identycznie jak tradycyjne wypożyczalnie, które istniały na rynku od chwili, gdy pojawiły się nagrania. Jedyną różnicą było to, że Netflix nie posiadał wypożyczalni. Klienci musieli zapłacić 4 dolary za wypożyczenie i dodatkowe 2 za przesyłkę, a czasami doliczano opłaty za nieoddanie filmu na czas. Kanał dystrybucji odróżniał Netflix od konkurencyjnej firmy Blockbuster.

W 1999 roku Hastings miał pomysł tenkaizen. Co by było, gdyby zamiast wypożyczania płyt DVD sprzedawać możliwość oglądania filmów? Pomysł polegał na tym, aby klienci odpłatnie rejestrowali się na stronie internetowej i tworzyli listy filmów, które pragną zobaczyć. Każdy użytkownik miał prawo trzymać film tak długo, jak zechce. Po odesłaniu filmu wysyłano kolejny z listy. Zniesiono opłaty za wypożyczenie filmu, wysyłkę i opóźnienie. To była nie tylko postępowa zmiana, lecz całkiem nowe spojrzenie na relacje z klientami. W ciągu trzech lat Netflix stał się wypłacalny dzięki niemal milionowi użytkowników. Do 2007 roku Netflix zyskał rangę jednej z najlepiej prosperujących firm internetowych — wysyłano 1,5 miliona filmów każdego dnia do 6,5 miliona użytkowników. Sukces ten sprawił, że na światowych rynkach pojawiło się wielu naśladowców, a konkurencja, taka jak Blockbuster czy Hollywood Video, również zmieniła swoją strategię.

Ze świata nauki można zaczerpnąć inny przykład myślenia tenkaizen

Jak w sposób zdyscyplinowany i powtarzalny generować większą liczbę lepszych pomysłów w krótszym czasie »
We wrześniu 2005 roku grupa naukowców z Europy i Ameryki wylansowała nową niezwykłą publikację, nazwaną „Dziennikiem Nieudanych Korelacji” (ang. Journal of Spurious Correlations), w skrócie JSpurC. Jej celem było dostarczenie informacji na temat nieopublikowanych wyników badań, innymi słowy, badań i doświadczeń, które niczego nie udowodniły. Dlaczego publikować wyniki nieudanych eksperymentów? Po pierwsze, taka publikacja może pomóc w zidentyfikowaniu błędów metodologicznych i doprowadzić do ulepszenia jakości przyszłych studiów. Po drugie, może być to wskazówka dla innych badaczy z tej dziedziny, aby przeanalizowali, dlaczego zadanie nie powiodło się, i unikali powtórzenia błędów. Większość z nas docenia uczenie się na własnych błędach; dlaczego by też nie dać naukowcom możliwości uczenia się na błędach kolegów po fachu? Po trzecie, obecny system wydawania prac naukowych spowodował, że książki naukowe są publikowane wybiórczo, co negatywnie wpływa na naszą percepcję i wartościowanie — tak naprawdę nie wiemy, co jest prawdziwe lub też nie. Jeśli na przykład pojedyncze badanie renomowanego naukowca wykaże w grupie homoseksualistów dodatnią korelację pomiędzy ich liczbą a liczbą samobójstw, istnieje duża szansa na opublikowanie tych wniosków. Może być wiele innych badań równie renomowanych naukowców, które nie udowodnią, że taka korelacja w ogóle istnieje, a z powodu negatywnych wyników ich prace nie doczekają się publikacji. Pomimo przewagi ilościowej badań wykazujących brak korelacji wnioski, które opublikowano, mogą zostać przyjęte jako prawdziwe. Według Davida Lehrera, jednego z inicjatorów JSpurC: „Wszystko, o czym myślimy, może być mylne. Rzeczywiste wyniki badań spoczywają w szufladach, gdyż nie doczekały się publikacji”.

Przytoczone historie nie ilustrują współczesnych teorii myślenia. Zarówno JSpurC, jak i Netflix przekształcają tradycyjne pomysły i dlatego są przykładem tenkaizen, czyli „dobrej rewolucji”.

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki